Kamil Majchrzak (WKT Mera Warszawa) udanie rozpoczął okres gry na kortach trawiastych. W mijającym tygodniu osiągnął na tej nawierzchni półfinał dużego challengera ATP 125 w Birmingham, w którym był rozstawiony z numerem drugim.
Część sezonu poświęcona grze na trawie jest ważna dla Kamila, bo na początku lipca będzie bronił aż 200 punktów za 1/8 finału osiągniętą przed rokiem w Wimbledonie. Kolejną poważną zdobycz – 75 pkt będzie bronił na początku sierpnia, za zwycięstwo w challengerze ATP75 Kozerki Open. W tym sezonie, w dniach 3-9 sierpnia impreza ta będzie rozgrywana pod nową nazwą Mazovia Open, a bilety można już nabywać na: https://www.ebilet.pl/sport/tenis/mazovia-open
W Birmingam Kamil wygrał bez straty seta trzy mecze, kolejno z: Australijczykiem Jamesem McCabe 7:6 (7-3), 6:3; Brytyjczykiem Feliksem Gillem 6:3, 6:3; a także z Japończykiem Sho Shimabukuro (nr 6.) 7:6 (8-6), 6:3.
Jego zwycięski marsz zatrzymał dopiero Fin Otto Virtanenem, który lepiej zniósł niedogodności deszczowej pogody i rozgrywanie tego pojedynku przez dwa dni. W sobotę długo intensywne opady paraliżowały rozpoczęcie gier, ale pod wieczór tenisiści wyszli na korty. Grę przerwała kolejna fala deszczu przy stanie 5:4 dla Polaka.
Wznowienie miało nastąpić w niedzielę przed południem, ale również opady pokrzyżowały te plany. Z kilkugodzinnym opóźnieniem udało się jednak mecz dokończyć, a w nim Kamil przegrał po niesamowicie wyrównanej walce 6:7 (6-8), 7:6 (7-5), 6:7 (7-9). W trzecim tie-breaku nie wykorzystał prowadzenia 6-5 i tym samym piłki meczowej.
Obaj tenisiści z Birmingham udali się do holenderskiego ‘s-Hertogenbosch, gdzie trafili na siebie w pierwszej rundzie turnieju ATP 250 startującego już w poniedziałek. Ciekawe czy Polakowi uda się zrewanżować rywalowi, który otrzymał od organizatorów dziką kartę.
W przyszły weekend Majchrzak ma wystartować w eliminacjach do imprezy wyższej rangi ATP 500 w londyńskim Queen’s Clubie.

