Kamil Majchrzak (LOTTO PZT Team/WKT Mera Warszawa), najwyżej rozstawiony tenisista, zagra z turniejową „dwójką” Chorwatem Dino Prizmicem w niedzielnym finale challengera ATP 75 Kozerki Open. Pojedynek o tytuł rozpocznie się o godzinie 13 na korcie centralnym.
Majchrzak świetnie się wywiązuje z roli faworyta imprezy ATP Challenger Series rozgrywanej na twardych kortach Akademii Tenis Kozerki koło Grodziska Mazowieckiego. W czterech dotychczasowych meczach stracił co prawda dwa sety, ale jest już w finale.
– Rozstawienie z numerem jeden w takim challengerze to bardzo miłe, ale jest to oczywiście też pewna odpowiedzialność. Szczególnie przed pierwszą rundą, zwłaszcza, że gramy w Polsce, bo zagranicą są jednak inne emocje, inaczej to wygląda. Tutaj ludzie przychodzą na trybuny i mnie wspierają, a to jest bardzo fajne. Dlatego staram się pokazać im z jak najlepszej strony i zagrać jak najlepszy tenis, zwłaszcza w kontekście meczów i rezultatów w poprzednich miesięcy – powiedział Majchrzak, obecnie 88. tenisista w rankingu ATP.

W sobotę Kamil wygrał w godzinę i 16 minut 6:3, 6:2 z Francuzem Ugo Blanchetem, 201. na świecie. Dzięki temu Polak powinien w poniedziałek awansować w rankingu ATP co najmniej w okolice 79. Miejsca. Jeśli sięgnie po tytuł, to zbliży się do swojej „życiówki” czyli w okolice 75. pozycji.
Pierwszy set trwał zaledwie 32 minuty, a kluczowe okazało się pojedyncze przełamanie podania Francuza w czwartym gemie, przy pierwszym i jedynym break poincie w tej części gry. To pozwoliło Kamilowi zbudować prowadzenie 4:1, a następnie 5:2. Wykorzystał pierwszego setbola przy 5:3 i 40-30.
Druga partia była dłuższa, bo 44-minutowa, ale i w niej przewagę na korcie miał cały czas Majchrzak, grający pewniej, ofensywniej i precyzyjniej od niżej notowanego rywala. Na otwarcie wykorzystał drugiego break pointa, a po swoim serwisie utrzymanym do zera odskoczył na 2:0.
Kolejne dwa break pointy miał w piątym gemie, a drugiego zamienił na prowadzenie 4:1. Co prawda zaraz po tym sam znalazł się w opałach i przy drugiej szansie dla rywala stracił podanie, to jednak nie wybiło go z rytmu. Wygrał dwa ostatnie gemy i przy pierwszym meczbolu zapewnił sobie awans do finału.
W ostatnim meczu w Kozerki Open 2025, spotkają się dwaj najwyżej rozstawieni tenisiści w tegorocznej edycji. Zawodnik LOTTO PZT Team spotka się bowiem z turniejową „dwójką” Dino Prizmicem. Chorwat pokonał w pierwszym sobotnim półfinale, w ciągu godziny i 40 minut, 6:4, 6:3 innego Francuza Harolda Mayota.
(DT)

