Tomasz Berkieta (WKT Mera Warszawa) odniósł w niedzielę największe zwycięstwo deblowe w dotychczasowej karierze. 19-letni polski tenisista triumfował w turnieju rangi ITF M25 na twardych kortach w Monastyrze, grając u boku Amerykanina Christophera Papy. To drugi tytuł Tomka w grze podwójnej w zawodowym Tourze. W imprezie ITF W15 w tym samym tunezyjskim kurorcie najlepsza w singlu była Weronika Falkowska (KS Górnik Bytom). To jej ósmy triumf w karierze, a pierwszy w tym sezonie.
W sumie w czterech pojedynkach Berkieta i Papa stracili w tunezyjskim kurorcie jednego seta. Występ rozpoczęli od pokonania 6:3, 6:4 Brytyjczyka Charlesa Dossettera i Niemca Niklasa Grunewalda, a w ćwierćfinale nieznacznie ograli 6:7 (3-7), 6:4, 10-7 Francuzów Octave’a Caillata i Martina Sabasa.
Wreszcie w półfinale wyeliminowali 6:4, 6:4 najwyżej rozstawiony debel w turnieju Jegor Agafonow i Siergiej Betow.
Finał rozpoczął się w sobotę, ale przy stanie 1:1 w pierwszym secie w Monastyrze się rozpadało i dokończenie tego meczu przełożono na niedzielę. Koło południa wznowiono rywalizację. A w niej Polak i Amerykanin, rozstawieni w imprezie z numerem trzecim, w dwóch zaciętych setach okazali się lepsi 7:6 (7-5), 7:5 od Bułgara Anthony’ego Genowa i Brytyjczyka Ewena Lumsdena, pary numer dwa drabince.

Berkieta odniósł w ten sposób trzecie zwycięstwo w grze podwójnej, po tym jak w czerwcu ubiegłego roku triumfował w imprezie ITF M15 Messynie. Tam, w tym samym tygodniu, zdobył pierwszy zawodowy tytuł w singlu. W deblu powtórzył ten wynik miesiąc później, gdy okazał się też najlepszy w turnieju ITF M15 Kozerki Tour koło Grodziska Maz.
Tomek, jako rozstawiony z numerem czwartym, osiągnął w Monastyrze ćwierćfinał, po wygranych 6:2, 7:5 z Algierczykiem Samirem Hamzą-Reguigem oraz 6:2, 7:6 (9-7) Grekiem Dimitrisem Sakellaridisem. W nim uległ 2:6, 0:6 Francuzowi Maximowi Chazalowi (nr 5.).
Przed tygodniem Berkieta w tunezyjskim kurorcie dotarł w grze pojedynczej do finału: https://tenismagazyn.pl/turniej-itf-m15-w-monastyrze-tomasz-berkieta-w-finale/
ITF W15 w Monastyrze
Weronika Falkowska odniosła ósme w karierze zwycięstwo w singlu, a pierwsze w nowym sezonie, triumfując w niedzielę w turnieju ITF W15 w Monastyrze. W finale Polka, rozstawiona z numerem szóstym, pokonała 6:2, 7:6 (7-5) Hiszpankę Aran Teixido-Garcię.

Był to czwarty wygrany mecz przez Weronikę w imprezie bez straty seta. Występ rozpoczęła od zwycięstwa 6:2, 6:3 nad Bułgarką Joaną Konstantinową oraz 6:0, 6:0 nad Hiszpanką Martą Soriano-Santiago. W ćwierćfinale uporała się 6:3, 6:3 z Niemką Valentiną Steiner, a w półfinale ograła 6:4, 6:0 Brytyjkę Allegrę Korpanec-Davies.
W grze podwójnej Falkowska stworzyła duet ze Słowaczką Radką Zelnickovą. Para numer jeden w drabince wygrała 6:3, 6:2 z Włoszką Matyldą Mariani i Hiszpanką Aran Teixido-Garcią oraz z Anną Hertel i Amelią Paszun (obie AZS Poznań) 6:1 i krecz Polek. W półfinale uległy nieznacznie 6:3, 4:6, 9-11 Amerykance Julii Adams i Chince Chenting Zhu (nr 3.).
Hertel, rozstawiona z numerem siódmym, osiągnęła w singlu 1/8 finału, pokonując 6:3, 6:1 Włoszkę Francescę Dell’Ederę, zanim przegrała 6:7 (1-7), 1:6 z Ukrainką Darią Jesypczuk. Natomiast Paszun i Barbara Straszewska (Team RH+ Szczecin) odpadły w pierwszej rundzie.
T.D.



