Kamil Majchrzak (73. ATP) zagra w niedzielę, 14 czerwca 2026, o tytuł mistrzowski w grze pojedynczej mężczyzn rozgrywanego na trawiastych kortach w holenderskim ‘s-Hertogenbosch turnieju Libema Open 2026 o randze ATP 250 oraz WTA 250. W półfinale imprezy, najwyżej obecnie klasyfikowany w singlowym rankingu ATP polski tenisista odniósł znaczący sukces, w świetnym stylu wygrywając w dwóch setach 7:6 (4), 6:1 z rosyjskim tenisistą Daniiłem Miedwiediewem (8. ATP), turniejową „trójką”, byłym liderem światowego rankingu tenisistów w grze pojedynczej. Finałowym przeciwnikiem Szumiego będzie najlepszy obecnie tenisista australijski Alex de Minaur (6. ATP), turniejowa „dwójka”. Urodzony w Piotrkowie Trybunalskim 30-letni Kamil Majchrzak stanie przed szansą pierwszego w karierze triumfu w imprezie głównego cyklu ATP Tour.
Kamil Majchrzak swojego półfinałowego przeciwnika w ‘s-Hertogenbosch poznał dopiero w sobotę, wcześniej musiał bowiem zostać dokończony ćwierćfinał między Daniiłem Miediediewem a Marinem Ciliciem, przerwany w piątek przy wyniku 1:1 w setach. Decydującą partię mecz zdecydowanie 6:1 wygrał tenisista rosyjski i on został przeciwnikiem Szumiego w półfinale, pokonując Chorwata w trzech setach 6:2. 3:6. 6:1.
Faworytem półfinału był Daniił Miedwiediew, ale świetnie prezentujący się w turnieju Kamil Majchrzak od początku nie ustępował znacznie wyżej notowanemu w światowym rankingu utytułowanemu rywalowi.
W secie otwarcia przez dziewięć gemów obaj tenisiści pewnie utrzymywali podanie (nieco pewniej Polak), więc serwujący w tej partii jako pierwszy Szumi prowadził zgodnie z regułą własnego serwisu 5:4 i były lider światowego rankingu serwował wówczas, by jeszcze przedłużyć seta. Były lider rankingu utrzymał wtedy podanie, broniąc wcześniej piłkę setową, a że następne dwa gemy wygrali tenisiści serwujący, o wyniku pierwszej partii półfinału decydował tie-brek.
Rozstrzygającą rozgrywkę lepiej rozpoczął Daniił Miedwiediew, który prowadził z przewagą mini-breaka 3:1, ale następnych pięć wymian, w tym na 3:3 oraz 4:3 przy serwisie Daniiła Miedwiediewa, na swoją korzyść rozstrzygnął Kamil Majchrzak i urodzony w Piotrkowie Trybunaskim Szumi, wychodząc w tie-breaku na prowadzenie 6:3, wypracował trzy z rzędu piłki setowe, na dodatek mając za moment do dyspozycji serwis. Szumi pierwszego setbola wprawdzie przy własnym nie wykorzystał, ale przy drugim, też przy własnym podaniu, zamknął trwający 59 minut set zwycięstwem 7:6 (4), wygrywając tie-break pierwszego seta półfinału 7:4.
Druga odsłona sobotniego meczu była już popisem Polaka, który w secie drugim przegrał tylko jednego gema od remisu 1:1 wygrywając pięć gemów z rzędu, w tym na 2:1, 4:1 oraz 6:1 przy podaniu utytułowanego przeciwnika i po pokonaniu Daniiła Miedwiediewa 7:6 (4), 6:1 awansował do finału gry pojedynczej mężczyzn Libema Open 2026 w ‘s-Hertogenbosch.
Druga odsłona sobotniego półfinału, trwająca pół godziny, nie była, zwłaszcza w końcówce, aż tak jednostronna, jak wskazuje wynik, gdyż w gemie szóstym Kamil Majchrzak utrzymał serwis dopiero po wcześniejszej obronie break-pointa, a ostatni, jak się okazało, gem meczu okazał się najdłuższy w tym półfinale, składał się z 16 wymian. Kamil Majchrzak nie wykorzystał w nim piłki meczowej w ósmej wymianie, ale ostatecznie przełamał serwis Daniiła Miedwiediewa meldując się w finale. Mecz zakończony zwycięstwem Kamila Majchrzaka 7:6 (4), 6:1 trwał godzinę o 29 minut.
W niedzielę w finale gry pojedynczej mężczyzn Kamil Majchrzk zmierzy się z rozstawionym w imprezie w ‘s-Hertogenbosch w singlu mężczyzn z numerem drugim, Australijczykiem Alexem de Minaurem (6. ATP), który we wcześniej rozegranym półfinale zwyciężył w sobotę w godzinę i 21 minut 6:4, 6:0 Francuza Adriana Mannarino (46. ATP).
Dzięki świetnemu występowi w ‘s-Hertogenbosch Kamil Majchrzak w rankingu ATP live, jeszcze przed niedzielnym finałem, przesunął się na 53 miejsce, co stanowi wyrównanie jego rankingowej życiówki. Jeżeli zwycięży w ‘s-Hertogenbosch – zadebiutuje w TOP 50 rankingu, w kolejnym notowaniu rankingu z 15 czerwca 2026 powinien bowiem zajmować 47 lokatę.
Krzysztof Maciejewski

