Czołowe tenisistki świata przeniosły się teraz do Azji, a pierwsza znacząca impreza na tym kontynencie to turniej WTA 500 Kia Korea Open na twardych kortach w Seulu (15-21 września 2025). W czwartek poznaliśmy przede wszystkim komplet ćwierćfinalistek gry pojedynczej. W 1/4 finału pewnie zameldowała się, walcząca o jubileuszowy 25 tytuł mistrzowski w grze pojedynczej kobiet w zawodach głównego cyklu WTA Tour, najwyżej rozstawiona w imprezie Iga Świątek. Wiceliderka światowego rankingu tenisistek zmierzyła się z dużo niżej notowaną w rankingu WTA Rumunką Soraną Cirsteą (66. WTA), wygrywając w godzinę i 34 minuty w dwóch setach 6:3, 6:2.
Zdecydowana faworytka meczu, którą była bez wątpienia Iga Świątek, mecz zaczęła bardzo dobrze od breaka, a po trzech rozegranych gemach prowadziła już 3:0 z przewagą podwójnego przełamania serwisu rywalki.
Sorana Ciorstea wynik meczu po swojej stronie otworzyła dopiero w gemie czwartym, kiedy niespodziewanie przełamała podanie Polki, wykorzystując trzeci z wypracowanych przy prowadzeniu 40:0 trzech break-pointów z rzędu, ale pogoni tenisistki rumuńskiej nie mieliśmy, gdyż Iga Świątek już w następnym, długim gemie, na który złożyło się 14 wymian, po raz trzeci w meczu zdobyła break, utrzymując bezpieczną przewagę. Podopieczna belgijskiego trenera Wima Fissette’a mogła wygrać set otwarcia 6:1, ale w gemie siódmym, najdłuższym w pierwszej partii meczu (17 wymian), nie wykorzystała przy serwisie przeciwniczki trzech piłek setowych.
Podbudowana takim obrotem sprawy Sorana Cirstea walczyła dalej, po breaku poprawiła wynik w secie otwarcia na 3:5, ale na więcej Iga Świątek już rywalce nie pozwoliła. W gemie dziewiątym, serwująca wówczas Sorana Cirstea, broniąc się przed porażką w pierwszym secie, od wyniku 0:40 obroniła jeszcze dwie piłki setowe, ale kolejnej, w sumie już szóstej, obronić nie zdołała i trwający 50 minut set otwarcia zapisała na swoim koncie Iga Świątek.
Drugą odsłonę meczu Iga Świątek wygrała jeszcze pewniej. Polka przełamała serwis Sorany Cirstei już w gemie drugim i przewagi już nie roztrwoniła. Rumunka walczyła, po stracie podania mogła natychmiast odpowiedzieć re-breakiem, ale nie wykorzystała w gemie trzecim break-pointa. Sorana Cirstea mogła jeszcze wrócić do meczu w gemie siódmym, lecz Iga Świątek utrzymała podanie, broniąc wcześniej dwa break-pointy, a to oznaczało, że prowadząc 5:2 potrzebowała już tylko jednego wygranego gema, by zameldować się w ćwierćfinale gry pojedynczej turnieju w Seulu. Gem siódmy drugiego seta okazał się „gwoździem do trumny” tenisistki rumuńskiej, która podłamana nie podjęła już rwalizacji. Ostatni gem meczu Iga Świątek wygrała przy serwisie rywalki na sucho, zwyciężając w secie drugim 6:2 i po pokonaniu Sorany Cirstwi 6:3, 6:2 zapewniła sobie awans do ćwierćfinału gry pojedynczej Kia Korea Open 2025.
SWIATEK IN STRAIGHT SETS 💥@iga_swiatek makes her debut in Seoul with a 6-3, 6-2 victory over Cirstea.#KoreaOpen pic.twitter.com/apIKosPDJU
— wta (@WTA) September 18, 2025
Iga Świątek i Sorana Cirstea zmierzyły się po raz szósty. Dotychczas Polka wygrała wszystkie pojedynki z Rumunką i tylko raz straciła seta – w pierwszym meczu z Cirsteą podczas Australian Open 2022.
W piątkowym ćwierćfinale przeciwniczką Igi Świątek będzie zwyciężczyni ostatniego meczu 1/8 finału Barbora Krejcikova (Czechy), która po dramatycznym meczu pokonała Emmę Raducanu (Wielka Brytania) 4:6, 7:6 (10), 6:1. Warto przy tym dodać, że Raducanu w drugim secie meczu zmarnowała trzy piłki meczowe! Wiadomo już, że w przypadku awansu do półfinału, przeciwniczką Polki w meczu o finał będzie rozstawiona z „trójką”, Dunka Clarą Tauson albo Australijka Maya Joint.
Dopiero w ewentualnym finale Iga Świątek, która staje przed szansą zmniejszenia trochę strat do liderki rankingu WTA Aryny Sabalenki, może się zmierzyć z Jekateriną Aleksandrową, Suzan Lamens, Kateriną Siniakovą lub Niemką Ellą Seidel.
