
Piotr Lenc: By poznać tenisa, nie trzeba dochodzić do niego latami
Pierwszy kontakt z tenisem miał tak trochę z przekory: to był rok 1970, dzielnica Toruń Mokre, i koledzy, którzy grali w tenisa ziemnego. – Ja byłem chyba jedynym, który tego sportu nie znał, nie planował treningów, spotkań, nie wymieniał się nowinkami o czołowych polskich i zagranicznych tenisistach. Było to więc trochę
