Najlepsza obecnie polska tenisistka Iga Świątek (4. WTA) pierwszy start po Australian Open planuje w turnieju rangi WTA 500 w Dubaju (14-20 lutego), następny przystanek w Tourze to zawody WTA 1000 w stolicy Kataru Doha (20-26 luty). Z kolei Magda Linette (46. WTA), która wróciła do TOP 50 rankingu WTA wraca na korty w następnym tygodniu. Zagra w dniach 7-13 lutego w imprezie rangi WTA 500 w Sankt Petersburgu.
Po krótkiej przerwie Dubaj i Doha
Po udanych występach w Australii, gdzie Iga Świątek dotarła do półfinału, turnieju Adelaide International 1 rangi WTA 500 (w 1/2 finału broniąca tytułu Polka przegrała z liderką światowego rankingu tenisistek Australijką Ashleigh Barty) oraz po raz pierwszy w karierze dotarła do półfinału wielkoszlemowego turnieju Australian Open 2022 w Melbourne, co zaowocowało powrotem na czwarte miejsce w rankingu WTA (czytaj też: https://tenismagazyn.pl/barty-i-djokovic-na-czele-rankingow-swiatek-na-miejscu-numer-4-hurkacz-11/). Polka ma małą przerwę w występach na korcie.
Tenisistka z Raszyna, oczywiście jeśli nie zdarzy się nic nieprzewidzianego, na pewno zagra w turnieju WTA 1000 w stolicy Kataru Doha. Prawdopodobnie wystąpi również w poprzedzającym imprezę w stolicy Kataru turnieju rangi WTA 500 w Dubaju (14-20 lutego), przy czym do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, o ile tam zagra, uda się najwcześniej 7 lutego.
Warto dodać, że obie imprezy, znaczące w kalendarzu WTA Tour, mają mieć bardzo silną obsadę. Chociaż zabraknie Australijki Ashleigh Barty, liderki rankingu WTA, triumfatorki wielkoszlemowego Australian Open 2022 (a także Adelaide International 1) zapowiadany jest udział większości czołowych tenisistek świata.
Magda Linette w Sankt Petersburgu
Inne polskie tenisistki zobaczymy na kortach już nieco wcześniej. Magda Linette (46. WTA), która wróciła do TOP 50 rankingu WTA wraca na korty w następnym tygodniu. Poznanianka w dniach 7-13.02 weźmie udział w imprezie rangi WTA 500 w Sankt Petersburgu, gdzie wystąpi także w grze podwójnej z Bernardą Perą. Następnie Magda Linette ma grać w Dubaju, przy czym tam została zgłoszona do eliminacji.

Magdalena Fręch, która powróciła do TOP 100 rankingu WTA (99 miejsce) też miała wystąpić w eliminacjach do turnieju w Sankt Petersburgu, ale wycofała się z imprezy.
W Sankt Petersburgu zagra także Alicja Rosolska w deblu, a jej partnerką będzie Nowozelandka Erin Routliffe.
Polki grają o punkty
Inne polskie tenisistki plasujące się niżej w rankingu WTA muszą się zadowolić imprezami ITF. Urszula Radwańska (245. WTA) w najbliższym czasie planuje wystąpić we francuskim Grenoble w imprezie ITF W60 ( 7-13.02) , gdzie musi przebrnąć kwalifikacje oraz być może w niemieckim Alternkirchen w zawodach ITF W60 (14-20.02), gdzie też zaczynałaby występy od kwalifikacji.
Maja Chwalińska ma w planach występ w turnieju ITF W25 w Porto (7-13.02) oraz być może w kolejnej imprezie w Porto ITF W25 – (14-20.02), gdzie musiałaby brać udział w kwalifikacjach.
Martyna Kubka (509. WTA) rozpoczęła sezon w Egipcie. Polka grała w eliminacjach turnieju ITF W25 Egypt Womens’s Future (korty twarde, 25 tys. dolarów w puli nagród, 31.01-6.02). Była w nich rozstawiona z piątką. Miała wolny los w pierwszej rundzie. W drugiej przegrała z Rumunką Eleną-Teodorą Cadar (705 WTA, kiedyś już 346. WTA) 7:6 (11), 3:6, 4:10.
W tej imprezie Martyna Kubka wystąpiła także w grze podwójnej. W parze z Egipcjanką Sandrą Samir we wtorek przegrała z parą japońsko-rosyjską Sakura Hosogi/Polina Kudermetova 4:6, 3:6.
Polska tenisistka pozostaje jeszcze w Egipcie i prawdopodobnie znowu wystąpi w eliminacjach EL Szarm el-Szejk ITF W25, który będzie rozgrywany w dniach 7-13 lutego.


