Debiutujący w drużynie narodowej Karol Filar (BKT Advantage Bielsko-Biała) rozpocznie w sobotę o godz. 10.00 czasu polskiego (11.00 lokalnego) spotkanie Pucharu Davisa na korcie ziemnym w Kairze. Jego rywalem będzie Fares Zakaria. Po nich do gry wyjdą Maks Kaśnikowski (Tenis Kozerki) i Michael Bossem-Sobhy. Stawką tej dwudniowej rywalizacji będzie miejsce w Grupie Światowej I oraz walka we wrześniu o awans do elity najlepszych reprezentacji walczących bezpośrednio o Srebrną Salaterę.
– To dla mnie bardzo duże wyróżnienie, którego się kompletnie nie spodziewałem. Jak zaczynałem dość późno swoją przygodę z zawodowym tenisem, to nigdy nie myślałem o tym, że w ogóle jest taka możliwość. Dlatego bardzo cieszę się, że kapitan Mariusz Fyrstenberg się odezwał do mnie. W ogóle się nie wahałem i od razu się zgodziłem, bo to duży zaszczyt dla mnie znaleźć się w gronie takich dobrych tenisistów, którzy mogą reprezentować nasz kraj. Nie zastanawiałem się wcześniej czy lepiej byłoby wyjść do gry w pierwszym jutrzejszym meczu, czy w drugim. Teraz wiem, że nie będę musiał czekać na swój występ, tylko na pewno zacznę grać o konkretnej godzinie – powiedział „TENIS MAGAZYNOWI” Filar.

W sobotę, o godz. 9.00 (10.00 czasu lokalnego na kort wyjdą pary deblowe. Kapitan Mariusz Fyrstenberg i trener kadry narodowej Alek Charpantidis nominowali do gry sprawdzony reprezentacyjny duet: Karol Drzewiecki (WKS Grunwald Poznań) i Jan Zieliński (Tenis Kozerki).

Po grze podwójnej zaplanowane są rewanżowe mecze w singlu. Najpierw Kaśnikowski powinien się spotkać z Zakarią, a potem zagrają Filar i Bossem-Sobhy.
– Cieszę się, że wracam do drużyny, bo przy okazji wrześniowego meczu z Wielką Brytanią w Gdyni grę uniemożliwiła mi choroba. Zawodnicy gospodarzy mają bardzo zbliżone rankingi do naszych, dlatego nie możemy się na nie oglądać, tylko musimy się skupić na swojej jak najlepszej grze. A przede wszystkim musimy być bardzo skoncentrowani, tak jak w każdym innym spotkaniu w Pucharze Davisa, tym bardziej, że tym razem gramy na wyjeździe – uważa Kaśnikowski.

Jeżeli po grze podwójnej któraś ze stron zapewni sobie zwycięstwo, obejmując prowadzenie 3:0, to może dojść tylko do jednego pojedynku z udziałem innych zawodników. W składzie Polaków powołanym przez sztab szkoleniowy znalazł się jeszcze drugi debiutant Filip Pieczonka (AZS Poznań).
W rankingu drużyn narodowych prowadzonym przez Międzynarodową Federację Tenisową (ITF) reprezentacja Polski zajmuje 36. miejsce, a Egipt jest 42. Będzie to czwarte w historii spotkanie tych zespołów, a bilans dotychczasowych jest korzystny dla polskich tenisistów 2-1. Jednak trzy poprzednie konfrontacje kończyły się zawsze zwycięstwem gospodarzy.

Pierwsze spotkanie odbyło się w dniach 13-15 maja 1966 roku na korcie ziemnym Warszawianki. Zwyciężyli Polacy 4:1, dzięki trzem punktom wywalczonym przez Wiesława Gąsiorka, w tym dwóch w singlu i jednym w deblu z Tadeuszem Nowickim. Zwycięstwo na koniec rywalizacji i porażkę w pierwszym dniu w grze pojedynczej odnotował wtedy Piotr Jamróz, a jako kapitan prowadził reprezentację Zbigniew Bełdowski.

Również w maju, ale 1973 roku, reprezentacja Egiptu wykorzystała atut gry przed własną widownią, biorąc udany rewanż – także 4:1 – na korcie ziemnym w Kairze. Jej przewaga zarysowała się już w pierwszym dniu, po przegranych pojedynkach singlowych przez Tadeusza Nowickiego i Jacka Niedźwieckiego, którzy drugiego dnia ulegli też rywalom w deblu. To oznaczało pewne zwycięstwo, a w niedzielę jedyny punkt dla Polski zdobył Wojciech Fibak wystawiony do gry przez kapitana Józefa Piątka.
Do kolejnego polsko-egipskiego spotkania w Pucharze Davisa doszło na ziemnym korcie na obiekcie Polonii Bydgoszcz, w lipcu 1998 roku. Również tym razem z wygranej 4:1 mogli się cieszyć gospodarze i to to już po dwóch dniach, po singlowych zwycięstwach Bartłomieja Dąbrowskiego i Michała Chmeli oraz ich wspólnemu triumfowi w deblu. Prowadzenie na 4:0 podwyższył Jurek Stasiak, a na koniec porażkę zanotował Piotr Szczepanik. Drużynę prowadził wówczas kapitan Lech Bieńkowski.

Zwycięzcy dwudniowej rywalizacji w Kairze we wrześniu zagrają w Grupie Światowej I o awans do kwalifikacji w Grupie Światowej, w gronie najlepszych drużyn startujących w Pucharze Davisa.

Porażka oznaczać będzie walkę na jesieni o utrzymanie przed spadkiem do Grupy Światowej II.
Plan meczu Pucharu Davisa (Kair, kort ziemny otwarty)::
Egipt – Polska
sobota, godz 11.00 (10.00 czasu polskiego)
gra pojedyncza –
Fares Zakaria – Karol Filar
Michael Bossem Sobhy – Maks Kaśnikowski
niedziela, godz. 10.00 (9.00 czasu polskiego)
gra podwójna –
Michael Bossem Sobhy, Karim Ibrahim – Karol Drzewiecki, Jan Zieliński
gra pojedyncza –
Fares Zakaria – Maks Kaśnikowski
Michael Bossem Sobhy – Karol Filar
T.D.




