W niedzielnym finale United Cup 2026, czwartej edycji prestiżowego turnieju drużynowego, jedynej w tenisowym kalendarzu imprezy z udziałem wspólnych dla tenisistek i tenisistów reprezentacji narodowych, zmierzą się 11 stycznia 2026 w Ken Rosewall w Sydney reprezentacje Szwajcarii i Polski. W sobotnich półfinałach rozegranych w Sydney Szwajcaria pokonała 2:1 Belgię, natomiast reprezentacja Polski, również 2:1, wygrała z dwukrotnym triumfatorem zawodów, broniącą trofeum reprezentację USA.
A message from your Finalists 🔥 pic.twitter.com/AzXPYLBove
— United Cup (@UnitedCupTennis) January 10, 2026
Hubert Hurkacz – Taylor Fritz 7:6 (5), 7:6 (3)

Spotkanie USA – Polska rozpoczęli meczem gry pojedynczej Taylor Fritz i Hubert Hurkacz, a świetnie dysponowany w imprezie Hubert Hurkacz po raz trzeci w karierze zwyciężył Amerykanina zwyciężając 7:6 (5), 7:6 (3).
Jak można się było spodziewać, gra obu tenisistów w dużej mierze oparta byłą głównie na świetnym serwisie. W secie otwarcia Hubi zaserwował 12 asów popełniając dwa podwójne błędy serwisowe, Taylor Fritz zagrał pięć asów i nie popełnił żadnego podwójnego błędu serwisowego.
Nic dziwnego, że obaj tenisiści pewnie utrzymywali podanie. Hubert Hurkacz w tej odsłonie meczu miał tylko przez moment cień szansy na przełamanie serwisu rywala, kiedy w gemie siódmym prowadził 30:0. Taylor Fritz najbliżej breaka był z kolei w gemie 12, w którym wypracował jedyne w secie dwa break-pointy będące zarazem piłkami setowymi, ale Hubert Hurkacz oba setbole obronił asami serwisowymi. O wyniku decydował więc tie-break.
Decydująca rozgrywka potoczyła się już zdecydowanie po myśli Huberta Hurkacza. Wprawdzie po mini-breaku na 1:0 Polak natychmiast stracił punkt przy własnym podaniu, ale od tego momentu zdobył sześć punktów z rzędu zwyciężając 7:1 i obejmując w meczu prowadzenie 1:0 w setach.
W drugiej partii pierwszy break -pointa doczekał się w gemie szóstym Polak (pierwszy w ogóle brek-point dla Hubiego w meczu), ale Amerykanin się wybronił. To mogła być decydująca wymiana pojedynku, gdyż Hubi, który wygrał przecież set otwarcia, wyszedłby w secie drugim na prowadzenie 4:2 i najprawdopodobniej tej przewagi by nie stracił. Do tego jednak nie doszło i wyrównaną rywalizację mieliśmy do końca seta.
Przy prowadzeniu Huberta Hurkacza w drugiej partii meczu 5:4 oraz 6:5 Taylor Fritz serwował dwukrotnie by pozostać w meczu, ale za każdym razem sobie poradził, więc do rozstrzygnięcia seta, tak jak w secie otwarcia. niezbędny był tie-break.
Tym razem Hubi zaczął rozstrzygająca rozgrywkę od podwójnego błędu serwisowego, ale stratę natychmiast odrobił.
Polak kluczowe mini-breaki zdobył na 4:2 oraz 5:2 i tej przewagi już nie roztrwonił dwa ostatnie punkty zdobywając przy własnym podaniu i pokonując Taylora Fritza w dwóch setach zakończonych tie-breakami 7:6 (1), 7:6 (2). Set pierwszy trwał 48 minut, set drugi o minutę dłużej.
Hubi's start to 2026 – SHEEEESH! pic.twitter.com/PfS0K1bfzc
— United Cup (@UnitedCupTennis) January 10, 2026
Był to siódmy pojedynek Huberta Hurkacza z Taylorem Fritzem. Amerykanin wygrał cztery z sześciu wcześniejszych potyczek z Polakiem, w tym obie rozegrane podczas United Cup (w półfinale pierwszej edycji w styczniu 2023 oraz w finale poprzedniej trzeciej edycji imprezy w styczniu 2025). Teraz urodzony we Wrocławiu 29-letni polski tenisista okazał się lepszy, poprawiając bilans meczów z Taylorem Fritzem na 3:4, oraz wyprowadzając reprezentację Polski na prowadzenie 1:0 w półfinałowym spotkaniu United Cup 2026 z reprezentacją USA.
