Petra Kvitova. Mistrzyni po przejściach, która podczas US Open 2025 zakończyła karierę

– Od dziecka spędzałam czas na kortach tenisowych, a nie z mamą w kuchni, więc myślę, że to będzie powolny proces, nim zacznę dobrze gotować - mówi żartobliwie Petra Kvitova. Fot. www.depositphotos.com

Swój pierwszy mecz w turnieju WTA przegrała z… Martą Domachowską. Ma korzystny bilans pojedynków z Agnieszką Radwańską, a przegrała jedyne spotkanie z Igą Świątek. Nim została żoną Jiriego Vanka, który był jej trenerem, była narzeczoną hokeisty występującego w Polsce. Przeżywała też inne zawody miłosne, m.in. z byłym narzeczonym Martiny Hingis, a potem dwukrotnym mężem Nicole Vaidisovej. W 2016 roku przeżyła traumę napadu we własnym mieszkaniu, a ciosy zadane nożem przez włamywacza omal nie zakończyły jej kariery. Wznowiła tenisową karierę w wieku 35 lat, po trudnych i bolesnych – jak wspomina – narodzinach dziecka. 25 sierpnia po przegranym meczu pierwszej rundy w US Open z Francuzką Diane Perry Czeszka zakończyła karierę.

Kobieta po przejściach – tak można rzec o losach 35-letniej Petry Kvitovej, która w lutym tegoż roku ogłosiła światu, że wraca na światowe korty, a sierpniu przeszła na sportową emeryturę.

– Po piętnastu miesiącach przerwy od tenisa i urodzeniu synka Petra, wracam do tenisa. Naprawdę tęsknię za tenisem i rywalizacją, więc nie mogę doczekać się powrotu. Nie mogę się doczekać, aby zobaczyć moich fanów na całym świecie. Bardzo dziękuję za wsparcie – zapowiedziała dwukrotna mistrzyni Wimbledonu i była druga rakieta świata. I jak rzekła, tak zrobiła, wracając podczas turnieju WTA 250 w Austin w Teksasie, gdzie 25 lutego przegrała 6:3, 4:6, 4:6 z Brytyjką Jodie Burrage.

Przytyła 24 kilogramy

Powrót na kort po urodzeniu dziecka nie był dla Petry Kvitovej ani oczywisty, ani łatwy. Tym bardziej, że nie lubi ćwiczyć.

– To prawda, że nigdy nie lubiłam trenować. Ale teraz mój apetyt na sport powrócił. Przez ostatnie trzy miesiące ciąży nie mogłam się zbytnio ruszać, przytyłam 24 kilogramy. A dodam, że mam słabość do słodyczy. A teraz cieszę się każdą chwilą ruchu, każdą okazją, żeby się spocić przy jakiejś aktywności. Kiedyś marudziłam, że codziennie muszę myć głowę, bo pocę się na treningu. Teraz czekam na to z niecierpliwością. Odkryłam, że tęsknię za sportem, czego wcześniej nie mogłam sobie wyobrazić. Nagle nie mogę się doczekać, kiedy znów pójdę pobiegać, pojeździć na rolkach lub po prostu zagrać w tenisa dla zabawy – zdradziła czeska tenisistka.

Życiowe motto Petry Kvitovej – „nigdy się nie poddawaj” – przyszło jej z pomocą i tym razem. Rozpoczęła od zabawy, ale przeszła potem do intensywnych treningów, by po piętnastu miesiącach wrócić na korty, a jej występ w Austin oglądali z trybun mąż Jiri i syn Petr w towarzystwie jej brata Libora.

