Kilka tygodni temu Dawid Taczała został podwójnym (singiel i debel) złotym medalistą mistrzostw Polski do lat 14. Młody zawodnik AZS-u Poznań poszedł „za ciosem” i wygrał prestiżowy turniej Tennis Europe w Sztokholmie.
– Zawody w stolicy Szwecji mają najwyższą rangą, dlatego na starcie zameldowało się sporo dobrych graczy – mówi trener Michał Walków. – W przekroju całego turnieju Dawid prezentował się na korcie bardzo dobrze, choć każdy mecz z jego udziałem był zacięty. W trzeciej rundzie oddał rywalowi, Rosjaninowi, Danielowi Ibragimowowi seta, ale ostatecznie wygrał 6:4, 4:6, 6:3.
W finale Polak zmierzył się z Niemcem Maxem Wiskandtem. Sam fakt, że rywal poznaniaka dotarł do finału już był niespodzianką, bo był on zawodnikiem nie rozstawionym. Początek pojedynku z obu stron był nerwowy, było sporo błędów. Druga partia była już zdecydowanie lepsza pod względem sportowym.
– Być może obu młodych tenisistów zdeprymował fakt,że spotkanie rozgrywane było na korcie centralnym, przy udziale telewizji i grupy kibiców – dodaje M. Walków.
Warto zaznaczyć, że trenerem przygotowania fizycznego Dawida jest Marek Cisowski.

Trwa ostatni w sezonie 2026 turniej wielkoszlemowy – US Open, rozgrywany na twardych kortach w Nowym Jorku. W poniedziałek, podobnie jak w niedzielę, rozgrywano mecze pierwszej rundy …