W całym trwającym godzinę i 37 minut meczu Taylor Fritz zaserwował 12 asów nie popełniając ani jednego podwójnego błędu serwisowego, Hubert Hurkacz miał 16 asów serwisowych oraz popełnił trzy podwójne błędy serwisowe.
Iga Świątek – Coco Gauff 4:6, 2:6

Po wygranej Huberta Hurkacza, drużynę Biało-Czerwonych do finału wprowadzić mogła już po meczu gry pojedynczej kobiet Iga Świątek, ale wiceliderka rankingu WTA musiała pokonać czwartą w światowym rankingu Amerykankę Cori Coci Gauff. Choć Polka ma 24 lata a Amerykanka 21 obie tenisistki zmierzyły się już po raz 16. Aż 11 z tych meczów wygrała Iga Świątek, przy czym trzy ostatnie, w tym m. in. w finale United Cup 2025, padły łupem tenisistki amerykańskiej. Także w Sydney Amerykanka okazała się lepsza wygrywając w dwóch setach 6:4, 6:2.
Tym razem Polka mogła już na początek zmagań przełamać serwis rywalki lecz w pierwszym gemie nie wykorzystała aż czterech break-pointów.
Skuteczniejsza okazała się Amerykanka i to ona po breaku w gemie czwartym objęła w secie otwarcia prowadzenie 3:1. Cori Coco Gauff prowadziła jeszcze 4:1 lecz Iga Świątek od tego momentu wygrała 12 punktów z rzędu, w tym w gemie siódmym przy serwisie przeciwniczki i po ośmiu rozegranych gemach mieliśmy już w pierwszym secie remis 4:4.
Końcówka seta należała jednak do Amerykanki, która najpierw przerwała serię trzech gemów przegranych z rzędu po utrzymaniu podania wychodząc w secie otwarcia na prowadzenie 5:4, po czym po raz drugi w meczu przełamała serwis Polki zwyciężając w secie otwarcia po 43 minutach rywalizacji 6:4.
Druga odsłona meczu też niestety nie potoczyła się po myśli Polki. Uskrzydlona Cori Coco Gauff w drugim gemie drugiego seta już w drugim gemie przełamała serwis Igi Świątek, a po czterech rozegranych gemach prowadziła już 4:0 z przewagą dwóch breaków. Zwłaszcza gemy serwisowe Igi świątek były długie i wyrównane, ale kluczowe wymiany wygrywała Amerykanka. W tym momencie, po sześciu gemach wygranych z rzędu Cori Coco Gauff znalazła się już w sytuacji komfortowej i wypracowanej przewago już nie roztrwoniła, wygrywając drugą partię meczu 6:2 i po pokonaniu Igi Świątek 6:4, 6:2 w spotkaniu USA – Polska doprowadzając do remisu 1:1
Iga Świątek przegrywając już w secie drugim 0:5 przerwała wprawdzie serię siedmiu gemów przegranych z rzędu utrzymując serwis po obronie piłki meczowej, w kolejnym gemie, już przy serwisie przeciwniczki obroniła dwa następne meczbole po breaku poprawiając wynik seta na 2:5, ale na więcej Cori Coco Gauff już wiceliderce światowego rankingu tenisistek nie pozwoliła. W ostatnim jak się okazało gemie meczu, Iga Świątek po raz kolejny nie utrzymała podania.
Mecz był nawet bardziej zacięty niż wskazuje suchy wynik, ale trzeba przyznać, że Amerykanka wygrała zasłużenie, przede wszystkim lepiej serwując i lepiej returnując.
Coco locked IN 🔒 pic.twitter.com/N3ldH92LFk
— United Cup (@UnitedCupTennis) January 10, 2026
Trwający godzinę i 41 minut, stojący na bardzo wysokim poziomie pojedynek, choć zaczął się o godzinie 20.20 czasu miejscowego początkowo był rozgrywany w temperaturze 37 stopni Celsjusza, ale kończony był już przy temperaturze dużo przyjemniejszej – około 20 stopni Celsjusza.
