Maja Chwalińska (BKT Advantage Bielsko-Biała) powalczy w niedzielę o trzeci w karierze tytuł w turnieju WTA 125. W sobotę Polka osiągnęła finał imprezy tej rangi na kortach ziemnych w Oeiras, pokonując 6:2, 6:0 Amerykankę Robin Montgomery, w ciągu 80 minut. W tej samej miejscowości do półfinału gry podwójnej w challengerze ATP 125 dotarł Filip Pieczonka (SKT Sopot).
W sumie trudno zbyt wiele powiedzieć o meczu, w którym 129. tenisistka w rankingu WTA w pełni kontrolowała rozwój wydarzeń na korcie i miała przewagę w każdym aspekcie gry. Amerykanka, chociaż obecnie zajmuje 416. lokatę na świecie, to przed poważna kontuzją była już sklasyfikowana na 95. pozycji.
Po utrzymaniu własnego podania Chwalińska, która jeszcze nie wskoczyła do TOP 100 tenisistek świata, odskoczyła na 40-0 w drugim secie, ale nie wykorzystała trzech kolejnych break pointów, podobnie jak dwóch następnych przy grze na przewagi. Rywalka dopiero przy piątej okazji udało się wyrównując na 1:1.
Potem cztery gemy zapisała na swoim koncie Polka, która potem przy stanie 5:1 40-30 zmarnowała pierwszą piłkę setową, aż wreszcie nieoczekiwanie straciła swój serwis. Jednak zaraz po tym wykorzystała drugiego setbola na 6:2, po 47 minutach gry.
Szybko okazało się, że był to pierwszy z siedmiu kolejnych gemów wywalczonych przez Maję. Trzy przełamania zdobyła wykorzystując pojedyncze wypracowane break pointy.
W ten sposób Maja ma za sobą już cztery wygrane mecze w Portugalii. Na otwarcie nie bez trudu uporała się z Hiszpanką Kaitlin Quevedo 3:6, 6:2, 6:4. W drugiej rundzie sprawiła dużą niespodziankę eliminując najwyżej rozstawioną Brazylijkę Beatriz Haddad-Maią 6:0, 6:4, która zajmuje obecnie 69. pozycję w rankingu WTA. Wreszcie w ćwierćfinale ograła 92. na świecie, numer pięć w drabince, Szwajcarkę Simonę Waltert 6:1, 6:0.
Teraz na jej drodze stanie w niedzielnym finale Sinja Krauss, 120. w klasyfikacji najlepszych tenisistek świata. Austriaczka pokonała w półfinale rozstawioną z „trójką” Chorwatkę Petrę Marcinko 6:4:, 1:6, 6:4.

Challenger ATP w Oeiras
Równolegle na kortach ziemnych w portugalskim Oeiras rozgrywany jest w tym tygodniu duży challenger ATP 125, A w nim do półfinału dotarł Filip Pieczonka (SKT Sopot) w parze z Iwanem Ljutarewiczem.
Filip i Iwan wygrali w tym tygodniu dwa mecze. Na otwarcie wyeliminowali rozstawionych z numerem czwartym w drabince Szwajcarem Jakubem Paulem i Czechem Matejem Vocelem 4:6, 6:2, 11-9. Potem uporali się już bez straty seta z obdarowanayi dziką kartą przez organizatorów Portugalczykami Gastao Eliasem i Federico Ferrerią-Silvą 6:4, 6:2.
W półfinale ulegli po zaciętej walce Kolumbijczykowi Nicolasowi Barrientosowi i Urugwajczykowi Arielowi Beharowi 6:7 (7-9), 6:4, 8-10.
Pieczonka i Ljutarewicz wspólnie triumfowali w tym sezonie już dwukrotnie. W lutym zwyciężyli w challengerze ATP 125 w Lille, a w macrcu w ATP 100 w Thionville. Przed tygodniem osiągnęli też półfinał w ATP 125 w Monzie. W ostatnim tygodniu marca Polak dotarł również do półfinału, ale w turnieju rangi ATP 250 w Marrakeszu, razem z Marokańczykiem Younesem Lalamim.
W Oeiras nie udało się obronić tytułu wywalczonego przed rokiem parze Karol Drzewiecki (WKS Grunwald Poznań) i Piotr Matuszewski (Calisia Tenis Pro Kalisz). Polacy nieoczekiwanie przegrali w pierwszej rundzie 5:7, 4:6 ze startującymi z dziką kartą Eliasem i Ferreirą


