Eastbourne. Fręch znowu przegrała „wygrany” mecz

Magdalena Fręch w pierwszej rundzie kwalifikacji w turnieju w Eastbourne przegrała z Czeszką Terezą Martincovą. Fot. Monika Piecha

Magdalena Fręch (72. WTA, KS Górnik Bytom) nie weźmie udziału w imprezie w Eastbourne, bowiem już w pierwszej rundzie kwalifikacji przegrała z Czeszką Terezą Martincovą (122. WTA) 4:6, 6:4, 5:7.

Wydarzenia na kortach toczą się w błyskawicznym tempie. Przekonała się o tym chociażby Magdalena Fręch, która w piątek nie wykorzystała wielkiej szansy na odniesienie życiowego sukcesu i pierwszy w karierze awans do półfinału turnieju głównego cyklu WTA Tour, mimo prowadzenia 6:4, 4:0 przegrywając z Łotyszką Jeleną Ostapenko w ćwierćfinale imprezy WTA 250 Birmingham Classic na trawiastych kortach w Birmingham w Wielkiej Brytanii. W sobotę przystąpiła do eliminacji jeszcze „większego” turnieju WTA 500 Rothesay International w Eastbourne z pulą nagród 780,637 dolarów, największej imprezy w tenisie kobiet przed rozpoczynającym się już 3 lipca wielkoszlemowym turniejem na trawiastych kortach Wimbledonu. Urodzona w Łodzi 25-letnia tenisistka Górnika Bytom niestety nie weźmie udziału w imprezie w Eastbourne, bowiem już w pierwszej rundzie kwalifikacji przegrała z Czeszką Terezą Martincovą (122. WTA) 4:6, 6:4, 5:7.

Magdalena Fręch w sobotę drugi dzień z rzędu przegrała „wygrany” mecz, jako że w decydującej partii spotkania z Martincovą prowadziła z przewagą przełamania jeszcze 5:3, ale cztery następne gemy, w tym 10. oraz 12. przy serwisie Polki rozstrzygnęła na swoją korzyść Czeszka i ona zachowała szanse na występ w turnieju głównym WTA 500 Rothesay International w Eastbourne.

W tej sytuacji w Eastbourne nie będzie przedstawicielek polskiego tenisa, ponieważ z imprezy wycofała się Magda Linette.

Dodajmy, że „jedynką” jest w Estbourne reprezentantka Kazachstanu Elena Rybakina, która w Wimbledonie będzie bronić tytułu, a „dwójką” Francuzka Caroline Garcia.

(MAC)

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

US Open 2023 był ostatnim w karierze Johna Isnera, doświadczonego amerykańskiego tenisisty. Fot. www.depositphotos.com

John Isner. 14 470 asów i ani jednego więcej

Po niespodziewanym zakończeniu kariery przez Andy’ego Roddicka w 2012 roku, to John Isner wyrósł na lidera amerykańskiego tenisa. Nigdy nie sięgnął po wielkoszlemowy tytuł, ale wygrał 16 turniejów ATP w singlu, przez ponad 10 lat