Piotr Matuszewski został 83. deblistą świata w rankingu ATP

Piotr Matuszewski jest drugim najwyżej notowanym Polakiem w deblowym rankingu ATP. Fot. Michał Jędrzejewski.

W poniedziałek Piotr Matuszewski (Calisia Tenis Pro Kalisz) osiągnął 83. miejsce w rankingu ATP najlepszych deblistów świata. To najwyższa pozycja w karierze 26-letniego tenisisty LOTTO PZT Team. W sobotę Piotr w parze z Karolem Drzewieckim (LOTTO PZT Team/WKS Grunwald Poznań) wygrał challenger ATP 75 w Guayaquil w Ekwadorze. W tym tygodniu startują razem w imprezie tej samej rangi w Limie.

To drugi tytuł wywalczony przez duet Drzewiecki-Matuszewski w tym roku w imprezach z cyklu ATP Challenger Tour. W styczniu triumfowali w portugalskim Oeiras (ATP 75), a tydzień później osiągnęli finał na Teneryfie (ATP 100). Potem startowali z zagranicznymi partnerami w różnych zakątkach świata.

– Wcześniej wiele razy grałem z Karolem parę turniejów, potem była przerwa i znowu parę wspólnych turniejów. Raz było lepiej, raz trochę gorzej. Ten rok dobrze rozpoczęliśmy razem w Europie, ale potem byliśmy już umówieni na grę z innymi zawodnikami, więc dłuższy czas nie występowaliśmy razem. Ja na wiosnę jeździłem po Azji i Ameryce, dopiero jak w lecie wróciłem do Europy, to znowu razem zaczęliśmy grać. No i całkiem dobrze nam idzie. Chociaż po drodze było więcej przegranych finałów, niż tych wygranych, w tym dwa z piłek meczowych, to wciąż idę w górę rankingu – ocenia Piotr Matuszewski.

Piotr Matuszewski (LOTTO PZT Team) został 83. deblistą na świecie. Fot. Michał Jędrzejewski.

W lecie na kortach ziemnych Polacy osiągnęli najpierw finał w Braszowie (ATP 75), a następnie w Iasi i Tulln (obydwa ATP 100) oraz w Walencji (ATP 125). Prosto z Hiszpanii polecieli do Ameryki Południowej, gdzie znowu otarli się o tytuł w Kurytybie (ATP 100), zanim triumfowali w Guayaquil (ATP 75).

– Mam nadzieję, że jeszcze osiągniemy w tym roku parę finałów, lepiej wygranych niż przegranych, bo wtedy byłyby jakieś tam szanse na grę w Australian Open. Oczywiście jeśli znalazłbym partnera sklasyfikowanego dużo wyżej ode mnie w rankingu, bo jednak żeby zagrać w Wielkim Szlemie to wspólny ranking pary musi być maksymalnie 140. Inaczej trudno będzie się załapać – powiedział Matuszewski, który ma za sobą 34 rozegrane turnieje w tym sezonie.

– Ale to jeszcze nie koniec, w sumie skończy się to pewnie na 38 turniejach, jeśli nic się po drodze nie zmieni. Przydałoby się awansować jeszcze o kilka miejsc w rankingu, a nie będzie to łatwe. Osiągnąłem w tym roku dużo dobrych wyników, więc teraz potrzebuję jeszcze lepszych. Tak naprawdę w tej chwili półfinały już mi nić nie dają. Dopiero finały dadzą trochę punktów, więc najlepiej byłoby odnieść jeszcze parę zwycięstw – dodał.

Debel LOTTO PZT Team Karol Drzewiecki i Piotr Matuszewski odnosi sukcesy w Ameryce Płd. Fot. @Facebook/@PiotrMatuszewski.

Debel LOTTO PZT Team kontynuuje tourne po Ameryce Południowej. W tym tygodniu wystąpi w challengerze ATP 75 w Limie, gdzie jest rozstawiony z numerem drugim. Potem planuje jeszcze starty w Montevideo (ATP 100) i Sao Paulo (ATP 75), a po błyskawicznym powrocie do Europy jeszcze w ostatnim tygodniu listopada jeszcze w portugalskiej miejscowości Maia (ATP 100).

– To jest chyba najgorszy przedział rankingowy, bo to jest wciąż miejsce, które nie gwarantuje mi prawa gry w turniejach ATP 250, a tym bardziej ATP 500, ani w Wielkim Szlemie. Bo wciąż potrzebuję o wiele wyżej notowanego partnera, najlepiej z TOP 50, najdalej w TOP 60. Kiedy jesteś poza pierwszą setką, to tak naprawdę nie masz nadziei, że zagrasz w turnieju ATP 250, no poza dwoma tygodniami w roku. Dlatego staram się jeszcze poprawić swój ranking, może uda mi się to na tyle, żeby zagrać w Australian Open – uważa Matuszewski.

– W Europie jesienią jest słaby kalendarz i nie ma za bardzo gdzie grać. Już w ubiegłym roku był bardzo przeciętny, ale teraz jest jeszcze gorzej. Dlatego trzeba było wybierać i postanowiliśmy razem Karolem polecieć do Ameryki Południowej na cykl dużych challengerów. W poprzednim sezonie grałem na jesieni z innymi partnerami w Azji i nie był to dobry pomysł. W Tokio było już zimno, słońce szybko zachodziło, a ja grałem dwa mecze przy dziesięciu stopniach w sesjach wieczornych. Także staram się już takich turniejów unikać – dodaje zawodnik LOTTO PZT Team, aktualnie 83. deblista w rankingu ATP.

W tym sezonie Matuszewski uzyskiwał dobre wyniki również z zagranicznymi partnerami. Odniósł dwa zwycięstwa w challengerach ATP 75: w Porto z Danielem Cukiermanem z Izraela oraz w New Delhi razem z Australijczykiem Matthiew Christopherem Romiosem, z którym był też w finale w Morelos.

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Magda Linette Fot Monika Piecha

W Madrycie trwa znaczący turniej Mutua Madrid Open 2026 o randze imprezy WTA 1000 oraz ATP Masters 1000. We wtorek, 21 kwietnia 2026, rywalizację w grze pojedynczej …

Kompleks sportowo-tenisowy Tenis Kozerki po raz kolejny udowodnił, że jest idealnym obiektem do organizacji tak dużych imprez jak Halowe MP Tenis Open Polska. Fot. Aneta Budzałek

Słowo „rekord” od kilku sezonów, kiedy to rozgrywane są otwarte i halowe mistrzostwa Polski Tenis Open Polska, jest słowem odmienianym we wszystkich przypadkach. Tak też było podczas  tegorocznej …

Sportowcem roku został Carlos Alcaraz. Fot. Laureus World Sports Awards 2026

W Palacio de Cibeles Madrycie odbyła się w poniedziałek 20 kwietnia 2026 roku Gala wręczenia nagród Laureus World Sports Awards 2026. Najważniejsze wyróżnienia dla najlepszych …

Jeśli Hubert Hurkacz awansuje do rundy drugiej, już na tym etapie trafi na Włocha Lorenzo Musettiego.

W poniedziałek, 20 kwietnia, odbyło się losowanie drabinki turnieju głównego mężczyzn Mutua Madrid Open 2026 o randze imprezy ATP Masters 1000. Hubert Hurkacz, jedyny …