Iga Świątek awansowała do ćwierćfinału turnieju WTA 1000 Cincinnati Open, rozgrywanego na twardych kortach. W piątkowym meczu trzeciej rundy Polka, która w pierwszej miała „wolny los”, pokonała rozstawioną z nr 15. Ukrainkę Martę Kostiuk 6:2, 6:2. Kolejną rywalką liderki rankingu tenisistek może być piąta na świecie Jasmine Paolini (nr 4. w drabince), ale wcześniej Włoszka musi wygrać z Mirrą Andriejewą.
Na otwarcie meczu Świątek nieoczekiwanie straciła swój serwis i to przy pierwszej okazji dla rywalki zajmującej 21. pozycję w klasyfikacji WTA. Jednak szybko okazało się, że był to tylko wypadek przy pracy. Już w drugim gemie wykorzystała drugiego z wypracowanych „break pointów”, a chwilę później utrzymała swoje podanie na 2:1.
W czwartym gemie odskoczyła na błyskawicznie na 40-0, ale dopiero trzecią piłkę zamieniła na kolejne przełamanie, a po nim przy własnym podaniu nie straciła nawet punktu i zrobił się 4:1.
Kostiuk zdołała przerwać tę serię i wyszła na 2:4. Ale potem nie zdołała urwać punktu na returnie i znowu była bezradna przy swoim serwisie. Po półgodzinnej grze Świątek zdobyła pierwszą partię 6:2, przy pierwszym setbolu.

Rosnąca przewaga aktualnej numer jeden na świecie rosła praktycznie z każdą minutą i przełożyła się na kolejną zwycięską serię. Od stanu 4:2 w pierwszym zapisała na swoim koncie. W sumie pięć kolejnych gemów i wyszła na 3:0 w drugim secie.
Niewiele brakło, żeby zrobiło się 4:0, bo tenisistka z Raszyna miała do dyspozycji dwa „break pointy”, ale rywalka zdołała wyjść z opresji na 1:3. Potem jeszcze zmniejszyła dystans na 2:4.
Od tego momentu gemy zdobywała już tylko Polka, najpierw przy własnym serwisie oddała dwa punkty niżej notowanej przeciwniczce, a następnie znowu ją przełamała i to do zera przy pierwszym meczbolu, po 69 minutach gry.
Było to ich trzecie zwycięstwo Świątek w ich trzecim spotkaniu, a drugie w tym sezonie, po półfinale imprezy rangi WTA 1000 na twardej nawierzchni w Indian Wells, gdzie wygrała 6:2, 6:1. Polka była też lepsza od Kostiuk 6:3, 6:4 w czwartej rundzie wielkoszlemowego turnieju na kortach ziemnych im. Rolanda Garrosa w 2021 roku.

Wieczorem Magdalena Fręch (LOTTO PZT Team/KS Górnik Bytom) wyszła do gry dokończyć pojedynek drugiej rundy z rozstawioną z numerem siódmym Chinką Qinwen Zheng, która w sierpniu zdobyła tytuł mistrzyni olimpijskiej igrzysk w Paryżu. Ten mecz przerwano w czwartek przy stanie 1:6, 4:5. Po wznowieniu Polka zdołała wyrównać na 5:5, przełamując nieoczekiwanie serwis rywalki.
Ale zaraz po tym sama straciła podanie, a w kolejnym gemie obroniła tylko pierwszą z dwóch piłek meczowych od stanu 15-40. Spotkanie trwało godzinę i 55 minut.
Natomiast już w czwartek z Cincinnati Open 2024 pożegnała się definitywnie Magda Linette (LOTTO PZT Team/AZS Poznań). Poznanianka w drugiej rundzie gry pojedynczej uległa 17. na świecie Ludmile Samsonowej 6:7 (10-12), 1:6 po godzinie i 52 minutach. Było to ich trzecie spotkanie i trzecia porażka Polki w dwóch setach.
Po przerwie na odpoczynek Magda ponownie wyszła na kort, tym razem u boku Peyton Spears. W drugiej rundzie polsko-amerykański duet przegrał z Czeszką Lindą Noskovą (BKT Advantage Bielsko-Biała) i Dianą Snaider 3:6, 6:7 (6-8). Magda i Peyton nie wykorzystały prowadzenia 4:0 w drugim secie i 5:3, po którym straciły trzy kolejne gemy, zanim doprowadziły do tie-breaka.