Cori Coco Gauff po raz czwarty z rzędu pokonała Igę Świątek poprawiając bilans bezpośrednich konfrontacji obu tenisistek na 2:5, ale co najistotniejsze w półfinałowym spotkaniu United Cup 2026 USA – Polska doprowadziła do remisu 1:1, więc o awansie którejś z drużyn do finału decydowała gra mieszana.
Katarzyna Kawa/Jan Zieliński – Coco Gauff/Christian Harrison 7:6 (5), 7:6 (4)

Niespodzianek w desygnowanych składach mikstów nie było. W drużynie polskiej wystąpiła para Katarzyna Kawa/Jan Zieliński, a w drużynie amerykańskiej duet Cori Coco Gauff/Christian Harrison, obie pary w trzech poprzednich meczach United Cup 2026 niepokonane.
Pierwszych sześć wymian wygrała para amerykańska, która już w drugim gemie miała dwie okazje na break, ale ich nie wykorzystała. Katarzyna Kawa i Jan Zieliński zdołali się wybronić, po czym w gemie trzecim sami zdobyli break przełamując podanie Cori Coco Gauff. Z prowadzenia nasza para nie cieszyła się jednak długo, gdyż już w następnym gemie serwisu nie utrzymała Katarzyna Kawa i szanse się wyrównały.
Wprawdzie przy prowadzeniu duetu amerykańskiego 5:4 i serwisie Jana Zielińskiego przy równowadze decydujący punkt był zarazem piłką setową dla Coco Gauff i Christiana Harrisona, ale Biało-Czerwoni się wybronili i o rezultacie seta decydował dopiero tie-break. Para polska prowadziła w nim 3:1 oraz 4:2 lecz duet amerykański doprowadził do wyrównania. Seta wygrała jedna para polska, która zwyciężyła w tie-breaku 7:5 i w całym trwającym 52 minuty secie otwarcia 7:6 (5). Kluczowy okazał się mini break zdobyty przez Biało-Czerwonych przy piłce setowej i podaniu Cori Coco Gauff.
W grze mieszanej Katarzyna Kawa i Jan Zieliński objęli zatem prowadzenie 1:0 i już tylko jednego wygranego seta potrzebował polski duet, by zapewnić reprezentacji Polski awans do finału United Cup 2026.
Upragniony awans mógł się mocno przybliżyć do Biało-Czerwonych w gemie czwarty, ale decydującą akcję przy podaniu Cori Coco Gauff wygrała jednak para amerykańska i zamiast 3:1 dla pary Katarzyna Kawa/Jan Zieliński mieliśmy remis 2:2.
W kolejnym gemie bardzo ważny break zdobył niestety dla pary polskiej duet amerykański przełamując serwis Katarzyny Kawy na 4:3 i Biało-Czerwoni znaleźli się w trudnym, aczkolwiek nie beznadziejnym położeniu. W tym newralgicznym fragmencie seta świetnie zagrała Coro Coco Gauff. Biało- Czerwoni jednak nie zrezygnowali i w ostatniej chwili przełamując serwis rywali doprowadzili do remisu w secie drugim 5:5 zachowując szanse na zwycięstwo w decydującym o wyniku spotkania meczu gry mieszanej w dwóch partiach. W bardzo ważnym momencie zawiódł Christian Harrison popełniając podwójny błąd serwisowy.
Polska para wróciła do gry lecz po kilku minutach ponownie znalazła się w trudnej sytuacji, gdyż w tym momencie serwisu nie utrzymała Katarzyna Kawa. Duet amerykański ponownie objął prowadzenie , tym razem 6:5, a na dodatek serwowała wówczas Coro Coco Gauff. Było w tym gamie nawet 40:15 dla duetu amerykańskiego, ale Biało Czerwoni zdołali ostatecznie przełamać podanie Amerykanki, więc także o wyniku drugiej partii miksta decydował tie-break. Biało-Czerwoni objęli w nim prowadzenie 3:1, następnie wygrywali 5:2, a za moment serwować miał Jan Zieliński. Amerykanie, chcąc wybić polski duet z uderzenia wzięli wówczas time-out poprawiając rezultat na 3:5, ale za moment Biało-Czerwoni zdobyli punkt na 6:3 wypracowując trzy piłki meczowe w mikście na wagę awansu reprezentacji Polski i już pierwszą z nich wykorzystali, mimo serwisu przeciwników!.
