W tenisa można grać w każdym wieku

Team Seniora to działająca przy Gdańskiej Akademii Tenisowej jedyna w swoim rodzaju grupa miłośników białego sportu. – W porywach jest nas trzydzieści osób. Średnia wieku wynosi 74 lata – mówi Zbigniew Zalewski, szef seniorskiego zespołu.

Tekst: Tomasz Sikorski

Skąd pomysł na powołanie do życia tenisowego Teamu Seniora? – Początki grupy sięgają 2004 roku. Tym, który postanowił skupić wokół siebie grupę dojrzałych fanów tenisa był nieżyjący już Marek Grodzicki. Spotykaliśmy się wówczas na kortach Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Sopocie. Kryteria doboru do grupy były dwa. Przyjmowaliśmy tylko amatorów, by wszyscy prezentowali mniej więcej podobny poziom gry, a do tego taka osoba musiała pasować do towarzystwa. To ważne, bo od początku naszej działalności stanowiliśmy świetnie rozumiejący się kolektyw. I tak jest zresztą do dzisiaj – wspomina Zbigniew Zalewski, który z czasem przejął obowiązki swojego poprzednika. Zmianie uległo także miejsce spotkań.

Od 2013 Team Seniora działa przy Gdańskiej Akademii Tenisowej.

– Po tym jak w 2013 roku Sopockie Towarzystwo Tenisowe przestało istnieć, przenieśliśmy się do Gdańska na korty AWF i teraz działamy przy Gdańskiej Akademii Tenisowej. Ta współpraca układa się znakomicie, bo trafiliśmy na wspaniałych ludzi, którzy wspierają naszą działalność – podkreśla. – To świetna grupa. Można im tylko pozazdrościć animuszu i pozytywnego podejścia do życia. Są świetnym przykładem na to, że w tenisa można grać w każdym wieku. Jako klub staramy się zresztą aktywizować seniorów. Dla wszystkich starszych osób regularnie organizujemy tak zwaną Senioriadę. To takie warsztaty tenisowe, na których można zapoznać się podstawami gry w tenisa – zapewnia Mariusz Ozdoba prezes GAT. Zawodnicy z Teamu Seniora to już jednak zdecydowanie wyższy stopień tenisowego wtajemniczenia. 

– Spotykamy się trzy razy w tygodniu i gramy w debla. Najstarsi mają ponad 80 lat. Nasza średnia wieku wynosi 74 lata. Byłaby wyższa, ale trochę zaniżają ją trenujące z nami panie – mówi Zbigniew Zalewski. Team Seniora to zresztą coś więcej niż tylko wspólne zajęcia na korcie. – Jesteśmy bardzo ze sobą zżyci. Regularnie organizujemy spływy kajakowe i każdego roku jesienią jeździmy do Egiptu, aby złapać tam trochę witaminy D, no i pograć w tenisa. Organizujemy wspólne imieniny i urodziny każdego członka naszej grupy. Takie spotkania są bardzo sympatyczne i nas integrują. Po treningach spotykamy się jeszcze na partyjce brydża. Początkowo było nas czterech, ale sporo osób nam pozazdrościło i teraz starają się poznać reguły tej gry – opowiada.

Członkowie Teamu Seniora organizują także turniej tenisowe.

– Oczywiście organizujemy też turnieje. Jeden z nich rozgrywamy jest na Kaszubach w domu jednego z naszych graczy. Nosi on nazwę Wiejskiej Akademii Tenisowej. Swego czasu współpracowaliśmy też z jednym z londyńskich klubów. Jednego roku oni przyjeżdżali do nas, a następnego my lecieliśmy do nich. Dzięki temu trafiliśmy na Wimbledon. Na żywo widzieliśmy mecze Rafaela Nadala i Andy Murraya – wspomina 78-letni Zbigniew Zalewski. Jemu oraz jego koleżankom i kolegom z Teamu Seniora wypada tylko pozazdrościć zapału. A ich przykład doskonale pokazuje, że tenis może być sposobem na całe życie.

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości