Hubert Hurkacz (31. ATP), rozstawiony w turnieju z numerem 30, awansował do 1/8 finału gry pojedynczej mężczyzn, rozgrywanego na ziemnych kortach w Foro Italico w Rzymie turnieju Internazionali 2025 d’Italia o randze imprezy WTA 1000 i ATP 1000, pokonując w trzech setach 6:3, 1:6, 6:1 niżej notowanego w światowym rankingu tenisistów Amerykanina Marcosa Girona (45. ATP). Mecz trwał godzinę i 38 minut, mało bowiem było długich wymian, a sety drugi i decydujący trzeci – jednostronne. W meczu o awans do ćwierćfinału przeciwnikiem Huberta Hurkacza będzie we wtorek 13 maja 2025 utalentowany tenisista czeski Jakub Mensik (21. ATP).
Hubert Hurkacz był raczej nieznacznym faworytem poniedziałkowego meczu i rozpoczął pojedynek bardzo dobrze. Urodzony we Wrocławiu 28-letni tenisista już w gemie drugim po wykorzystaniu trzeciego z wypracowanych w tym gemie break-pointów przełamał serwis starszego o trzy lata Marcosa Girona, obejmując w secie otwarcia prowadzenie 2:0, a po kolejnym breaku, zdobytym w identycznych okolicznościach (dwa zmarnowane break-pointy z rzędu i wykorzystany wywalczony chwilę później trzeci break-point) w gemie szóstym prowadził już 5:1z przewagą dwóch breaków na koncie i już tylko jednego wygranego gema potrzebował do zwycięstwa w secie.
Co za wymiana przy setbolu! 🙆♂️ Dawaj, Hubi, dawaj! #czasnatenis pic.twitter.com/ogPwPHFWWx
— Dawid Żbik (@DawidZbik) May 12, 2025
Od tego momentu zaczęły się jednak dla Huberta Hurkacza „schody”. Serwując w gemie siódmym, by zakończyć set otwarcia, Hubi nie wykorzystał piłki setowej, po czym niespodziewanie nie utrzymał podania. Waleczny Amerykanin wyczuł, że jeszcze nie wszystko w tym secie stracone, w kolejnym gemie utrzymał serwis, znowu broniąc wcześniej piłkę setową i przegrywał już tylko 3:5. W kolejnym gemie, w którym Polak po raz drugi serwował po zwycięstwo w secie, Marcos Giron prowadził nawet 30:15 i był o dwie wygrane akcje od odrobienia strat podania, ale Hubert Hurkacz na swoje szczęście, w porę opanował sytuację na korcie i na więcej już Amerykaninowi w secie otwarcia nie pozwolił. Od wyniku 30:15 dla Amerykanina w gemie dziewiątym pierwszego seta Hubert Hurkacz trzy akcje z rzędu rozstrzygnął na swoją korzyść, dzięki czemu zasłużenie zwyciężył w trwającej 44 minuty pierwszej partii meczu 6:3.
🗣️ Hubi! 🗣️ Hubi! 🗣️ Hubi! @HubertHurkacz holds strong to overcome Giron, 6-3 1-6 6-1 and will face Mensik for a place in the quarter-finals.@InteBNLdItalia | #IBI25 pic.twitter.com/akhGa1zMSE
— ATP Tour (@atptour) May 12, 2025
Druga odsłona pojedynku była już zupełnie inna. Tym razem to Marcos Giron w drugim gemie przełamał – i to na sucho – serwis Huberta Hurkacza i to on wygrywał następnie 3:0 i 4:1, a po drugim w secie drugim breaku – 5:1 z przewagą dwóch breaków na koncie.
W przeciwieństwie do Polaka w secie pierwszym – Amerykanin do żadnej interesującej, ani tym bardziej dramatycznej końcówki drugiej partii pojedynku nie dopuścił. Serwując po zwycięstwo w drugiej odsłonie meczu Marcos Giron na sucho utrzymał podanie, gładko wygrywając drugi set poniedziałkowego meczu 6:1, więc do rozstrzygnięcia meczu niezbędny był set trzeci, do którego tenisiści przystąpili po 73 minutach wcześniejszych zmagań, przy czym jednostronny set drugi trwał niespełna pół godziny (29 minut).