Petra Kvitova: To była gehenna

Petra Kvitova to triumfatorka 31. turniejów w grze pojedynczej. Fot. www.depositphotos.com
Petra Kvitova to triumfatorka 31. turniejów w grze pojedynczej. Fot. www.depositphotos.com

A przypomnijmy, że triumfatorka 31. turniejów w singlu po raz ostatni rywalizowała w zawodowym tourze podczas China Open w Pekinie jesienią 2023 roku. W tym samym sezonie zdobyła wcześniej swoje ostatnie tytuły w Miami i w Berlinie. Potem, w Nowy 2024 Rok ogłosiła, że ona i jej mąż, a zarazem wieloletni trener (od 2016 roku), Jiri Vanek spodziewają się dziecka. Ich syn Petr urodził się 7 lipca 2024 roku. – Myślałam, że poród pójdzie lepiej, ale to była gehenna i skończyło się na cesarskim cięciu, więc nie było to zbyt przyjemne. Najważniejsze, że oboje jesteśmy zdrowi i wszystko dobrze się skończyło, bo było naprawdę ciężko – mówiła Petra Kvitova. Szczęśliwym rodzicom gratulowały Lucie Safarov, Barbora Strycova, Belinda Bencic oraz wiele, wiele innych tenisistek i tenisistów.

Nie urozmaicaj, nie planuj niczego z wyprzedzeniem – to zasada, którą tenisistka Petra Kvitova kierowała się w trakcie kariery i trzyma się jej nawet teraz, jako mama. – Oczywiście w nocy wstaję co trzy godziny, aby nakarmić Petra piersią. Rano, kiedy mały się budzi, karmię go ponownie, robię śniadanie. Zasypia na chwilę około dziewiątej, a potem wychodzimy. Na razie to mniej więcej tylko karmienie piersią i wychodzenie z wózkiem, nie ma miejsca na nic innego. Ale mój mąż i ja byliśmy zagrać w tenisa, a mój syn ładnie spał w wózku. Więc jest dla nas dobry, pozwalając rodzicom uprawiać sport. W ogóle muszę przyznać, że maluch jest bardzo grzeczny – wspominała Kvitova, gdy jej syn skończył trzy miesiące.

Lepiej czuje się na korcie niż w kuchni

Pytana o to jak radzi sobie w kuchni, mówiła: – Od dziecka spędzałam czas na kortach tenisowych, a nie z mamą w kuchni, więc myślę, że to będzie powolny proces, nim zacznę dobrze gotować. Chociaż przy okazji jednej z kampanii reklamowych szefowie kuchni doradzali mi, co i jak robić. To było fajne i byłam naprawdę podekscytowana, a ich doświadczenie jest świetne – powiedziała czeska tenisistka. A czy miała jakiś sposób na przygotowanie się do macierzyństwa? – Miałam książkę, którą zaczęłam czytać, ale nigdy jej nie skończyłam. Nie wydaje mi się nawet, żebym przygotowywała się do macierzyństwa, bardziej chodziło o sprzęt dla dziecka. Ale poza tym jestem po prostu na bieżąco. To było typowe dla mnie jako tenisistki, aby nie myśleć zbyt wiele. Nie byłam nerwową osobą, miałam pewną perspektywę. Zajmowałam się sprawami tenisowymi na korcie i nie martwiłam się o nie przez resztę dnia. Myślę, że udało mi się to przenieść na rodzicielstwo. Staram się nie myśleć zbyt wiele. Jeśli dziecko nie zostanie wykąpane, zrobię to następnego dnia – odparła Kvitova.

Petra i Jiri ogłosili w Nowy 2024 Rok, że spodziewają się dziecka. Fot. Media społecznościowe P. Kvitova

Pytana jakim tatą jest jej mąż, Petra odpowiedziała: – Jirka jest świetny i naprawdę bardzo pomaga. Jeśli mały nie śpi w nocy, zabiera go rano, zanim pójdzie do pracy i dużo się nim zajmuje. A ja mogę się trochę przespać, więc nie mogę narzekać. Gdy zdarzyło się, że po raz pierwszy chcieli wspólnie wyjść na miasto, to z Moraw przyjechała babcia Kvitovej oraz jej mama. Jeśli będą zaplanowane jakieś wydarzenia, to myślę, że babcie przyjadą. Nie są z Pragi, więc wymaga to trochę planowania, ale poza tym są świetne w opiece nad Petrem – mówiła.

