W decydującą fazę wchodzą rozgrywane w pierwszym pełnym tygodniu lutego 2025 turnieje tenisowe głównego cyklu WTA i ATP Tour. W czwartek 6 lutego o awans do półfinału rywalizowali Magda Linette w grze pojedynczej w turnieju WTA 500 Mubadala Abu Dhabi Open presented by Abu Dhabi Sports Council 2025 w Abu Zabi oraz trzy pary deblowe z przedstawicielami polskiego tenisa w składach: belgijsko-polski duet Sander Gille/Jan Zieliński w rozgrywanym na twardych kortach w hali w Rotterdamie turnieju ATP 500 ABN AMRO Open 2025 oraz pary Maja Chwalińska/Anastazja Detiuc i Katarzyna Piter/Aliaksandra Sasnovich podczas turnieju rangi WTA 250 Transylvania Open 2025 w hali w rumuńskim Cluj-Napoca. Do półfinałów gry podwójnej awansowały pary Sander Gille/Jan Zieliński oraz Katarzyna Piter/Aliaksandra Sasnovich.
Dwa zwycięskie tie-breaki i awans Polaka i Belga
Do półfinału gry podwójnej rozgrywanego na twardych kortach w hali w Rotterdamie turnieju ATP 500 ABN AMRO Open 2025 awansował belgijsko-polski duet Sander Gille/Jan Zieliński,, wygrywając w dwóch setach 7:6 (5), 7:6 (3) z rozstawioną z numerem czwartym parą chorwacko-nowozelandzką Nikola Mektić/Michael Venus.
Czwartkowy mecz od początku był wyrównany. W secie otwarcia nie doszło do breaków, więc do rozstrzygnięcia niezbędny był tie-break. W decydującej rozgrywce jedyny mini-break zdobyli w trzeciej wymianie Sander Gille i Jan Zieliński i to wystarczyło, by para belgijsko-polska wygrała tie-break 7:5 i cały set otwarcia 7:6 (5). Wcześniej w gemie drugim jednego break-pointa nie wykorzystała para belgijsko-polska, natomiast w gemie piątym to duet Sander Gille/Jan Zieliński utrzymał podanie najpierw broniąc dwa break-pointy, a następnie wygrywając jeszcze akcję decydującą o wyniku gema.
W secie drugim Sander Gille i Jan Zieliński, sami niezagrożeni stratą podania, dwukrotnie byli bliscy zdobycia kluczowego być może breaka, ale najpierw w gemie piątym nie wykorzystali break pointa przegrywając także akcję decydującą o wyniku gema, zaś w gemie dziewiątym również przegrali akcję rozstrzygająca gema w w tej sytuacji seta ponownie rozstrzygał tie-break.
Kiedy para polsko-belgijska po mini- breaku objęła w decydującej rozgrywce prowadzanie 3:2 zapachniało powtórką z seta otwarcia. Nie był to moment kluczowy, gdyż Nikola Mektić i Michael Venus natychmiast odpowiedzieli mini przełamaniem powrotnym. Ostatecznie wszystko skończyło się jednak po myśli duetu Sander Gille/Jan Zieliński, bowiem cztery następne wymiany, w tym na 4:3 oraz 5:3 przy podaniu przeciwników rozstrzygnęli na swoją korzyść Sander Gille i Jan Zieliński, którzy wygrali tie-break drugiej partii meczu 7:3, cały set drugi 7:6 (3) i po pokonaniu pary Nikola Mektić/Michael Venus w dwóch setach zakończonych tie-breakami 7:6 (5), 7:6 (3) zapewnili sobie awans do półfinału gry podwójnej turnieju w Rotterdamie. Mecz trwał 102 minuty, poszczególne sety odpowiednio 47 oraz 55 minut.
W półfinale para Sander Gille/Jan Zieliński zmierzy się ze zwycięzcami ćwierćfinału w którym najwyżej rozstawiony duet salwadorsko-chorwacki Marcelo Asrevalo/Mate Pavić, najlepsza para seblowa męskiego tenisa w sezonie 2024, grań nędzie z duetem monakijsko-francuskim Hugo Nys/Edouard Roger-Vasselin. Nie wykluczone zatem, że Jan Zieliński będzie miał możliwość zagrania w półfinale przeciwko swojemu poprzedniemu deblowemu partnerowi Hugo Nysowi.
Dodajmy jeszcze, że w półfinale jest już także brytyjska para Julian Cash/Lloyd Glasspool. Półfinałowymi przeciwnikami Brytyjczyków będą zwycięzcy ćwierćfinału Jakob Schnaitter/Mark Wallner (Niemcy) – Simone Bollelli/Andrea Vavassori (Włochy, 3).
W Rumunii ze zmiennym szczęściem
W Cluj-Napoca przed szansą awansu do półfinału Gry podwójnej stanęły w czwartek dwie pary z polskimi tenisistkami w składzie. Szansę wykorzystał duet polsko-białoruski Katarzyna Piter/Aliaksandra Sasnovich, pewnie pokonując w ćwierćfinale 6:3, 6:2 parę brytyjsko-holenderską Madelaine Brooks/Isabelle Haverlag.

