United Cup 2024. Zwycięstwa Hiszpanii i Wielkiej Brytanii. Niepowodzenie gospodarzy

Brytyjczyk Cameron Norrie pokonał Australijczyka Alexa de Minaura . Fot. United Cup 2024

W piątek 29 grudnia 2023, w Polsce jeszcze w nocy z czwartku na piątek 28/29 grudnia 2023, rozpoczął się międzynarodowy sezon tenisowy 2024. Ruszyła pierwsza impreza nowego sezonu: United Cup 2024, a więc druga edycja międzynarodowych rozgrywek drużynowych dla wspólnych dla tenisistek i tenisistów reprezentacji narodowych. W pierwszym dniu odbyły się spotkania Hiszpania – Brazylia w grupie A oraz Australia – Wielka Brytania w grupie C, oba w Perth, stolicy stanu Australia Zachodnia.

Hiszpania lepsza w spotkaniu polskiej grupy

Zmagania zainaugurowało spotkanie Brazylia – Hiszpania, które w Polsce śledziliśmy ze sporym zainteresowaniem, ponieważ oba zespoły znalazły się w grupie z najwyżej rozstawioną w imprezie reprezentacja Polski.

Wszystkie mecze spotkania okazały się dwusetowe. Zwyciężyła reprezentacja Hiszpanii 2:1. W drużynie hiszpańskiej swoje mecze wygrali Alejandro Davidovich-Fokina oraz mikst Sara Sorribes Tormo/Davidovich-Fokina, jedyne zwycięstwo dla reprezentacji Brazylii odniosła Beatriz Haddad Maia.

Na początek Alejandro Davidovich-Fokina zmierzył się z niżej notowanym Thiago Seybothe Wildem wygrywając w godzinę, 27 minut  6:4, 6:0. W wyrównanym secie pierwszym o sukcesie Hiszpana zadecydowało jedno przełamanie na 4:3, w drugiej partii tenisista hiszpański nie oddał już rywalowi żadnego gema. W całym meczu Brazylijczyk nie był w stanie wypracować ani jednej okazji na break.

Nadzieje reprezentacji Brazylii na pokonanie drużyny Hiszpanii przedłużyła Beatriz Haddad Maia, która w dwóch setach uporała się z Sarą Sorribes-Tormo wygrywając 7:6 (1), 6:2. W secie otwarcia Hiszpanka pierwsza wypracowała break-point, którego nie wykorzystała, następnie dwukrotnie (na 2:2 oraz 6:6) odrabiała stratę przełamania natychmiast po przegraniu własnego gema serwisowego, ale w tie-breaku zdołała zdobyć tylko jeden punkt. W drugiej odsłonie meczu notowana w światowym rankingu o 37 pozycji niżej Sara Sorribes Tormo zdobyła break na otwarcie, po czym podwyższyła prowadzenie na 2:0, by od tego momentu, już do końca, nie wygrać ani jednego gema. Mecz trwał dwie godziny i siedem  minut.

W zaistniałej sytuacji o zwycięstwie w spotkaniu decydowała gra mieszana (mikst). Duet Sara Sorribes-Tormo/Alejandro Davidovich-Fokina trochę niespodziewanie pokonał uważaną za silniejszą parę Beatriz Haddad Maia/Marcelo Melo/ 6:4, 7:5 przechylając szalę zwycięstwa na korzyść reprezentacji Hiszpanii, która ostatecznie wygrała z reprezentacją Brazylii 2:1.

Hiszpański duet  Sara Sorribes-Tormo/Alejandro Davidovich-Fokina. Fot. United Cup 2024
Hiszpański duet Sara Sorribes-Tormo/Alejandro Davidovich-Fokina. Fot. United Cup 2024

Falstart gospodarzy

W drugim spotkaniu pierwszego dnia imprezy reprezentacja Australii zmierzyła się w grupie C z zespołem Wielkiej Brytanii przegrywając 1:2. Losy rywalizacji zostały rozstrzygnięte już po wygranych przez Brytyjczyków meczach gry pojedynczej.