Raniona nożem przez włamywacza

Nim Petra Kivitova zaręczyła się (na Wimbledonie) i pobrała w lipcu 2023 roku z Jirim Vankiem (wygrał m.in. challengera w Warszawie w 1998 roku), zatrudniła go w 2016 roku jako trenera, który dopiero co zakończył współpracę z Karoliną Pliskovą – finalistką US Open oraz Wimbledonu. Nie trzeba było długo czekać, aby pojawiły się plotki o bardziej niż profesjonalnych relacjach między Petrą i Jirim, zwłaszcza po tym, co wydarzyło się 20 grudnia 2016 roku.

Ten dzień już na zawsze pozostanie w pamięci Petry Kvitovej, gdy do jej mieszkania w Prostejovie wtargnął włamywacz z nożem. Czeszka próbowała się bronić przed napastnikiem i doznała wielu ran szarpanych ścięgien oraz nerwów na lewej ręce i palcach. Złodziej uciekł z apartamentu zabierając pięć tysięcy czeskich koron. Natomiast Petra trafiła do szpitala, gdzie przeszła operację. Trzy dni później wróciła do domu i przeszła kilkumiesięczną rehabilitację. Nie obyło się też bez rekonwalescencji psychologicznej. W tym trudnym czasie Vanek zaoferował Kvitovej schronienie, podsycając spekulacje na temat ich związku.

Sprawca brutalnego napadu został zatrzymany w maju 2018 roku. W czasie jego procesu Petra zeznawała przed sądem, który skazał 33-latka na karę 8 lat więzienia. Dwa lata później sąd apelacyjny podniósł wyrok do 11 lat.

Ponownie o związku tenisistki z trenerem zrobiło się głośno w 2020 roku. W oczach opinii publicznej Kvitova została uznana za osobę, która rozbiła rodzinę, odciągając ojca dwójki dzieci i męża od rodziny, po prawie osiemnastu latach szczęśliwego małżeństwa. Petra broniła się wtedy, tłumacząc, że udzieliła Jiriemu pomocy tylko wtedy, gdy nie miał gdzie mieszkać podczas rozwodu z żoną Marketą Kochtovą.

Burzliwe związki i narzeczony z Polski

Nim Kvitova i Vanek zostali parą, dwukrotna mistrzyni Wimbledonu była związana z innymi czeskimi tenisistami: Adamem Pavlaskiem (finalistą juniorskiego Australian Open i Roland Garros w 2012 roku), a później Radkiem Stepankiem (triumfatorem Australian Open 2012 i US Open 2013 w grze podwójnej). Co ciekawe, Stepanek był wcześniej narzeczonym Martiny Hingis, a potem dwukrotnie poślubił czeską tenisistkę Nicole Vaidisovą. Petra i Radek byli znaną parą, a ich związek był często przedmiotem zainteresowania mediów, które publikowały wspólne zdjęcia i wywiady, demonstrując ich wzajemną więź. Związek trwał jednak tylko około roku, a w kwietniu 2014 roku para ogłosiła swoje rozstanie. Oficjalnie podanym powodem była „niemożność pogodzenia wymagań elitarnego sportu i życia partnerskiego”.

Natomiast Petra Kvitova, po rozstaniu ze Stepankiem zaczęła spotykać się z czeskim hokeistą Radkiem Meidlem. Wówczas była widywana w Polsce na meczach polskiej ligi hokejowej, a konkretnie pojedynkach Polonia Bytom, w barwach której występował Meidl. Para zaręczyła się w grudniu 2015 roku, ale już zaledwie sześć miesięcy później rozstała się.

Z Bytomia już nie tak daleko do Katowic. A przypomnijmy, że to właśnie w katowickim Spodku w 2013 roku występowała Petra Kvitova podczas turnieju WTA. Rozstawiona wówczas z numerem 1. dotarła do finału, gdzie pokonała ją Włoszka Roberta Vinci.