Polka i tenisistka z Białorusi źle zaczęły ćwierćfinałowy mecz już w pierwszym gemie tracąc serwis, a po dwóch gemach przegrywając 0:2. Jak się później okazało, były to jedynie złe miłego początki dla pary polsko-białoruskiej. Katarzyna Piter i Aliaksandra Sasnovich już w czwartym gemie odrobiły stratę doprowadzając w pierwszym secie do remisu 2:2, a w dalszej fazie rywalizacji raz jeszcze przełamały serwis rywalek obejmując prowadzenie 5:3, po czym pewnie wygranym do 15 własnym gemem serwisowym zwycięsko zakończyły set otwarcia wygrywając po 36 minutach 6:3.
W drugiej odsłonie meczu w pięciu z siedmiu rozegranych gemów mieliśmy break-pointy, ale wszystkie te gemy, w tym trzeci i. piąty przy serwisie rywalek, padły łupem duetu Katarzyna Piter/Aliaksandra Sasnovich. Polka i tenisistka białoruska po raz pierwszy przełamały w tym secie podanie przeciwniczek w gemie trzecim na 2;1, a po kolejnym breaku w gemie piątym wygrywały już 4:1 z przewagą dwóch breaków.
Brytyjka i Holenderka robiły co mogły, przegrywając 1;5 utrzymały serwis poprawiając wynik na 2:5, a następnie, gdy Polka i Białorusinka serwowały po zwycięstwo i awans, Madelaine Brooks i Isabelle Haverlag miały aż cztery okazje, by jeszcze uniknąć porażki. Katarzyna Piter i Aliaksandra Sasnovich najpierw obroniły jednak wówczas trzy z rzędu break pointy, po czym wygrały jeszcze akcję decydująca o wyniku gema zwyciężając w secie drugim 6;2 i po pokonaniu pary Madelaine Brooks/Isabelle Haverlag 6:3, 6:2 zameldowały się w półfinale gry podwójnej turnieju WTA 250 Transylvania Open 2025. Ten ćwierćfinał trwał
W półfinale duet Katarzyna Piter/Aliaksandra Sasnovich zmierzy się ze zwyciężczyniami piątkowego ćwierćfinału Jaqueline Cristian/Angelica Moratelli (Rumunia/Włochy) kontra Irina Camelia Begu/Sorana Cirstea (Rumunia).
Bardzo blisko awansu do półfinału gry podwójnej turnieju była również polsko-czeska para Maja Chwalińska/Anastazja Detiuc, ale ostatecznie przegrała po trwającej godzinę i 52 minuty tenisowej batalii z rozstawionym z numerem czwartym duetem brytyjsko-chińskim Emily Appleton/Tang Qianhui 7:6 (3), 3:6, 8-10.

Polka i Czeszka mają czego żałować, gdyż w rozstrzygającym secie trzecim rozgrywanym w formule super tie-breaka do 10 zdobytych punktów, a w razie potrzeby – od remisu 9:9 – do dwóch punktów przewagi jednej z par, roztrwoniły dużą przewagę.
Decydujący set duet Maja Chwalińska/Anastazja Detiuc rozpoczął świetnie już w drugiej akcji zdobywając mini przełamanie serwisu rywalek, a po kolejnym mini przełamaniu prowadził w połowie seta 5:2 z przewagą podwójnego mini-breaka. Sytuacja dla Polki i Czeszki skomplikowała się wprawdzie po dwóch kolejnych akcjach w których Maja Chwalińska i Anastazja Detiuc straciły punkty przy własnym serwisie, a za moment mieliśmy już w rozstrzygającym remis 5:5 lecz po kolejnej akcji Maja Chwalińska i Anastazja Detiuc ponownie były na dobrej drodze do zwycięstwa i awansu wygrywając 6:5 z przewagą mini-breaka. Jeszcze bliżej zwycięstwa w czwartkowym ćwierćfinale Maja Chwalińska i Anastazja Detiuc znalazły się po mini-breaku na 8:6. Nawet prowadząc 8:7 Polka i Czeszka były w korzystnym położeniu, za moment miały bowiem do dyspozycji serwis i gdyby zdobyły dwa punkty przy własnym podaniu – awans duetu Maja Chwalińska/Anastazja Detiuc stałby się faktem. Niestety w tym kluczowym momencie dwa punkty przy serwisie pary polsko-czeskiej zdobyły Brytyjka i Chinka, które obejmując prowadzenie w secie trzecim 9:8 wypracowały piłkę meczowa, którą – już przy własnym podaniu – wykorzystały meldując się w półfinale debla imprezy w Cluj-Napoca.
Znana jest już para półfinałowa gry podwójnej w dolnej połówce drabinki: Emily Appleton/Tang Qianhui (Wielka Brytania/Chiny, 4) – Magali Kempen/Anna Siskova (Belgia/Czechy).
Krzysztof Maciejewski