Bardzo emocjonujący był już pierwszy mecz, w którym w grze pojedynczej mężczyzn, w którym zmierzyli się reprezentant gospodarzy Alex de Minaur (12. ATP)  oraz najlepszy obecnie tenisista brytyjski Cameron Norrie (18.ATP). Australijczyk wprawdzie gorzej od rywala wszedł w mecz przegrywając pierwszego seta, lecz w drugim zdominował przeciwnika, a w decydującej partii był o dwie piłki od wygrania całego pojedynku. Cameron Norrie jednak się wybronił i o wyniku decydował tie-break, w którym Norrie był wyraźnie lepszy oddając rywalowi tylko dwa gemy zwyciężając ostatecznie 6:4, 2:6, 7:6 (2). Tenisiści spędzili na korcie dwie godziny, 23 minuty.

Gem, set, mecz Cameron Norrie.

Po porażce swojego lidera reprezentacja Australii znalazła się w trudnej sytuacji. Szanse gospodarzy na końcowy sukces mogła jeszcze prolongować Alja Tomljanović, lecz wracająca na korty po perypetiach zdrowotnych Australijka, zajmująca obecnie w rankingu WTA dopiero 290. pozycję (jeszcze w kwietniu 2023 była 32. rakietą kobiecego tenisa na świecie),  nie dała rady ulegając po 94. minutach zmagań w dwóch setach mniej znanej przeciwniczce Katie Boulter (56. WTA) 2:6, 4;6.

Honorowy punkt reprezentacja Australii zdobyła dopiero w grze mieszanej, w której liderka rankingu WTA deblistek Storm Hunter i Matthew Ebden wygrali z brytyjskim duetem Boulter/Neal Skupski 6:3, 7:6 (5).

W tej grupie jest jeszcze broniąca tytułu reprezentacja USA, która w swoim pierwszym spotkaniu zmierzy się ze zwycięską w piątek reprezentacją Wielkiej Brytanii. Początek tego spotkania o godzinie 3 w nocy z soboty na niedzielę 31 grudnia/1 stycznia polskiego czasu.

W sobotę grają Biało-Czerwoni

Jeśli chodzi o Biało-Czerwonych, ekipa, której kapitanem został Tomasz Wiktorowski, szkoleniowiec Igi Świątek – liderki rankingu WTA tenisistek – pierwsze spotkanie rozegra w sobotę 30 grudnia z drużyną Brazylii. Iga Świątek zmierzy się wówczas z 11. w światowym rankingu tenisistek Beatriz Haddad Maią. Ten mecz został wyznaczony jako pierwszy w polsko-brazylijskiej konfrontacji i ma się rozpocząć o godzinie 10. czasu polskiego (godz. 17 w Perth). Najpierw na kort w RAC Arena wyjdą Iga Świątek i Beatriz Hadad-Maia, z którą Polka ma bilans meczów 1:1. W minionym sezonie 2023 liderka rankingu WTA pokonała Brazylijkę na ziemnej nawierzchni podczas wielkoszlemowego Roland Garros, natomiast w sezonie 2022 roku uległa jej w trzech setach na twardym korcie w imprezie WTA 1000 w Toronto.

Po nich zagrają Hurkacz oraz klasyfikowany na 79. miejscu rankingu ATP  Thiago Seyboth-Wild i będzie to ich pierwszy pojedynek. Na koniec zaplanowano mecz mikstów. Spodziewać się można, że ze strony polskiej wystąpi duet Iga Śwątek/Hubert Hurkacz, a w barwach Brazylii para Beatriz Haddad Maia/Marcelo Melo.

Łatwo na pewno nie będzie, przy czym nawet porażka nie przekreśli szans Biało-Czerwonych na pierwsze miejsce w grupie. Dla reprezentacji Brazylii będzie to już spotkanie o być albo nie być, drugie przegrane spotkanie oznaczać będzie bowiem dla tej drużyny koniec udziału w United Cup 2024.

I tak zadecyduje noworoczne spotkanie z Hiszpanią

Drugie spotkanie grupowe, kończące zmagania w grupie A – z reprezentacją Hiszpanii – Polacy rozegrają w poniedziałek 1 stycznia 2024 w sesji porannej w Perth, a więc od godziny 3 w nocy z niedzieli na poniedziałek (31 grudnia – 1 stycznia) czasu polskiego. Tym razem na początek dojdzie do meczu  Hurkacza z Alejandro Davidovichem-Fokiną, 26. tenisistą rankingu ATP. Będzie to szósta konfrontacja obu tenisistów, a dotychczasowy bilans 3:2 dla Hiszpana. Hubert Hurkacz pokonywał Alejandro Davidovicha Fokinę w imprezach ATP Masters 1000 na korcie ziemnym w Madrycie (2022) i twardym w Cincinnati (2021). Hiszpan wygrał natomiast z najlepszym obecnie polskim tenisistą podczas wielkoszlemowych turniejów US Open 2020 i Wimbledonu 2022, a także na twardym korcie w hali w turnieju ATP 250 w Montpellier (2021).

