Kamil Majchrzak, drugi polski tenisista w rankingu światowym, jest już w trzeciej rundzie gry pojedynczej mężczyzn, rozgrywanego na trawiastych kortach w Londynie (Wimbledonie) wielkoszlemowego turnieju The Championships Wimbledon 2025. W środę (2 lipca), w drugiej rundzie 148 edycji najsłynniejszego turnieju tenisowego na świecie, Kamil Majchrzak (109. ATP) w świetnym stylu pokonał w trzech setach 6:1, 6;4, 6:3 Amerykanina Ethana Quinna (89. ATP) – po raz drugi w karierze meldując się w trzeciej rundzie turnieju wielkoszlemowego (wcześniej był w trzeciej rundzie US Open 2019)!
Kamil Majchrzak nie był faworytem środowego meczu, ale rywalizację z notowanym w światowym rankingi 20 lokat wyżej Ethanem Quinnem rozpoczął doskonale. Szumi po czterech rozegranych gemach prowadził po kwadransie 4:0 z przewagą dwóch breaków, które zdobył w gemach drugim oraz czwartym. Zaskoczony Amerykanin dopiero przegrywając 0:5 otworzył wynik pojedynku po swojej stronie, utrzymując podanie, ale o odwróceniu przebiegu zmagań nie mogło być mowy. Set otwarcia Kamil Majchrzak zapisał na swoim koncie, wygrywając po 20 minutach 6:1! Ethan Quinn w pierwszej partii pojedynku wygrał raptem dziewięć wymian, najwięcej, po dwie – w gemach drugim i piątym.
Polak nie zamierzał na tym poprzestać i idąc za ciosem, drugą odsłonę pojedynku zaczął od breaka. Po kilku minutach Szumi niespodziewanie stracił wprawdzie serwis, ale po kilku następnych minutach odzyskał prowadzenie z przewagą przełamania serwisu rywala i tej przewagi już nie roztrwonił. Ethan Quinn nie miał zresztą nawet cienia szansy na kolejny re-break, gdyż świetnie serwujący Kamil Majchrzak własne gemy serwisowe wygrywał bardzo pewnie. Gemy czwarty i szósty Szumi wygrał na sucho, w ósmym przegrał tylko jedną wymianę, a w dziesiątym – dwie.
Amerykanin dopiero broniąc się przed porażką w secie drugim, prowadził nawet w gemie serwisowym 30:15, ale trzy następne akcje na swoją korzyść rozstrzygnął Kamil Majchrzak, zwyciężając w drugiej partii meczu 6:4. Drugi set był od pierwszego znacznie dłuższy, trwał 36 minut.
Obejmując w meczu prowadzenie 2:0 w setach Polak znalazł się w środowym pojedynku w bardzo korzystnym położeniu i na drodze do trzeciej rundy – 1/16 finału – już się nie zatrzymał. W ostatniej jak się okazało, odsłonie meczu obraz gry na trawiastym korcie w Wimbledonie nie uległ zmianie. Kamil Majchrzak w secie trzecim przełamał serwis Amerykanina już w pierwszym gemie i korzystny rezultat utrzymał do końca. Co prawda Kamil Majchrzak, który w gemie trzecim nie wykorzystał break-pointa, by w trzecim secie prowadzić 3:0, miał pewne problemy w gemach czwartym i ósmym, ale w obu przypadkach sobie poradził za pierwszym razem, utrzymując podanie po wcześniejszej obronie dwóch następujących bezpośrednio po sobie break-pointów, a w drugim – po obronie jednego break-pointa.
Obrona przez Polaka break-pointa w gemie ósmym trzeciego seta była w zasadzie decydującym momentem meczu. Prowadząc w secie trzecim Szumi znalazł się już tylko o jeden wygrany gem od awansu i cel osiągnął już w następnym gemie przy serwisie rywala. W ostatnim gemie meczu Kamil Majchrzak, obejmując prowadzenie 40:15, wypracował dwie z rzędu piłki meczowe i drugą z nich wykorzystał, zamykając środowy pojedynek.
Najdłuższy w meczu trzeci set, trwający 39 minut, Kamil Majchrzak wygrał 6:3 i po pokonaniu Ethana Quinna 6:1, 6:4, 6:3 znalazł się w trzeciej rundzie The Championships Wimbledon 2025 w grze pojedynczej mężczyzn.
Nadspodziewanie jednostronne spotkanie trwało godzinę i 35 minut. Podstawą zwycięstwa Kamila Majchrzaka był bardzo dobrze funkcjonujący serwis. Polak zaserwował co prawda tylko pięć asów (nie popełnił ani jednego podwójnego błędu serwisowego), ale przede wszystkim w zdecydowanej większości bardzo pewnie wygrywał własne gemy serwisowe, a podanie stracił tylko raz, w drugim gemie drugiego seta – w momencie, w którym nie miało to poważniejszych konsekwencji.
W całym meczu Szumi wypracował dziewięć break-pointów, wykorzystując sześć, Ethan Quinn na przełamanie serwisu Polaka zamienił jedną z pięciu okazji. Kamil Majchrzak zagrał 19 winnerów, popełniając 16 niewymuszonych błędów, Ethan Quinn miał wprawdzie 25 winnerów, ale popełnił aż 36 niewymuszonych błędów. Tenisiści rozegrali łącznie 156 akcji, z których Kamil Majchrzak wygrał 91 (58 procent), zaś Ethan Quinn 65 (42 procent).
Następnym przeciwnikiem Kamila Majchrzaka będzie w piątek, 4 lipca, zwycięzca meczu Cristian Garin (Chile) – Arthur Rinderknech (Francja). Ten mecz został w środę zawieszony (w Londynie można grać do godziny 22 czasu miejscowego, w Polsce to godz. 23) i zostanie dokończony w czwartek (3 lipca). Po trzech rozegranych setach wynik 3:6, 6:3, 7:6 (3) dla Arthura Rinderknecha
Dodać należy, że z powodu opadów deszczu, środowe mecze w Wimbledonie rozpoczęły się dwie godziny i 10 minut później niż planowano, a spotkanie Kamil Majchrzak – Ethan Quinn z opóźnieniem jeszcze większym, trzy godziny i 10 minut później niż zakładano.
Ostatecznie zdołano rozegrać pojedynki w grze pojedynczej, na czwartek przełożono natomiast niektóre mecze gry podwójnej, w tym spotkanie duetu polsko-amerykańskiego Magda Linette/Bernarda Pera z duetem japońskim Shuko Aoyama/Ena Shibahara. Ten mecz ma się rozpocząć w czwartek, 3 lipca, o godzinie 12.30 czasu polskiego.
Krzysztof Maciejewski


