Niestety nie ma już Biało-Czerwonych w rozgrywanym na ziemnych kortach w Foro Italico w Rzymie znaczącym turnieju tenisowym Internazionali BNL 2025 d’Italia. Czwartek 15 maja 2025 był w Rzymie przede wszystkim dnem półfinałów gry pojedynczej kobiet. Tuż po północy dowiedzieliśmy się, że w sobotnim finale zagrają faworytka gospodarzy, Włoszka polskiego pochodzenia Jasmine Paolini oraz Amerykanka Cori Coco Gauff, od poniedziałku 19 maja – nowa wiceliderka światowego rankingu tenisistek. Poznaliśmy również drugą parę półfinałową gry pojedynczej mężczyzn. Szanse mas tytuł zachował lider rankingu ATP Włoch Jannik Sinner, którego przeciwnikiem w półfinale będzie pogromca Huberta Hurkacza Amerykanin Tommy Paul (12. ATP).
Obronione punkty Huberta Hurkacza
W czwartkowym ćwierćfinale, o tym że Hubert Hurkacz musiał uznać wyższość Tommy’ego Paula przegrywając w dwóch setach 6:7 (4), 3:6 zadecydowała przede wszystkim bardzo dużą liczbę aż 48 niewymuszonych błędów oraz słabsza niż było się spodziewać dyspozycja serwisowa.
Mimo porażki w ćwierćfinale, Hubert Hurkacz z występu w Rzymie może być jednak zadowolony, gdyż rozegrał chyba swój najlepszy turniej od dawna, po raz drugi z rzędu docierając w stolicy Włoch do/ 1/4 finału obronił zdobyte przed rokiem punkty rankingowe, dzięki czemu nie zanotuje kolejnego spadku w rankingu ATP i zachowa zajmowaną przed Internazionali BNL 2025 d’Italia 31. pozycję. Może jeszcze ważniejsze jest to, że Hubi zaprezentował zupełnie niezłą dyspozycję, powoli zdaje się wracać do formy, co stanowi w miarę obiecujący prognostyk przed dalszą częścią sezonu 2025, w tym przed rozpoczynającym się już na dziewięć dni wielkoszlemowym Roland Garros 2025.
czytaj też: Koniec turnieju dla Huberta Hurkacza
Szybkie zwycięstwo Jannika Sinnera

Wieczorem okazało się, że półfinałowym przeciwnikiem Tommy’ego Paula będzie w piątek 16 maja Włoch Jannik Sinner, od 10 czerwca 2024 nieprzerwanie prowadzący w rankingu ATP w grze pojedynczej. W czwartkowy wieczór 23-letni lider rankingu ATP, dla którego Internazionali BNL 2025 d’Italia, to pierwszy turniej po zakończeniu okresu trzymiesięcznego zawieszenia, zaprezentował świetną dyspozycję, w godzinę i pięć minut deklasując 6:0, 6:1 rozstawionego z numerem szóstym Norwega Caspera Ruuda. Norweg, bądź co bądź siódma obecnie rakieta rankingu ATP, zwycięzca Mutua Madrid Open 2025, a więc tenisista będący w wysokiej formie, w starciu z liderem światowego rankingu tenisistów był bezradny. Casper Ruud uchodzący za specjalistę od gry na kortach ziemnych, w całym meczu nie był w stanie wypracować choćby jednego break-pointa, ani przez moment nie zagroził Jannikowi Sinnerowi, a jedyny gem zdobył po przegranych ośmiu, utrzymując podanie, gdy tenisista włoski prowadził już z przewagą breaka 2:0 w secie drugim. To był pokaz mocy lidera rankingu ATP!
PURE DOMINANCE FROM JANNIK 🤯
— Internazionali BNL d'Italia (@InteBNLdItalia) May 15, 2025
A 6-0 lead over Ruud in just 27 minutes #IBI25 | @atp pic.twitter.com/UJU4oomTaw
Amerykanka z Włoszką zagrają o tytuł
W turnieju gry pojedynczej kobiet znamy już finalistki. W sobotę 18 maja o triumf w turnieju zagrają Włoszka o polskich korzeniach Jasmine Poaolini oraz Amerykanka Cori Coco Gauff.
Pierwszą finalistką singla kobiet została Jasmine Paolini (5. ATP), po zwycięstwie 7:5, 6:1 z Amerykanką Peyton Stearns (42. WTA).

Włoszka źle weszła w czwartkowy mecz i po trzech rozegranych gemach przegrywała 0:3 ze stratą serwisu w gemie drugim na koncie. Faworytka gospodarzy w gemie siódmym odpowiedziała wprawdzie re-breakiem, ale po kilku minutach ponownie nie utrzymała serwisu i przegrywała 3:5. Peyton Stearns serwując po zwycięstwo w secie otwarcia miała nawet piłkę setową lecz Jasmine Paolini się wybroniła przedłużając rywalizację. Również w gemie dziewiątym pierwszej partii meczu włoszka obronila setbola, by jednak utrzymać serwis i doprowadzić w secie pierwszym do remisu 5:5, po czym wygrała jeszcze dwa następne gemy, w tym gem 12 przy poddaniu Amerykanki w efekcie zwyciężając w secie otwarcia 7:5.