Dopiero po mężczyznach na kort wyjdą Iga Świątek i 48. w światowym rankingu tenisistek Sara Sorribes-Tormo. Podopieczna trenera Wiktorowskiego ma z tą rywalką bilans meczów 2:0: pokonała ją w sezonie 2023 bez straty seta podczas turnieju wimbledońskiego oraz  w zwycięskim dla siebie turnieju WTA 1000 w Pekinie.

Rywalizację w spotkaniu Polska – Hiszpania zakończy mecz gry mieszanej. Prawdopodobnie Iga Świątek i Hubert Hurkacz zmierzą się z duetem Sara Sorribes-Tormo/Alejandro Davidovich -Fokina. Dopiero to spotkanie wyłoni triumfatora grupy A.

Przypomnijmy, że w imprezie udział bierze 18 reprezentacji narodowych, które w pierwszej fazie  rywalizować będą systemem każdy z każdym w sześciu grupach składających się z trzech drużyn. Trzy z nich (grupy A, C oraz E) swoje spotkania rozegrają w Perth, natomiast trzy pozostałe (B, D, F) w Sydney.

To po fazie grupowej

Awans do ćwierćfinału uzyskają zwycięzcy każdej z sześciu grup oraz  zespoły z drugich miejsc z najlepszym bilansem w grupach rywalizujących w Perth oraz tych grających w Sydney.

Perth (RAC Arena)

grupa A

Polska, Hiszpania, Brazylia

grupa C

Australia, Wielka Brytania, USA

grupa E

Czechy, Chiny, Serbia

Pary ćwierćfinałowe:

Perth (3 stycznia)

1. zwycięzca grupy A (może Polska) – zespół z drugiego miejsca

2. zwycięzca grupy C – zwycięzca grupy E

Sydney (Ken Rosewall Arena)

grupa B

Grecja, Kanada, Chile

grupa D

Francja, Włochy, Niemcy

grupa F

Chorwacja, Holandia, Norwegia

Pary ćwierćfinałowe:

Sydney (5 stycznia)

3. zwycięzca grupy D – zwycięzca grupy F

4. zwycięzca grupy B – zespół z drugiego miejsca

Półfinały 6 stycznia w Sydney

zwycięzca ćwierćfinału 1 – zwycięzca ćwierćfinału 3

zwycięzca ćwierćfinału 2 – zwycięzca ćwierćfinału 4

Finał 7 stycznia w Sydney

Tytułu zdobytego w pierwszej edycji broni reprezentacja USA, której barw wystąpią m. in. Jessica Pegula (5. WTA)  i Taylor Harry Fritz (10. ATP)

Polskę oprócz Igi Świątek (1 WTA) i Huberta Hurkacza (9. ATP) reprezentują: Katarzyna Kawa (197 WTA), Daniel Michalski (275 ATP), Katarzyna Piter (76. rankingu WTA deblistek) i Jan Zieliński (20. rankingu ATP deblistów).

Program na sobotę 30 grudnia

W sobotę oprócz spotkania Polska – Brazylia w Perth zaplanowane jest jeszcze spotkanie grupy E Czechy- Chiny (od godz. 3 w nocy z piątku na sobotę czasu polskiego). Rozpocznie się również rywalizacja w Sydney. W tym mieście rozegrane zostaną spotkania Holandia- Norwegia w grupie F (od godziny 0.30 w nocy z piątku na sobotę czasu polskiego) oraz Włochy – Niemcy w grupie D (od 7.30 czasu polskiego).

Gdzie oglądać United Cup 2024?

W Polsce spotkania United Cup można oglądać w Polsat Sport. Turniej można śledzić również na aplikacji Flashscore.

Krzysztof Maciejewski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Rafael Nadal: Nigdy się nie poddawaj!

Od kilkunastu lat żyje z nieustannym bólem. Bierze leki, zastrzyki, a później znów rozpoczyna walkę na korcie. Wchodzi w tryb walki i adrenalina robi swoje. Choć czasami jest bliski porażki, to nigdy