Maja Chwalińska w II rundzie BNP Paribas Poland Open w Warszawie

- Bardzo się cieszę, że miałam okazję zagrać przed polską publicznością, bo lubię grać w Polsce i lubię czuć wsparcie z trybun – powiedziała po wygranym meczu Maja Chwalińska. Fot. Michał Jędrzejewski/BNP Paribas Poland Open

Maja Chwalińska (BKT Advantage Bielsko-Biała) awansowała w poniedziałek do drugiej rundy turnieju WTA 250 BNP Paribas Poland Open na kortach ziemnych Legia Tenis&Golf (z pulą nagród 251 750 dol.). Tenisistka LOTOS PZT Team, startująca z „dziką kartą”, pokonała 7:5, 6:2 Hiszpankę Rebekę Masarovą. Dodajmy, że rozstawiona z “jedynką” w Warszawie Iga Świątek, liderka światowego rankingu zagra w środę w I rundzie z tenisistką LOTOS PZT Team – Magdaleną Fręch (KS Górnik Bytom), triumfatorką niedawnych Esvelo 96. Narodowych Mistrzostw Polski w Bytomiu.

– Myślę, że pierwszy set był bardzo szarpany. Na pewno miałam problemy ze znalezieniem właściwego rytmu gry. Po Wimbledonie pierwszy raz miałam okazję przechodzić z trawy na mączkę ziemną. No i nie ukrywam, że mam z tym trochę problemów. Następny mecz zagram w środę, więc mam nadzieję, że będzie już lepiej. Bardzo się cieszę, że miałam okazję zagrać przed polską publicznością, bo lubię grać w Polsce i lubię czuć wsparcie z trybun – powiedziała Chwalińska, która poprzedni mecz z Masarovą w Walencji przegrała.

Francuzka Caroline Garcia miała ciężką przeprawę 7:5, 6:4 z Japonką Misaki Doi. Fot. Michał Jędrzejewski/BNP Paribas Poland Open
Francuzka Caroline Garcia miała ciężką przeprawę 7:5, 6:4 z Japonką Misaki Doi. Fot. Michał Jędrzejewski/BNP Paribas Poland Open

– Cóż, poprzedni mecz też był szarpany i dość nerwowy. Ale dzisiaj utrzymałam bardziej koncentrację i udało mi się ją przekierować na siebie. Starałam się przedłużać wymiany, byłam na pewno bardziej cierpliwa niż wtedy w Walencji. No i dobrze wychodzi mi ściąganie rywalek do siatki i mijanie ich. To dzisiaj też zadziałało – dodała Polka.

Swoją kolejną rywalkę Chwalińska pozna we wtorek. Będzie nią zwyciężczyni pojedynku innej zawodniczki LOTOS PZT Team Weroniki Falkowskiej (KS Górnik Bytom) z rozstawioną z numerem ósmym Chorwatką Petrą Martić. Ten mecz wyznaczono jako czwarty i ostatni we wtorkowym planie gier na korcie centralnym.

Falkowska gra w stolicy z „dziką kartą”, podobnie jak Martyna Kubka (Centralny Klub Tenisowy Grodzisk Mazowiecki). To ona wyjdzie jutro na kort przed Weroniką, a po drugiej stronie siatki stanie Włoszka Elisabetta Cocciaretto.

– Bardzo się cieszę, że po raz drugi w karierze mogę zagrać w turnieju WTA. Rok temu miałam taką okazję w Gdyni. Mam nadzieję, że będę mogła dobrze wykorzystać tę szansę i chcę cieszyć się każdym momentem na kortach warszawskiej Legii. Chcę zaprezentować się jak najlepiej. Niezależnie od losowania, wiadomo było, że każda przeciwniczka będzie trudna i w każdym meczu będę musiała zagrać na swoim najwyższym poziomie. Nie chcę stawiać sobie celów wynikowych, bo wolę się skupić na tym, żeby jak najlepiej grać i zobaczmy na ile to wystarczy. – W Gdyni przed rokiem byłam właściwie sama z siostrą, więc grono wsparcia było zdecydowanie węższe niż to, na które będę mogła liczyć na Legii. Cieszę się, że taki turniej jest w Warszawie, można powiedzieć, w moim tenisowym domu – uważa Kubka.

W poniedziałek Martyna i Anna Hertel (AZS Poznań) zakończyły występ w grze podwójnej, ponosząc porażkę 3:6, 2:6 z Wenezuelką Andreą Gamiz i Brazylijką Laurą Pigosi.

Polscy kibice będą musieli do środy poczekać na najbardziej elektryzujący mecz w tegorocznej edycji warszawskiego turnieju. Właśnie wtedy liderka rankingu WTA Iga Świątek spotka się z czołową tenisistką LOTOS PZT Team Magdaleną Fręch (KS Górnik Bytom), która tydzień temu zdobyła w Bytomiu tytuł w Esvelo 96. Narodowych Mistrzostwach Polski oraz Mercedesa CLA 180 Coupe od gdyńskiej firmy BMG Goworowski.

Plan gier na wtorek 26 lipca.

W weekend pierwszej rundy eliminacji nie udało się przejść żadnej z pięciu startującej w nich Polek. Pierwsze mecze przegrały w weekend utalentowana juniorka z LOTOS PZT Team Zuzanna Bednarz (KS Górnik Bytom), Katarzyna Kawa (BKT Advantage Bielsko-Biała), Anna Hertel (AZS Poznań), Weronika Ewald (Gdańska Akademia Tenisowa GAT Gdańsk) oraz Weronika Baszak (Redeco Wrocław).

Zaraz po warszawskim BNP Paribas Open Polska tenisistki będą miały okazję walczyć o punkty i wysokie premie w Memoriale Pary Prezydenckiej Marii i Lecha Kaczyńskich – Polish Open. Turniej rangi ITF W100 zostanie rozegrany w dniach 1-7 sierpnia na twardych kortach Narodowego Centrum Szkoleniowego Polskiego Związku Tenisowego w Kozerkach pod Grodziskiem Mazowieckim.

Polish Open jest największą imprezą dla tenisistek w ramach czwartej edycji cyklu LOTOS PZT Polish Tour – Narodowy Puchar Polski. W Kozerkach zobaczymy jako najwyżej rozstawioną Magdę Linette (AZS Poznań), a z „dzikimi kartami” przyznanymi przez Polski Związek Tenisowy zagrają: Magdalena Fręch, Martyna Kubka i Urszula Radwańska (WKT Mera Warszawa).

Tomasz Dobiecki

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Mistrzyni US Open 2021 wraca do gry!

Emma Raducanu otrzymała „dziką kartę” od organizatorów ASB Classic – turnieju rangi WTA 250, odbywającego się w nowozelandzkim Auckland. Oznacza to, że 21-latka powróci do rywalizacji w tourze po ośmiomiesięcznej

Caroline Wozniacki jedyny - jak na razie - tytuł wielkoszlemowy zdobyła podczas Australian Open 2018. Fot. Australin Open

„Dzikie karty” do Australian Open 2024

W dniach 14-28 stycznia w Melbourne rozgrywany będzie pierwszy w sezonie 2024 turniej wielkoszlemowy. Organizatorzy Australian Open 2024 przyznali już pierwsze „dzikie karty”. Jedną otrzymała