Miami Open 2023. Andreescu lepsza od Raducanu w hicie I rundy. Shelby Rogers, podopieczna Piotra Sierzputowskiego rywalką Aryny Sabalenki

Kanadyjka Bianca Andreescu, zwyciężczyni US Open 2019 pokonała w Miami Brytyjkę Emmę Raducanu, zwyciężczynie US Open 2021. Fot. BNP Paribas Open 2023

W drugim dniu (22 marca) rozgrywanego w Miami na Florydzie turnieju tenisowego Mimi Open presented by Itaú 2023 , odbyły się mecze I rundy w dolnej połówce drabinki turnieju kobiet oraz I rundy w górnej części drabinki gry pojedynczej mężczyzn. W rywalizacji kobiet wydarzeniem dnia był hit I rundy, w którym rywalizowały dwie mistrzynie wielkoszlemowe: Kanadyjka Bianca Andreescu, zwyciężczyni US Open 2019 oraz urodzona w Toronto w Kanadzie, ale występująca w barwach Wielkiej Brytanii Emma Raducanu, triumfatorka US Open 2021. Wygrała Andreescu 6:3, 3:6, 6:2. Z kolei w głównym spotkaniu sesji wieczornej Shelby Rogers, podopieczna Piotra Sierzputowskiego pokonała Sloane Stephens.

Trzy sety wielkoszlemowych mistrzyń

Super wielkich emocji może nie było, ale starcie wielkoszlemowych mistrzyń okazało się jednym z nielicznych rozegranych w środę  meczów trzysetowych. Do II rundy awansowała Bianca Andreescu, wygrywając 6:3, 3:6, 6:2 i to mistrzyni US Open 2019, zameldowała się w II rundzie, w której zmierzy się z rozstawioną z „siódemką” Greczynką Marią Sakkari.

Gem, set, mecz Andreescu.

Jako główne wydarzenie sesji wieczornej gry pojedynczej kobiet uznano, rozgrywany już po północy czasu polskiego, mecz Amerykanek Shelby Rogers i Sloane Stephens. Shelby Rogers (42. ATP), obecna podopieczna Piotra Sierzputowskiego, poprzedniego trenera Igi Świątek, po godzinie i 53 minutach wygrała z Sloane Stephens (47. WTA), mistrzynią US Open 2017 w trzech setach 6:4, 3:6, 6:2 i ona będzie w II rundzie przeciwniczka rozstawionej z dwójką Aryny Sabalenki. De facto to tenisistka z Mińska jest, po wycofaniu się Igi Świątek, najwyżej klasyfikowaną w światowym rankingu uczestniczką turnieju.

Awans trzech Czeszek

Oprócz Andreescu i Rogers, do II rundy awansowały w środę: Linda Noskova, Karolina Muchova i Marketa Vondrousova (wszystkie Czechy), rosyjskie tenisistki Erika Anreeva, Varvara Gracheva i Anna Blinkowa,  tenisistka białoruska Aliaksandra Sasnovich, Rumunka Sorana Cirstea, Kanadyjka Leylah Annie Fernandez, Chinka Wang Xinyu oraz Amerykanki: Madison Brengle, Robin Montgomery, Sofia Kenin i Taylor Townsend.

Nie było większych niespodzianek. Dodać jedynie można, że Madison Brengle awansowała po tym, jak wyżej notowana, inna Amerykanka Amanda Anisimova skreczowała przegrywając 6:7 (5), 2:5.

Trzech setów potrzebowały do awansu: Bianca Andreescu, Shelby Rogers, Robin Montgomery oraz Wang Xinyu.

W jednym z meczów zapowiadających się najciekawiej, Karolina Muchova w dwóch setach „rozbiła” Szwajcarkę Jil Belen Teichmann 6:0, 6:2. Bardzo pewnie awansowała też inna Czeszka Marketa Vondrousova pokonując półfinalistkę Wimbledonu 2022 Niemkę Tatjanę Marię 6:4, 6:1.

