Dopiero zakończył się najważniejszy w tenisowym kalendarzu turniej rozgrywany na kortach ziemnych – wielkoszlemowy Roland Garros 2026, a już następnego dnia, w poniedziałek 8 czerwca 2026 rozpoczęły się imprezy na kortach trawiastych. Aż czworo przedstawicieli polskiego tenisa Magda Linette w grze pojedynczej i Katarzyna Piter w grze podwójnej w rywalizacji kobiet oraz Kamil Majchrzak i Hubert Hurkacz w rywalizacji mężczyzn znalazło się w drabinkach imprezy Libema Open w holenderskim s-Hertogenbosch o randze imprezy WTA 250 oraz ATP 250.
Jako pierwsza z kwartetu Biało-Czerwonych, swój mecz pierwszej rundy gry pojedynczej kobiet imprezy, już w poniedziałek 8 czerwca, rozegrała Magda Linette (60. WTA), której przeciwniczką była nieco niżej notowana w światowym rankingu tenisistek Australijka Kimberly Birrell (74. WTA). Polka była faworytką i mimo złego początku spotkania, zameldowała się w 1/8 finału, po odwróceni przebiegu wydarzeń na korcie zwyciężając w 98 minut w trzech setach 2:6, 6:1, 6:2.
Tenisistka AZS Poznań bardzo źle zaczęła poniedziałkowy mecz, już w pierwszym gemie nie utrzymując podania, straciła serwis również w gemie trzecim, a po czterech rozegranych gemach przegrywała już 0:4.
Takich strat Magda Linette nie była w stanie odrobić, set otwarcia przegrywając po 37 minutach 2:6,
Druga odsłona pojedynku była już zupełnie inna, a inicjatywę na korcie przejęła Polka. Teraz to Magda Linette po trzech rozegranych gemach prowadziła 3:0 z przewagą zdobytego w gemie drugim breaka i ani przez moment niezagrożona zwyciężyła w trwającym tylko 24 minuty drugim secie 6:1. Swoją przewagę w secie Magda Linette powiększyła po jeszcze jednym breakiem o set zamknęła wygranym na sucho własnym gemem serwisowym. Kimberly Birrell honorowy punkt w secie zdibyła przegrywając 0:3 ze stratą serwisu na koncie.
Ponieważ po dwóch partiach mieliśmy w meczu remis 1:1 w setach, do rozstrzygnięcia pojedynku niezbędny był set trzeci.
Dopiero decydująca odsłona rywalizacji miała do pewnego momentu wyrównany przebieg. Szala zwycięstwa zaczęła przechylać się na stronę Polki, kiedy Magda Linette przełamała serwis przeciwniczki w gemie piątym obejmując prowadzenie 3:2. W tym kluczowym gemie poznanianka nie wykorzystała wprawdzie od prowadzenia 40:0 trzech następujących bezpośrednio po sobie break-pointów, ale za moment przy czwartym break-poincie dopięła jednak swego. Po stracie podania Australijka, choć walczyła, już się w tym meczu nie „podniosła”. Trzy następne geny również padły łupem Magdy Linette, która wygrała decydujący set 6:2 i po pokonaniu Kimberly Birrell 2:6, 6:1, 6:2 zapewniła sobie awans do 1/8 finału gry pojedynczej turnieju w Holandii.
Australijka, broniąc się przed porażką, jeszcze w ostatnim jak się okazało gemie meczu miała szanse by choć jeszcze trochę przedłużyć pojedynek, ale od wyniku 15:40 serwująca po zwycięstwo i awans Magda Linette cztery wymiany z rzędu rozstrzygnęła na swoją korzyść, przy pierwszej wypracowanej piłce meczowej zamykając rywalizację.
O awans do ćwierćfinału Magda Linette zagra w meczu 1/16 finału ze Słowaczką Mią Pohankovą.
Dodajmy, że w turnieju kobiet „jedynką” jest rosyjska tenisistka Jekaterina Aleksandrowa, „dwójką” Dunka Clara Tauson (obie już sensacyjnie odpadły z turnieju), „trójką” Belgijka Elise Mertens, a „czwórką” Amerykanka Emma Navarro.
Wygrane reprezentantów Polski w grze podwójnej
W s-Hertogenbosch w rywalizacji mężczyzn grają także Hubert Hurkacz i Kamil Majchrzak. Hubi i Gabriel Diallo wygrali swój mecz pierwszej rundy w grze podwójnej. Polsko-kanadyjski duet pokonał rozstawioną z numerem trzecim parę Yuki Bhambri (Indie) / Michael Venus (Nowa Zelandia) 3:6, 6:4, 14-12.
Z kolei reprezentantka Polski Katarzyna Piter wraz z Czeszką Anną Siskovą wygrały z Ukrainką Nadią Kiczenok i Japonką Makoto Ninomiyą 7:5, 6:4 i awansowały do ćwierćfinału gry podwójnej turnieju WTA 250 w ‘s-Hertogenbosch.
Krzysztof Maciejewski