Hubi survives 🙌
— Tennis TV (@TennisTV) May 12, 2025
Hurkacz takes out Giron 6-3 1-6 6-1 to advance to the last eight in Rome!#IBI25 pic.twitter.com/zXoRqX8hqM
Decydujący set trzeci nie dostarczył już emocji. Polak całkowicie zdominował przeciwnika, wygrywając wysoko w 25 minut 6:1 i po pokonaniu Marcosa Girona 6:3, 1:6, 6:1 zameldował się po trwającej godzinę i 38 minut tenisowej batalii w 1/8 finału gry pojedynczej mężczyzn Internazionali BNL 2025 d’Italia. W rozstrzygającym secie Amerykanin zdołał wygrać tylko jeden, honorowy gem, kiedy przegrywał już 0:5 z podwójną stratą serwisu na koncie i serwował broniąc się przed porażką w meczu i przegraniem trzeciej partii spotkania na sucho. Wówczas Amerykanin utrzymał podanie, ale o nawiązaniu jeszcze walki o wygraną i awans – mógł jedynie pomarzyć. Serwując po zwycięstwo i awans, Hubi utrzymał podanie na sucho i mógł się cieszyć z drugiej wygranej podczas rzymskiego turnieju.
W trakcie meczu Hubert Hurkacz zaserwował 12 asów, nie popełniając żadnego podwójnego błędu serwisowego, Marcos Giron miał sześć asów i również nie popełnił ani jednego podwójnego błędu serwisowego.
Polak miał na koncie 9 winnerów i tylko12 niewymuszonych błędów, Amerykanin zagrał 20 uderzeń wygrywających i popełnił 22 niewymuszone błędy. Hubert Hurkacz wypracował 11 break-pointów, z których wykorzystał cztery, Marcos Foron miał cztery okazje na break i trzy z nich zamienił na przełamanie serwisu Hubiego.
Tenisiści rozegrali w sumie 134 akcje. Zwycięzca meczu Hubert Hurkacz wygrał 72 wymiany (54 procent), natomiast pokonany Marcos Giron był lepszy w 62 akcjach (46 procent).
Hubert Hurkacz i Marcos Giron zmierzyli się ze sobą po raz czwarty i po raz czwarty górą był Polak.
Wszystkie mecze 1/8 finału gry pojedynczej mężczyzn Internazionali BNL 2025 d’Italia zostaną rozegrane we wtorek 13 maja 2025. Przeciwnikiem Huberta Hurkacza w spotkaniu o awans do ćwierćfinału i powtórzenie przynajmniej wyniku z poprzedniej edycji turnieju będzie utalentowany czeski tenisista Jakub Mensik (21. ATP), jedno z „odkryć” męskiego tenisa na świecie w sezonie 2025. Młody, 19-letni letni tenisista czeski (20 lat skończy 1 września 2025), który w trwającym sezonie 2025 triumfował już w jednym turnieju rangi ATP 1000, zwyciężając w prestiżowym Miami Open 2025, po pokonaniu w finale rozegranym 30 marca w dwóch setach zakończonych tie-breakami 7:6 (4), 7:6 (4) słynnego Serba Novaka Djokovicia – w poniedziałek 12 maja pokonał w Rzymie 6:4, 7:6 (2) nieobliczalnego Węgra Fabiana Marozsana (61. ATP) i we wtorek będzie przeciwnikiem Hubiego.
Hugo Nys i Jan Zieliński poznali rywali
W poniedziałek 12 maja kontynuowana była również w Rzymie rywalizacja w grze podwójnej. Swoich przeciwników w meczu o awans do ćwierćfinału gry podwójnej mężczyzn poznali między innymi Sander Gille i Jan Zieliński. Duet belgijsko-polski stanie przed bardzo poważnym wyzwaniem, zmierzy się bowiem z duetem salwadorsko-chorwackim Marcelo Arevalo/Mate Pavić, najwyżej rozstawioną w turnieju, najlepsza parą deblową w męskim tenisie w sezonie 2024 i – jak na razie – w trwającym sezonie 2025. Uznani przez ITF za mistrzów świata 2024 Marcelo Arevalo i Mate Pavić, którzy ex aequo otwierają też od dłuższego czasu ranking ATP deblistów, w pierwszej rundzie – 1/16 finału – turnieju Internazionali BNL 2025 d’Italia, pewnie pokonali w poniedziałek w dwóch setach 6:1, 6:4 parę brytyjsko-austriacką Jilian Cash/Lukas Miedler.
Krzysztof Maciejewski


