W Jeddah w Arabii Saudyjskiej trwa ostatnia znacząca, choć nie dająca punktów rankingowych, impreza tenisowa kończącego się roku 2025 – Next Gen ATP Finals 2025. To rozgrywany od 2017 roku na zakończenie sezonu turniej dla najwyżej sklasyfikowanych w rankingu światowym w grze pojedynczej młodych tenisistów poniżej 21. roku życia. W finale, o tytuł zagrają w niedzielę 21 grudnia dwaj najwyżej rozstawieni zawodnicy: Amerykanin Learner Thien (28. ATP) oraz Belg Alexander Blockx (116. ATP).

Półfinały nie dostarczyły większych emocji i zostały rozstrzygnięte już po trzech setach, choć w obu meczach rywalizacja była bardziej wyrównana niż wskazują na to końcowe wyniki.
Główny faworyt Amerykanin Lerner Tien, zwycięzca grupy Niebieskiej, zmierzył się z drugim w Grupie Czerwonej innym amerykańskim tenisistą Nisheshem Basavareddym (167. ATP) wygrywając w godzinę i 15 minut 4:2, 4:1, 4:3 (3). Nawet jeśli, tak jak w secie pierwszym, tylko w jednym gemie nie mieliśmy break-pointów, kluczowe wymiany w większości rozstrzygał na swoją korzyść wyżej notowany w światowym rankingu Learner Thien.
Przeciwnikiem Tiena w finale ósmej edycji Nex Gen ATP będzie najlepszy w Grupie Czerwonej Belg Alexander Blockx, który w 1/2 finału także w trzech setach pokonał 4:3 (4),4:3 (8), 4:2 drugiego w Grupie Niebieskiej Norwega Nicolai Budkova Kjaera (136. ATP). Ten mecz trwał godzinę i 25 minut. W dwóch pierwszych gemach do rozstrzygnięcia niezbędny był tie-break, w secie trzecim Norweg z 0:2 doprowadził do remisu 2:2, ale w ostatnim jak się okazało gemie raz jeszcze stracił podanie odpadając z turnieju.
Alexander Blockx meets the press after the big win 🎤#NextGenATPFinals pic.twitter.com/1enbx0tai1
— Next Gen ATP Finals (@nextgenfinals) December 21, 2025
Learner Tien po raz drugi z rzędu wystąpi w finale Next Gen ATP. W 2024 roku przegrał decydujący mecz z Brazylijczykiem Joao Fonsecą w czterech setach (4:2, 3:4, 0:4, 2:4). Jak będzie teraz?
Początek niedzielnego finału Next Gen ATP 2025 o godzinie 18 obowiązującego w Polsce czasu środkowoeuropejskiego zimowego. Transmisja w Polsacie Sport 2.
Krzysztof Maciejewski