Gael Monfils skreczował

W górnej połówce turnieju mężczyzn do II rundy awans uzyskali: Marc-Andrea Huesler (Szwajcaria), Taro Daniel (Japonia), Marton Fucsovics (Węgry), Guido Pella, Facundo Bagnis (obaj Argantyna), Alexei Popyrin (Australia), Brandon Nakashima, Jeffrey John Wolf, Emilio Nava (wszyscy USA), białoruski tenisista Ilja Iwaszka, Laslo Djere, Dusan Lajovic (obaj Sebia), Emil Ruusuvuori (Finlandia), Wu Yibing (Chiny), Jan-Lennard Struff (Niemcy), Ugo Humbert (Francja).

Próbował powrócić do międzynarodowej rywalizacji Francuz Gael Monfils, ale skreczował już w połowie I seta meczu z rodakiem Ugo Humbertem. Był wówczas remis 3:3.

Pierwszym przeciwnikiem najwyżej rozstawionego Carlosa Alcaraza z Hiszpanii, lidera rankingu ATP, obrońcy tytułu, został Argentyńczyk Facundo Bagnis (100. ATP), którego wyższość uznać musiał Brazylijczyk Felipe Meligeni Alves (164. ATP). Argentyńczyk wygrał po 101 minutach 6:3, 1:6, 6:4.

Andy Murray przegrał już w I rundzie

Już w I rundzie pożegnał się z turniejem słynny Brytyjczyk Andy Murray. Szkot, triumfator Miami Open 2009 oraz Miami Open 2013, przegrał w środę w dwóch setach 4:6, 5:7 z Serbem Dusanem Lajoviciem. Mecz trwał 98 minut.

Dwie godziny, 37 minut spędzili na korcie Szwajcar Marc-Andrea Huesler i Hiszpan Albert Ramos Vinolas, a szalę zwycięstwa przechylił, na swoja korzyść Szwajcar wygrywając 6:7 (4), 7:6 (2), 6:3. Rutynowany, 35-letni Hiszpan po wygraniu pierwszej partii meczu, w drugiej prowadził 5:3, ale roztrwonił przewagę seta II przegrywając wyraźnie w tie-breaku, a następnie również decydującego seta III. Minutę krócej rywalizowali Niemiec Jan-Lennard Struff oraz Włoch Fabio Fognini, zanim w trzech setach 6:4,5:7, 6:4 wygrał tenisista niemiecki.

John Isner „poległ” po dwóch tie-breakach

Na koniec środowych tenisowych zmagań w Miami, w bardzo wyrównanym meczu dwóch tenisistów amerykańskich, Emilo Nava (182. ATP) nieco niespodziewanie wygrał z Johnem Isnerem (46. ATP) w dwóch setach kończonych tie-breakami 7:6 (5), 7:6 (4). W meczu żaden z tenisistów nie miał nawet jednej szansy na break a ostatecznie mimo że statystycznie serwował od rywala trochę słabiej, szalę zwycięstwa przechylił na swoją stronę mniej znany Emilio Nava. W tie-breaku seta otwarcia Nava zdobył dwa mini-przełamania podczas gdy Isner jedno,  o wyniku tie-breaka seta II zadecydował jedyny mini-break zdobyty przez Navę.

John Isner, który podczas Niami Open presented by Itaú 2023 w parze z Hubertem Hurkaczem będzie bronił tytułu w grze podwójnej, może zatem skoncentrować się już na deblu.

Krzysztof Maciejewski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Love! Love! Love? Bez miłości nie ma tenisa!

Wnikliwy obserwator tenisowych meczów, sędziowanych w angielskim języku, bez trudu zauważy, że nawet w przypadku najkrótszego pełnego pojedynku, a więc zakończonego rezultatem 6:0, 6:0, arbiter zmuszony jest trzydzieści sześć razy wypowiedzieć