Porażka z Martą Domachowską w debiucie w WTA Tour

Przyjrzyjmy się nieco bliżej najważniejszym momentom z kariery wiceliderki światowego rankingu, którą została 31 października 2011 roku. Petra Kvitova urodziła się 8 marca 1990 roku, w położonym nieopodal polskiej granicy, Bilovcu na Morawach. Pochodzi stamtąd także inna tenisistka – Kveta Peschke. Do tenisa zachęcił ją ojciec – Jiri Kvit, burmistrz i były nauczyciel szkolny, a idolką Petry z dzieciństwa była Martina Navratilova. – Gdyby nie tenis, grałabym chyba w siatkówkę – mówiła Petra.

W 2023 roku Petra Kvitova triumfowała w turnieju WTA 1000 w Miami. Fot. www.depositphotos.com
W 2023 roku Petra Kvitova triumfowała w turnieju WTA 1000 w Miami. Fot. www.depositphotos.com

Swój pierwszy turniej rangi ITF wygrała w 2006 roku w Szeged i została sklasyfikowana w rankingu WTA na 773. miejscu, uzyskując jednocześnie status profesjonalnej tenisistki. W turnieju głównym WTA Kvitova zagrała po raz pierwszy w 2007 roku w Sztokholmie, przegrywając z… Martą Domachowską 6:4, 3:6, 1:6. Dwa lata później miała już na koncie pierwszy triumf w turnieju WTA, zwyciężając w Hobart z Ivetą Benesovą. Jednak po raz pierwszy przykuła uwagę tenisowego świata, pokonując ówczesną numer 1. rankingu WTA Rosjankę Dinarę Safinę, w 3. rundzie US Open 2009, a rok później, jako dwudziestolatka, dotarła do półfinału Wimbledonu i otrzymała nagrodę WTA Newcomer of the Year 2010.

Fenomenalny rok 2011 oraz inne osiągnięcia

Jednak przełomowy w jej karierze był rok 2011, w którym triumfowała na Wimbledonie, pokonując w finale Marię Szarapową. Była to pierwsza mistrzyni Wimbledonu z Czech od czasów Jany Novotnej w 1998 roku. Pod koniec sezonu, w swoim debiucie w mistrzostwach WTA wygrała w Stambule i została sklasyfikowana na drugiej pozycji w światowym rankingu. Dopiero jako trzecia Czeszka w historii, po Martinie Navratilovej i Janie Novotnej znalazła się wśród dwóch najlepszych tenisistek świata.

Jakby tego było mało, Kvitova wraz z reprezentacją Czech sięgnęła po końcowy sukces w Fed Cup (w sumie zdobywała go aż pięciokrotnie). Nic więc dziwnego, że za tak udany sezon otrzymała tytuł Mistrzyni Świata ITF. Rozpędzona, na początku 2012 roku triumfowała jeszcze w Pucharze Hopmana, wraz z Tomasem Berdychem.

Wimbledoński triumf powtórzyła w 2014 roku, kiedy pokonała m.in. Venus Williams, a w finale nie dała szans Eugenie Bouchard, zagrywając m.in. 28 winnersów w zaledwie 55 minut. Na swoim koncie Kvitova ma też medal olimpijski wywalczony w 2016 roku w Rio de Janeiro, gdzie w półfinale przegrała ze złotą medalistką Monicą Puig, ale następnie pokonała Madison Keys w meczu o brąz. W 2019 roku Czeszka osiągnęła finał Australian Open, gdzie przegrała z Naomi Osaką.

Jeszcze o polskich akcentach w karierze

Wspomnieliśmy już o pojedynku Petry Kvitovej z Martą Domachowską. Jednak najlepiej czeską tenisistkę pamięta Agnieszka Radwańska, bo obie zmagały się na korcie aż trzynastokrotnie. Bilans 8:5 na korzyść Kvitovej, która wygrała aż pięć z ich pierwszych sześciu starć. Aczkolwiek to Isia (także druga rakieta świata – 9 lipca 2012 roku) odniosła najcenniejsze dla niej zwycięstwo nad Kvitovą, gdy pokonała ją (6:2, 4:6, 6:3) w finale WTA Finals w Singapurze w 2015 roku.

