Już po raz 49. rozgrywany jest turniej Grand Prix Wojciecha Fibaka, które to wydarzenie od kilku lat odbywa się międzynarodowej obsadzie w ramach ITF Juniors. Jego prestiż systematycznie rośnie i obecnie ma rangę J100. Młodzi tenisiści (do lat 18) rywalizują na kortach AZS przy ul. Noskowskiego w Poznaniu, gdzie pierwsze kroki stawiał patron imprezy.
Turniej rozpoczął się w poniedziałek 28 lipca grami eliminacyjnymi. Finały trzystopniowych kwalifikacji w środę 30 lipca i wtedy też rozegrane zostaną pierwsze pojedynki turnieju głównego. Mecze o tytuł zaplanowano na niedzielę 3 sierpnia.
W ubiegłym roku na kortach AZS przy ul. Noskowskiego w Poznaniu, gdzie pierwsze kroki stawiał Wojciech Fibak, triumfowali w grze pojedynczej Czeszka Jana Kovackova, która pokonała Maję Pawelską (KS Górnik Bytom) 6:1, 6:1, a wśród chłopców Chińczyk Jinpeng Tang, który po emocjonującym pojedynku zwyciężył Holendra Hidde Schoenmakersa 1:6, 7:6 (4), 7:6 (3).

– Grand Prix ma bogatą historię, bo jest jednym z najstarszych wydarzeń sportowych w Polsce rozgrywanych bez przerwy – mówi Jacek Muzolf, dyrektor zawodów i szef sekcji tenisowej AZS i dodaje: – Do stolicy Wielkopolski – podobnie jak w poprzednich latach – przyjechało kilkoro ciekawych, młodych zawodników. Osobiście liczę na dobry występ wychowanka AZS-u Hugo Rytelewskiego.
W 49. edycji w zmaganiach chłopców najwyżej rozstawiony został Hiszpan Valentin Gonzalez-Golino (127. ITF Juniors). Z trójką zagra Polak Aleksander Błuś (227. ITF). Natomiast w rywalizacji dziewcząt numerem „jeden” jest Ukrainka Sofia Belińska (218. ITF), a z dwójką wystąpi Nadia Afelt (268. ITF).
Jako ciekawostkę można dodać, że w turnieju miała m. in. wystąpić Antonina Czajka, który była mistrzynią Polski w młodszych kategoriach wiekowych. Tym razem Antonina miała reprezentować… Szwecję, miała, bo z powodu kontuzji wycofała się z zawodów.
Dzikie karty od organizatorów otrzymali: dziewczęta – Zofia Janusz, Martyna Sikora, Marta Dudek, Antonina Snochowska; chłopcy – Jan Werbliński, Hugo Rytelewski, Mateusz Mitoń i Lazaros Paschalidis.
Lazaros Paschalidis to wnuk Wojciecha Fibaka: – Jestem dumny, że rodzinne, tenisowe tradycje kontynuuje Lazaros. Jest synem Agnieszki, mojej najstarszej córki. Reprezentuje barwy królewskiego Tatoi Club, który znajduje się niedaleko Aten. Lazaros interesuje się i jest bardzo dobry w naukach ścisłych – mówił w ubiegłym roku dla „Tenis Magazynu” Wojciech Fibak.
Warto także przypomnieć, że w 2021 roku na kortach przy Noskowskiego pojawiała się rodzina Borgów. Bjoern, zwycięzca 11 turniejów wielkoszlemowych i triumfator z reprezentacją Szwecji w Pucharze Davisa przyjechał do Poznania z małżonką i synem Leo, który otrzymał dziką kartę do challengera Poznań Open. Bjoern Borg do stolicy Wielkopolski trafił dzięki zaproszeniu Wojciecha Fibaka. Szwed i Polak od kilkudziesięciu lat są przyjaciółmi.
Pomysłodawcą turnieju w stolicy Wielkopolski był profesor Jan Fibak, ojciec Wojciecha. Znany w kraju chirurg wybrał idealny moment. Gdy syn był u szczytu sławy i miał za sobą wielkie sukcesy, jak finał Masters 1976, postanowił stworzyć zawody na wzór warszawskiego turnieju im. Bohdana Tomaszewskiego.
– Ojciec chciał pokazać, że jeśli mi się udało, to inni mogą pójść w moje ślady. 49 lat temu, w 1976 roku po raz pierwszy przebiłem się do pierwszej dziesiątki, grałem w Masters, w kilku wielkich finałach, m. in. w Monte Carlo, Toronto, Hamburgu – wspomina Wojciech Fibak i jednocześnie dodaje, że jego rodzice dopóki żyli przychodzili na każdą edycję Grand Prix – tata Jan zmarł w 2000 roku, a mama Joanna w 2019 roku.
(Ł)


