Magda Linette (53. WTA), druga obecnie polska tenisistka w rankingu WTA uczestnicząca w turnieju WTA 250 w Hobart, miała w środę 14 stycznia 2026 na Tasmanii bardzo pracowity dzień, musiała bowiem rozegrać aż dwa mecze. Najpierw poznanianka w przełożonym z wtorku 13 stycznia pojedynku pierwszej rundy (1/16 finału) gry pojedynczej pokonała w godzinę i 53 minuty 6:3, 1:6, 6:1 niezbyt znaną tenisistką rosyjską Oksanę Selekhmetevą (98. WTA), a następnie w meczu o awans do ćwierćfinału zmierzyła się z prezentującą ostatnio dobrą formę, klasyfikowaną w światowym rankingu tenisistek 10 lokat wyżej Chinką Wang Xinyu (43. WTA) wygrywając w dwóch setach 6:1, 7:5. Dodać należy, że wciąż w turnieju w Hobart pozostaje polsko-indonezyjska para deblowa Katarzyna Piter/Janice Tjen.
Magda Linette – Oksana Selekhmeteva 6:3, 1:6, 6:1
W meczu z Oksaną Selekhmetevą w wyrównanym secie otwarcia Magda Linette (AZS Poznań) nie wykorzystała wprawdzie dwóch break-pointów w gemie czwartym, ale dopięła swego w gemie szóstym , po którym prowadziła y ty, secie 4:2. Rosyjska tenisistka tę stratę natychmiast odrobiła, ale poznanianka w kluczowym jak się okazało gemie ósmym po raz drugi przełamała po długiej walce serwis rywalki (30:0, a następnie jeszcze przewaga Selekhmetovej i dopiero czwarty break-point wykorzystany przez Magdę Linette) i teraz przewagi już nie roztrwoniła zamykając pierwszą partię meczu własnym gemem serwisowym wygranym do 15, przy drugiej z wypracowanych trzech z rzędu piłek setowych.
O secie drugim Magda Linette musiała jak najszybciej zapomnieć, gdyż wygrała w nim tylko jednego gema, ale rzeczywiście to uczyniła i w rozstrzygającym secie trzecim to ona zwyciężyła 6:1 po pokonaniu Olsany Selekhmetovej 6:3, 1:6, 6:1 meldując się w drugiej rundzie.
Magda Linette – Wang Xinyu 6:1, 7:5
Po około trzech godzinach, w meczu z Wang Xinyu, Magda Linette zaprezentowała się znacznie lepiej, zasłużenie wygrywając w dwóch setach 6:1, 7:5,
W secie otwarcia wyżej notowana od tenisistki AZS Poznań Chinka przynajmniej wynikowo nie zaistniałą na korcie, honorowego gema zdobywając dopiero, gdy z podwójną stratą serwisu przegrywała już 0:5. Polka wygrała set otwarcia po 40 minutach 6:1, przy czym wynik nie odzwierciedla przebiegu rywalizacji, gdyż tylko w gemie wygranym przez Chinkę oraz w gemie, którym Magda Linette zamknęła pierwszą odsłonę meczu, nie było break-pointów.
Kiedy w drugiej partii Magda Linette szybko objęła prowadzenie 3:0 z przewagą dwóch breaków wydawać się mogło, że nic specjalnego już się w tym meczu nie wydarzy, a poznanianka bez problemów awansuje do ćwierćfinału. Tymczasem Magda Linette, niespodziewanie straciła w tym momencie serwis na sucho i Wang Xinyu zwietrzyła swoją szansę. Po kolejnych dwóch gemach mieliśmy już w drugim secie remis 3:3, a Chinka wróciła do meczu. Od tego momentu na korcie mieliśmy już bardzo wyrównaną rywalizację, a wygrana Polki, która nieco wcześniej wydawało się oczywista, stanęła pod znakiem zapytania. Prowadząc 5:4 Wang Xinyu w gemie serwisowym Magdy Linette, gdy poznanianka serwowała, by uniknąć porażki w secie, Chinka wygrywała nawet 30:15 i była o dwie wygrane akcje od doprowadzenia do rozstrzygającego seta trzeciego. Na szczęście dla siebie Magda Linette zdołała opanować sytuację, wybrnęła z opresji, po czym w kolejnym gemie zdobyła kluczowy break na 6:5 i teraz przewagi już nie roztrwoniła. Serwująca po zwycięstwo w meczu Magda Linette wychodząc na prowadzenie 40:15 wypracowała dwie z rzędu piłki meczowe i drugą wykorzystała, zapewniając sobie awans do ćwierćfinału gry pojedynczej turnieju w Hobart.
Pojedynek, który do połowy drugiego seta był jednostronnym popisem Magdy Linette, ostatecznie trwał godzinę i 34 minuty, a sam set drugi, który do stanu 3:0 dla Polki wydawał się formalnością – trwał 54 minuty.
Będzie pojedynek z Ivą Jovic
W meczu o awans do półfinału przeciwniczką rozstawionej z numerem ósmym Magday Linette będzie rozstawiona z „trójką” utalentowana młoda Amerykanka Iva Jovic (30. WTA), która w drodze do ćwierćfinału wyeliminowała Indonezyjkę Janice Tjen (56. WTA) oraz Meksykankę Renatę Zarazuę (84. WTA). Z Indonezyjką Amerykanka wygrała we wtorek 13 stycznia 6:0, 6:1, zaś Meksykankę pokonała w środę w godzinę i 14 minut 6:1, 6:2.
Brawa dla duetu Katarzyna Piter/Janice Tjen
Wciąż w turnieju w Hobart pozostaje natomiast polsko-indonezyjska para deblowa Katarzyna Piter/Janice Tjen. Polsko- indonezyjski duet jest już w półfinale gry podwójnej imprezy na Tasmanii, po tym jak w środę, pokonał w trzech setach 6:3, 5:7, 10-7 parę ukraińsko-japońską Nadia Kichenok/Makoto Ninomiya.
W meczu o awans do finału Katarzyna Piter i Janice Tjen, które wspólnie zwyciężyły pod koniec października 2025 w imprezie WTA 250 Guangzhou Internationl Open, zmierzą się z rozstawionym z numerem trzecim duetem Eri Hozumi/Wu Fang-hsien (Japonia/Chińskie Tajpej).
Uraz uda Magdaleny Fręch
Przypomnieć jedynie możemy, że pierwszą rundę gry pojedynczej przebrnęła w Hobart również trzecia obecnie w rankingu światowym polska tenisistka Magdalena Fręch (57. WTA), ale po pokonaniu we wtorek w dwóch setach 6:4, 6:0 sąsiadki w rankingu, Francuzki Elsy Jacquemot (58. WTA), z powodu lekkiego urazu mięśnia lewego uda wycofała się z turnieju. Nie doszło zatem do konfrontacji urodzonej w Łodzi polskiej tenisistki z turniejową „jedynką”, Brytyjką Emmą Raducanu, sensacyjną mistrzynią wielkoszlemowego US Open 2021 w grze pojedynczej kobiet. Brytyjka, po tym jak w środę zwycięsko zakończyła przerwany we wtorek mecz z Kolumbijką Marią Camilą Osorio Serrano (82. WTA), do ćwierćfinału awansowała walkowerem.
Do polsko-btytyjskiego starcia może dojść w półfinale, jeżeli Magda Linette pokona w ćwierćfinale Ivę Jivic, a Emma Raducanu (29. WTA) upora się w 1/4 finału z Australijką Taylah Preston (204. WTA).
Krzysztof Maciejewski