W drugiej odsłonie meczu Jasmine Paolini dominowała już na korcie przegrywając tylko jednego gema i po pokonaniu Peyton Stearns 7:5, 6:1 zameldowała się w finale gry pojedynczej kobiet turnieju Internazionali BNL 2025 d’Italia. Mecz trwał godzinę, 41 minut – z czego set pierwszy godzinę i cztery minuty, zaś set drugi już tylko 37 minut.
czytaj też: Jaśminka, czyli włoski krupnik u babci w Łodzi
W sobotnim meczu o tytuł Włoszka zmierzy się z rozstawioną z numerem czwartym, trzecią w rankingu WTA Amerykanką Cori Coco Gauff, która w niesamowitym, niemal czterogodzinnym pojedynku pokonała 7:6 (3), 4:6, 7:6 (4) Chinkę Zheng Qinwen, rankingową i turniejowa „ósemkę”, złotą medalistkę Igrzysk Olimpijskich Paryż 2024 w grze pojedynczej kobiet, która w poprzedniej rundzie turnieju w Rzymie, wyeliminowała Arynę Sabalenkę z Białorusi, liderkę rankingu WTA tenisistek.
3 hours and 32 minutes of pure grit 🔥#IBI25 | @WTA pic.twitter.com/ZHg5ETTxKU
— Internazionali BNL d'Italia (@InteBNLdItalia) May 15, 2025
Set otwarcia w drugim półfinale to przede wszystkim kłopoty obu zawodniczek z serwisem. Efekt: aż osiem breaków w 12 gemach. Zheng Qinwen przegrywała ze stratą serwisu 0:2, prowadziła z przewagą breaka 3:2, przegrywała 3:5 oraz prowadziła 6:5 i miała do dyspozycji serwis, by zamknąć pierwszą partię spotkania zwycięstwem. Cori Coco Gauff zdołała jednak doprowadzić do rozstrzygającego tie-breaka, w którym była skuteczniejsza wygrywając rozstrzygającą rozgrywkę 7:3 i tym samym cały set otwarcia, po pięciu kwadransach zmagań 7:6 (3).
Druga odsłona meczu od początku układała się po myśli Chinki. Mistrzyni olimpijska z Paryża zdobyła break już w gemie drugim, szybko obejmując prowadzenie 3:0. Amerykanka wprawdzie w gemie siódmym odrobiła stratę serwisu lecz w kolejnym gemie po raz drugi w secie straciła podanie i przy prowadzeniu 5:3 Zheng Qinwen potrzebowała już tylko jednego wygranego gema by zwyciężyć w drugiej partii meczu i doprowadzić do rozstrzygającego seta trzeciego. Serwując po zwycięstwo w secie drugim Zheng Qinwen tak jak w secie otwarcia nie wytrzymała obciążenia tracąc podanie lecz tym razem od razy odpowiedziała jeszcze jednym breakiem, a to oznaczało, że zwyciężyła w drugiej odsłonie półfinału 6:4 i do wyłonienia finalistki potrzebny był set trzeci.
W rozstrzygającej odsłonie meczu, tak jak wcześniej, na korcie mieliśmy niesamowitą walkę, a sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie. Nie mogło być zresztą inaczej skoro w każdym z pierwszych dziewięciu gemów mieliśmy break-pointy i to w większości więcej niż jeden oraz sześć breaków. Kiedy Zheng Qinwen od wyniku 2:3 wygrała trzy gemy z rzędu obejmując prowadzenie 5:3 – wydawała się, że właśnie mistrzyni olimpijska awansuje do finału turnieju w Rzymie. Tak jak we wcześniejszych partiach Zheng Qinwen serwując po zwycięstwo nie wytrzymała jednak nerwowo tracąc podanie, po czym Cori Coco Gauff akurat w bardzo istotnym momencie utrzymała podanie na sucho wyrównując w rozstrzygającej partii na 5:5, a że w dwóch kolejnych gemach wygrywały już tenisistki serwujące – finalistkę Internazionali BNL 2025 d’Italia wyłonił dopiero tie-break rozstrzygającej trzeciej partii półfinału. W tie-breaku pierwsza mini-przełamanie serwisu rywalki zdobyła Zheng Qinwen obejmując prowadzenie 2;0, ale ostatecznie skuteczniejsza okazała się Cori Coco Guff, która rozstrzygnęła rozgrywkę tie-breakową na swoją korzyść 7:4 i po pokonaniu Zheng Qinwen 7:6 (3), 4:6, 7:6 (4), po trwającej aż trzy godziny, 34 minuty, zakończonej już po północy tenisowej batalii – znalazła się w finale.
