Kamil Majchrzak (95. ATP) nie zagra w niedzielę w pierwszym w karierze finale imprezy ATP Tour. W sobotnim półfinale turnieju Tata Open Maharashtra 2022 (korty twarde, 493,87 tys. dolarów w puli nagród) rangi ATP 250 w Pune w Indiach lepszy od „Szumiego” okazał się Fin Emil Ruusuvuori (87. ATP), który pokonał Polaka w dwóch zaciętych setach 6:3, 7:6 (0).
Na korcie centralnym obiektu Mhalunge Balewadi Tennis Complex początek spotkania to była walka na serwisy. W swoich dwóch pierwszych gemach serwisowych Emil Ruusuvuori nie stracił nawet jednego punktu. Kamil Majchrzak miał nieco więcej kłopotów, gdyż rywal zaliczył udany return i wygrywający forhend po linii, ale też utrzymał podanie bez break-pointów.

Tę „wojnę na serwisy” lepiej wytrzymał Ruusuvuori, który w gemie ósmym, w którym Polakowi przy prowadzeniu 40-15 przytrafiły się dwa z rzędu podwójne błędy serwisowe, zdobył przełamanie i własnym serwisem zakończył seta zwycięstwem 6:3. Od wyniku 40-0 dwie pierwsze piłki setowe przy podaniu rywala „Szumi” obronił, ale trzeciego Fin wykorzystał, wygrywając akcję dzięki bardzo dobremu serwowi.
#TataOpenMaharashtra @MaharashtraOpen @EmilRuusuvuori #KamilMajchrzak#Pune #Tennis pic.twitter.com/7JzQdKC1AI
— Harshad Oak (@HarshadOak) February 5, 2022
Zmarnowana szansa Majchrzaka
Druga partia długo niewiele różniła się od pierwszej, przy czym po ośmiu gemach zapowiadało się, że jej finał będzie inny. W gemie ósmym Polak doczekał się wreszcie okazji na odebranie podania rywalowi i szansę wykorzystał. Pierwszego z dwóch break-pointów Ruusuvuori obronił wprawdzie asem serwisowym, ale przy drugim posłał piłkę w siatkę. Majchrzak objął prowadzenie 5:3, ale serwując po wygranie partii i doprowadzenie w setach do remisu, niestety stracił serwis. W kluczowym momencie zabrakło odrobiny spokoju, Fin natychmiast uzyskał przełamanie powrotne, doprowadził następnie do remisu w secie 5:5, a rywalizacja zaczęła się więc od początku. Wygranie 10. gema Ruusuvuori zapewnił sobie asem serwisowym.
Teraz walka rozpoczęłą się już „na całego”. W kolejnym gemie „Szumi” musiał bronić break-pointa, nie wykorzystał kilku okazji na zamknięcie gema, w końcu jednak dopiął swego, utrzymując w bardzo ważnym momencie podanie. Ostatecznie o losach seta rozstrzygnął dopiero tie-break, w którym, niestety dla Polaka, zdecydowanie lepszy był Ruusuvuori. W decydującej rozgrywce Fin nie oddał naszemu tenisiście ani jednego punktu i wygrał seta 7:6 (0), a całe spotkanie w dwóch setach 6:3, 7:6 (0).
Fin był nieco lepszy
Mimo porażki Kamil Majchrzak potwierdził bardzo dobrą dyspozycję. Polak walczył, zagrał dobre spotkanie, zaprezentował sporo bardzo ładnych, skutecznych akcji, ale to nie wystarczyło. Fin był trochę lepszy, a kluczem do zwycięstwa był świetnie funkcjonujący serwis, na który „Szumi” rzadko znajdował sposób. Polak miał mimo wszystko swoje szanse, ale niestety ich nie wykorzystał.
Do niedzielnego finału awansował Emil Ruusuvuori i to on stanie przed szans a wygrania pierwszego w karierze turnieju w głównym cyklu ATP Tour.
Nie było rewanżu
Było to drugie spotkanie obu tenisistów. W I rundzie US Open 2021 Fin pokonał Polaka w czterech setach 6:4, 6:2, 3:6, 6:1. Teraz w Pune także lepszy okazał się tenisista z Finlandii. Kamil Majchrzak i tak odniósł w Pune życiowy sukces, po raz pierwszy w karierze awansując do półfinału turnieju ATP, dzięki czemu w poniedziałek będzie najwyżej w karierze w rankingu ATP. Zadebiutuje w TOP 80. Na pierwszy w karierze finał turnieju ATP oraz wymarzone pierwsze zwycięstwo w imprezie ATP Tour tenisista z Piotrkowa Trybunalskiego musi jeszcze poczekać.