Petra ma też na koncie trzy zwycięstwa nad Magdą Linette, a w 2022 roku w Charlestone po przegraniu pierwszego seta z Magdaleną Fręch, skreczowała w drugiej partii. W tym samym roku Czeszka przegrała z Igą Świątek, w ćwierćfinale turnieju w Miami i był to ich jedyny jak do tej pory pojedynek. Teraz, po wznowieniu kariery będzie być może okazja do kolejnych spotkań z polskimi tenisistkami.

Rodzice przytłaczają swoje córki od najmłodszych lat

Zaczęliśmy od wątku rodzicielskiego, to i na nim skończymy. Otóż przy okazji pytania o to, co sądzi o wysiłkach rodziców, którzy wychowują swoje dzieci od najmłodszych lat na najlepszych sportowców i podporządkowują temu całe życie rodziny, wybrzmiał dość mocny głos mistrzyni Wimbledonu: – Myślę, że nie jest to do końca dobre, ponieważ dziecko traci normalną, zdrową, autentyczną relację z rodzicem. W ciągu ostatnich kilku lat zaobserwowałam, że rodzice szczególnie chcą wychować swoje córki na światowej klasy tenisistki i przytłaczają je od najmłodszych lat. Ich relacja z ojcem, ponieważ ojcowie są zwykle tymi, którzy są najbardziej zaangażowani, nieuchronnie to naznaczy. Od siódmego roku życia nie znają niczego poza tenisem, nie mają przyjaciół, nie wychodzą na podwórko, tylko na kort, na zajęcia fitness lub na masaż. Myślę, że ciało i umysł nie wytrzymają tego długo i nadejdzie czas, kiedy i tak przeciwstawią się ojcu. Czy to w wieku nastoletnim, czy nieco później, podczas pierwszych miłości. Sport daje człowiekowi wiele ważnych rzeczy w życiu: wolę, umiejętność właściwego postępowania, ale niekoniecznie musi to być sport na najwyższym poziomie – powiedziała Petra Kvitova, od niedawna już matka, która myśli o drugim dziecku, oraz tenisistka, której niespełnionym marzeniem jest zostanie numerem 1 w światowym tenisie.

Paweł Pluta
Fot. Depositphotos.com

Artykuł powstał z wykorzystaniem materiałów z portali: marianne.cz oraz lp-life.cz

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Magda Linette Fot Monika Piecha

W Madrycie trwa znaczący turniej Mutua Madrid Open 2026 o randze imprezy WTA 1000 oraz ATP Masters 1000. We wtorek, 21 kwietnia 2026, rywalizację w grze pojedynczej …

Kompleks sportowo-tenisowy Tenis Kozerki po raz kolejny udowodnił, że jest idealnym obiektem do organizacji tak dużych imprez jak Halowe MP Tenis Open Polska. Fot. Aneta Budzałek

Słowo „rekord” od kilku sezonów, kiedy to rozgrywane są otwarte i halowe mistrzostwa Polski Tenis Open Polska, jest słowem odmienianym we wszystkich przypadkach. Tak też było podczas  tegorocznej …

Sportowcem roku został Carlos Alcaraz. Fot. Laureus World Sports Awards 2026

W Palacio de Cibeles Madrycie odbyła się w poniedziałek 20 kwietnia 2026 roku Gala wręczenia nagród Laureus World Sports Awards 2026. Najważniejsze wyróżnienia dla najlepszych …

Jeśli Hubert Hurkacz awansuje do rundy drugiej, już na tym etapie trafi na Włocha Lorenzo Musettiego.

W poniedziałek, 20 kwietnia, odbyło się losowanie drabinki turnieju głównego mężczyzn Mutua Madrid Open 2026 o randze imprezy ATP Masters 1000. Hubert Hurkacz, jedyny …