Zheng Qinwen ma czego żałować, gdyż tak naprawdę, z przebiegu zmagań, to ona była bliżej końcowego sukcesu, ale zawodziła w kluczowych akcjach.
Cori Coco Gauff, która od momentu, gdy z turniejem 10 maja już w 1/16 finału pożegnały się broniąca tytułu Iga Świątek, dotychczasowa wiceliderka światowego rankingu, a kilka godzin później Jessica Pegula – wie już, że w notowaniu rankingu WTA z 19 maja 2025 zostanie nową wiceliderką rankingu WTA tenisistek wyrównując rankingową życiówkę, awansując do finału już poprawiła osiągnięcie z poprzedniej edycji prestiżowej imprezy w Rzymie (przed rokiem przegrała półfinał z Igą Świątek) na pewno zmniejszy różnicę punktową dzielącą ją od liderki rankingu WTA Artyny Sabalenki oraz buduje przewagę nad tenisistkami, które w poniedziałek 19 maja znajdą się w rankingu WTA tuż za nią.
Ranking WTA po turnieju w Rzymie
Jeżeli w turnieju triumfuje Jasmine Paolini, Włoszka powróci w rankingu na najwyższą w karierze czwartą pozycję wyprzedzając w rankingu Igę Świątek, która w takim przypadku zajmować będzie nie czwartą, a piątą lokatę.
Możemy jeszcze dodać, że po turnieju w Rzymie spadek w rankingu światowym zaliczy nie tylko Iga Świątek, ale również dwie pozostałe Polki w TOP 40 notowania. Magdalena Fręch i Magda Linette osuną się w dół rankingu o dwie pozycje. Urodzona w Łodzi Magdalena Fręch będzie klasyfikowana na 27. miejscu, zaś poznanianka Magda Linette – na 34.
Piątkowy harmonogram gier na kortach Foro Italico
Piątek 16 maja podczas turnieju w Rzymie będzie przede wszystkim dniem półfinałów gry pojedynczej mężczyzn. Najpierw w sesji dziennej o godzinie 15.30 ma się rozpocząć mecz Hiszpana Carlosa Alcaraza (3. ATP) z Włochem Lorenzo Musettim (9. ATP), natomiast na godzinę 20.30 -już w sesji wieczornej – zaplanowany jest początek drugiego półfinału: Jannik Sinner kontra Tommy Paul.
W piątek 16 maja podczas turnieju w Rzymie rozegrane zostaną również półfinałowe mecze gry podwójnej kobiet oraz kolejne mecze – dwa pozostałe ćwierćfinały – najmniej zaawansowanej rywalizacji w grze podwójnej mężczyzn.
Pary piątkowych półfinałów debla kobiet: Veronika Kudermetova /Elise Mertens (tenisistka rosyjska/Belgia) – Storm Hunter/Ellen Perez (Australia); Mirra Andriejew/Diana Shnaider (tenisistki rosyjskie, 6) – Sara Errani/Jasmine Paolini (Włochy, 3). Zwracany uwagę, że półfinał rosyjsko-włoski będzie rewanżem za wygrany oraz Włoszki finał gry podwójnej kobiet Igrzysk Olimpijskich Paryż 2024. Finał w niedzielę 18 maja
Znana już para półfinałowa gry podwójnej mężczyzn: Marcelo Arevalo/Mate Pavić (Salwador/Chorwacja, 1) – Joe Salisbury/Neal Skupski (Wielka Brytania)
W czwartek najlepsza obecnie para deblowa męskiego tenisa na świecie Marcelo Arevalo i Mate Pavić pokonała w dwóch setach 7:5, 6:4 duet amerykański Christopher Harrisom/Evan King. Z kolei Joe Salisbury i Neal Skupski zwyciężyli 6:3, 6:2 triumfatorów poprzedniego turnieju ATP 1000 – Mutua Madrid Open 2025 – hiszpańsko-argentyńską parę Marcel Granollers/Horacio Zeballos.
W piątkowych ćwierćfinałach w dolnej połówce turniejowej drabinki duet francuski Sadio Doumbia/Fabien Reboul zmierzy się z rozstawioną z numerem trzecim parą niemiecką Kevin Krawietz/Tim Puetz, natomiast para argentyńsko-francuska Guido Andreozzi/Theo Arribage zagra z mistrzami Wimbledonu 2024 i Australian Open 2025, rozstawionym w Rzymie z numerem drugim duetem fińsko-brytyjskim Harri Helovaara/Henry Patten. Półfinały debla mężczyzn zostały zaplanowane na sobotę 17 maja, zaś finał na niedzielę 18 maja.
Krzysztof Maciejewski