Niemka w czwartek wyeliminowała broniącą tytułu Brazylijkę Beatriz Haddad Maię, wygrywając 6:7 (4), 7:6 (3), 7:5. Brazylijka w rozstrzygającym secie trzecim prowadziła z przewagą breaka 4:1, nieco później 5:2, by przegrać od tego momentu pięć gemów z rzędu i odpaść z turnieju. Przy prowadzeniu 5:2 Beatriz Haddad Maia nie wykorzystała przy serwisie Niemki jednej piłki meczowej. Ten mecz trwał aż trzy godziny, 31 minut.
W grze podwójnej porażka Katarzyny Piter
W turnieju Kia Korea Open 2025 zaprezentowała się także najlepsza obecnie polska deblistka Katarzyna Piter, której partnerką była tym razem Amerykanka Sabrina Santamaria. Niestety, duet polsko-amerykański już na pierwszej rundzie gry podwójnej zakończył występ w imprezie. W meczu o awans do ćwierćfinału Katarzyna Piter i Sabrina Santamaria zmierzyły się z parą australijsko-amerykańską Maya Joint/Catherine Caty McNally, przegrywając po godzinie i 41 minutach w trzech setach 2:6, 7:5, 8-10.
Po wyraźnej porażce w secie otwarcia, Polka i Amerykanka okazały się skuteczniejsze w pełnej breaków (aż 10) drugiej partii meczu, ale w rozstrzygającym secie trzecim, rozgrywanym w formule super tie-breaka, choć odrobiły straty (przegrywały 4-7), wychodząc na prowadzenie 8:7, nie dały rady zamknąć rywalizacji zwycięstwem. Maya Joint i Catherine Caty McNally najpierw zdobyły dwa punkty przy własnym podaniu, wypracowując piłkę meczową, i chociaż przy meczbolu serwis do dyspozycji miła para Katarzyna Piter/Sabrina Santamaria, punkt zdobyła para australijsko-amerykańska, meldując się w ćwierćfinale.
Przypomnijmy, że w grze podwójnej najwyżej rozstawiona została para australijsko-węgierska Ellen Perez/Fanny Stollar, ale już w pierwszej rundzie pożegnała się z turniejem, przegrywając w dwóch setach z duetem Jaqueline Cristian/Hsieh Su-wei (Rumunia/Chińskie Tajpej). W drabince znalazł się także duet czeski Barbora Krejcikova/Katerina Siniakova, a więc nie grająca od jakiegoś czasu w tym składzie najlepsza w ostatnich latach para deblowa kobiecego tenisa na świecie, m.in. siedmiokrotne mistrzynie turniejów wielkoszlemowych, złote medalistki IO Tokio 2020, triumfatorki WTA Finals. Czeszki już w środę zmierzyły się w pierwszej rundzie z duetem Anna Blinkowa/Makoto Ninomiya (tenisistka rosyjska/Japonia), wygrywając mecz przerwany już po pierwszym gemie i siedmiu rozegranych akcjach w dwóch setach 6:4, 6:3.
Kia Korea Open 2025
gra pojedyncza
pierwsza runda – 1/16 finału
Iga Świątek (Polska, 1) wolny los
Sorana Cirstea (Rumunia) – Anastazja Zacharowa (LL) 6:3, 6:1
Barbora Krejcikova (Czechy) – Tatiana Prozorowa (Q) 6:1, 6;2
Emma Raducanu (Wielka Brytania, 8) – Jaqueline Cristian (Rumunia) 6:3, 6;4
—
Clara Tauson (3) wolny los
Eva Lys (Niemcy) – Ashlyn Krueger (USA) 6:3, 6:4
Maya Joint (Australia) – Linda Fruhvirtova (Czechy, Q) 6:4, 7:6 (4)
Sofia Kenin (USA) – Laura Siegemund (Niemcy) 2:6, 6:3, 7:5
–
Diana Shnaider (5) – Catherine Caty McNally (USA, Q) 2:6, 6:2, 6:4
Suzan Lamens (Holandia) – Tajana Maria (Niemcy) 6:4, 6:1
Katerina Siniakova (Czechy, Q) – Park So-hyun (Korea Płd, WC) 6:2, 6:2
Daria Kasatkina (Australia, 4) wolny los
—
Beatriz Haddad Maia (Brazylia) – Back Da-yeon (Korea Płd, WC) 6:4, 6:3
Ella Seidel (Niemcy, Q) – Jessika Ponchet (Francja, Q) 5:7, 6:1, 6:2
Lois Boisson (Francja) – Ku Yeon-woo (Korea Płd, WC) 6:2, 6:1
Jekaterina Aleksandrowa (2) wolny los
druga runda – 1/8 finału
Iga Świątek – Sorana Cirstea 6:3, 6:2
Barbora Krejcikova – Emma Raducanu 4:6, 7:6 (10), 6:1
Clara Tauson – Eva Lys 6:2, 7:6 (4)
Maya Joint – Sofia Kenin 6:3, 6:1
–
Suzan Lamens – Diana Shnaider 6:4, 6:4
Katerina Siniakova – Daria Kasatkina 7:6 (2) , 6:2
Ella Seidel – Beatriz Haddad Maia 6:7 (4), 7:6 (3), 7:5
Jekaterina Aleksandrowa – Lois Boisson 4:6, 6:2, 6:2
ćwierćfinały
Iga Świątek – Barbora Krejcikova
Clara Tauson – Maya Joint
–
Suzan Lamens – Katerina Siniakova
Ella Seidel – Jekaterina Aleksandrowa
Krzysztof Maciejewski