Incredible scenes 😮
— United Cup (@UnitedCupTennis) January 10, 2026
It's now three finals in a row for Team Poland 💪 pic.twitter.com/zH3gaMtwha
Katarzyna Kawa i Jan Zieliński wygrali decydujący mecz gry mieszanej z parą Cori Coco Gauff/Christian Harrison w dwóch setach zakończonych tie-breakami 7:6 (5), 7:6 (4), dzięki czemu reprezentacja Polski pokonała w półfinale United Cup 20256 broniącą trofeum reprezentacje USA 2:1 po raz trzeci z rzędu meldując się w wielkim finale prestiżowych rozgrywek (tylko w pierwszej edycji Biało-Czerwoni odpadli w półfinale przegrywając z drużyn USA).
Dwa poprzednie finały reprezentacja Polski przegrała w United Cup 2024 ulegając reprezentacji Niemiec, zaś w United Cup 2025 reprezentacji USA.
Szwajcaria – Belgia 2:1
Kilka godzin wcześniej pierwszym finalistą United Cup 2026 została w sobotę 10 stycznia reprezentacja Szwajcarii, w pierwszym półfinale zakończonym przed spotkaniem USA – Polska pokonując w Sydney reprezentację Belgii 2:1. Rywalizacja w tym półfinale była bardzo interesująca, a rozstrzygnięcie zapadło, tak jak w rywalizacji Biało-Czerwonych z Amerykanami dopiero w meczu gry mieszanej.
Na początek na prowadzenie reprezentację Helwetów wyprowadziła Belinda Bencic (11. WTA), w meczu dwóch niepokonanych dotychczas w turnieju tenisistek drugiej dziesiątki rankingu WTP zwyciężając w trzech setach 6:3, 4:6, 7:6 (0) Elise Mertens (19.WTA). Ten długi mecz trwał dwie godziny, 39 minut. W decydującym secie trzecim Elise Mertens przegrywała wprawdzie ze stratą serwisu na koncie 1:3, ale już w gemie szóstym odrobiła stratę. Decydował tie-break rozstrzygającego trzeciego seta, w którym Belinda Bencic zdominowała przeciwniczkę zwyciężając do zera!
Do wyrównania doprowadził w spotkaniu Zizou Bergs, wygrywając, również w trzech setach, z grającym kapitanem reprezentacji Szwajcarii Stanem Wawrinką 6:3, 6:7 (4), 6:3. Słynny tenisista szwajcarski, który 28 marca skończy 41 lat i najlepsze lata kariery ma już na sobą. m.in. trzykrotny triumfator turniejów wielkoszlemowych w grze pojedynczej, złoty medalista IO Pekin 20208 w grze podwójnej mężczyzn niesamowicie walczył, doprowadził do rozstrzygającego seta trzeciego, ale po trwającej 2 godziny i 31 minut tenisowej batalii nie dał rady.
W rozstrzygającej grze mieszanej górą była para szwajcarska Belinda Bencic/Jakob Paul, pokonując duet belgijski Elise Mertens/Zizou Bergs 6:3, 0:6, 10-5.
Belinda Bencic jest jednym uczestnikiem United Cup 2026, który rozegrał wszystkie mecze, a co ważniejsze wszystkie te mecze – cztery w grze pojedynczej oraz cztery w grze podwójnej w parze z Jakuben Paulem – szwajcarska tenisistka wygrała!
Dodać wypada, że spotkanie rozgrywane przy temperaturze ponad 40 stopni Celsjusza okazało się bardzo długie, więc półfinał USA – Polska rozpoczął się później niż planowano.
Niedzielny wielki finał United Cup 2026 Polska – Szwajcaria w Ken Rodewall Arena w Sydney ma się rozpocząć o godzinie 7.30 rano czasu polskiego.
Nie jest to jeszcze pewne, ale wszystko wskazuje na to, że w grze pojedynczej kobiet Iga Świątek zmierzy się z Belindą Bencic, w grze pojedynczej mężczyzn Hubert Hurkacz ze Stanem Wawrinką, a w grze mieszanej, o ile będzie potrzebna, pary Katarzyna Kawa/Jan Zieliński oraz Belinda Bencic/Jakub Paul.
Na koniec przypominamy, że w Polsce turniej United Cup 2026 można oglądać w Polsat Sport 1.
Krzysztof Maciejewski


