Maja Chwalińska nie zagra w wielkoszlemowym turnieju. Będzie czworo Polaków na trawiastych kortach Wimbledonu

Maja Chwalińska. Fot. Michał Jędrzejewski

W Wimbledonie trwają już trzystopniowe kwalifikacje do rozpoczynającego się 3 lipca turnieju wielkoszlemowego. Jedynym przedstawicielem polskiego tenisa w kwalifikacjach była Maja Chwalińska (330. WTA), która, niestety, już straciła szansę na występ w słynnej imprezie. W pierwszej rundzie kwalifikacji Polka zmierzyła się we wtorek z wyżej notowaną Francuzką Carole Monnet (203. WTA), przegrywając zdecydowanie 1:6, 3:6.

Rywalizacja od początku toczyła się pod dyktando Francuzki. Carole Monnet rozpoczęła spotkanie od przełamania serwisu Mai Chwalińskiej i nie zamierzała się „zatrzymywać”. Jedyny gem w pierwszej partii meczu Polka zdobyła na 4:1, kiedy utrzymała serwis, przegrywając już 0:4 z dwukrotną stratą podania.

W drugiej odsłonie meczu mieliśmy tylko jeden break, który Francuzka zdobyła już w gemie drugim, ale to absolutnie wystarczyło, by wygrać seta 6:3, bowiem Maja Chwalińska, ani przez moment nie była w stanie zagrozić przeciwniczce, nie wypracowała w całym meczu żadnej okazji na break.

Mecz trwał zaledwie 56 minuty. Zwycięstwo Carole Monnet 6:1, 6:3 nawet przez chwilę nie podlegało dyskusji.

W półfinale kwalifikacji Carole Monnet zagra ze zwyciężczynią meczu Mai Hontama (175. WTA, Japonia) – Tamara Korpatsch (120. WTA, Niemcy).

Wiadomo już zatem, że w wielkoszlemowym turnieju wimbledońskim (3-16 lipca) w grze pojedynczej Polska będzie miała w grze pojedynczej czworo przedstawicieli: w rywalizacji kobiet wystąpią: Iga Świątek (1. WTA), Magda Linette (23. WTA) i Magdalena Fręch (68. WTA), natomiast w singlu mężczyzn Hubert Hurkacz (18. ATP).

Krzysztof Maciejewski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

- Tenis jest moją pasją i dostarcza mi doznań od ekstazy nerwowej po euforię, lub odwrotnie. Fot. Archiwum prywatne M. Milowicz

Michał Milowicz. Chłopaki nie płacą

Kto to jest? Który z polskich artystów idealnie naśladuje Elvisa Presleya i podobnie jak Andy Murray ma sztuczne biodro? Odpowiedź jest prosta. Michał Milowicz. Człowiek orkiestra. Aktor, scenarzysta, producent filmowy,