Duet Karol Drzewiecki/Patrik Niklas-Salminen bez tytułu w challengerze ATP w Hamburgu

Od lewej stoją: Patrik Niklas-Salminen, Maciej Smoła i Karol Drzewiecki. Fot. Archiwum prywatne K. Drzewiecki

Najwyżej rozstawiona w challengerze w Hamburgu polsko-fińska para Karol Drzewiecki/Patrik Niklas-Salminen nie sięgnęła w sobotę po tytuł mistrzowski w grze podwójnej rozgrywanego na twardych kortach w Hamburgu halowego challengera ATP. W finale polsko-fiński duet zmierzył się z parą włosko-szwajcarską Mattia Bellucci/Remy Bertola przegrywając w dwóch setach 4:6, 5:7. Mecz trwał godzinę i dziewięć minut.

„Podziękowania za cały tydzień wsparcia i pomoc podczas turnieju w Hamburgu dla Maćka Smoły i oczywiście dla Patrika za wspólne turnieje”. – napisał w Karol Drzewiecki (tekst o karierze Karola Drzewieckiego przeczytasz tutaj: Karol Drzewiecki: Na żużlowca za duży, na koszykarza za mały) w mediach społecznościowych.

W secie otwarcia wiele wskazywało, że do rozstrzygnięcia niezbędny będzie tnie-break, ale w gemie dziewiątym Włoch i Szwajcar szybko wypracowali trzy break-pointy z rzędu i chociaż Polak i Fin wszystkie obronili, nie utrzymali jednak serwisu przegrywając kolejną akcję będącą zarazem wymianą na wagę utrzymania podania przez serwujących lub break-pointa. Duet Mattia Bellucci/Remy Bertola objął wówczas w secie otwarcia prowadzenie 5:4 i następnie serwując po zwycięstwo zakończył seta, wygrywając własny gem serwisowy na sucho.

W secie drugim Włoch i Szwajcar zdobyli break już w gemie pierwszym i chociaż Karol Drzewiecki i Patrik Niklas-Salminen w niemal ostatniej chwili uratowali się przed porażką odpowiadając przełamaniem powrotnym doprowadzając w secie do remisu 5:5. Niestety po kilku minutach – mimo obrony trzech break-pointów – raz jeszcze stracili serwis i wypracowanej przewagi duet Mattia Bellucci/Remy Bertola już nie roztrwonił sięgając po tytuł po zwycięstwie z parą Karol Drzewiecki/Patri8k Niklas-Salminen 6:4, 7:5.

Wcześniej w drodze do finału polsko-fińska para wygrała trzy mecze, w tym jeden walkowerem.

(MAC)

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

US Open 2023 był ostatnim w karierze Johna Isnera, doświadczonego amerykańskiego tenisisty. Fot. www.depositphotos.com

John Isner. 14 470 asów i ani jednego więcej

Po niespodziewanym zakończeniu kariery przez Andy’ego Roddicka w 2012 roku, to John Isner wyrósł na lidera amerykańskiego tenisa. Nigdy nie sięgnął po wielkoszlemowy tytuł, ale wygrał 16 turniejów ATP w singlu, przez ponad 10 lat