W Pekinie trwa turniej tenisowy kobiet China Open 2025 rangi WTA 1000. Z trzech Polek, które znalazły się w drabince prestiżowej imprezy, jako pierwsza zaprezentowała się nierozstawiona Magdalena Fręch (46. WTA), już w pierwszej rundzie – 1/64 finału przegrywając w środę 25 września 2025 z niżej notowaną Niemką Ellą Seidel (95. WTA) 5:7, 4:6.
Getting the job done 💪
— wta (@WTA) September 25, 2025
Ella Seidel beats Frech in straight sets 7-5, 6-4 to reach Round 2.#2025ChinaOpen pic.twitter.com/Y8CxNRwVGq
Dwa zacięte sety, zakończone – niestety – porażką Polki
Mecz od początku był bardzo wyrównany. Od pierwszej wymiany pewniej nieco lepiej prezentowała się Ella Seidel i ona pewniej wygrywała własne gemy serwisowe. Niemka jako pierwsza wypracowała też w secie otwarcia break-point w gemie ósmym, ale Magdalena Fręch wybrnęła z opresji utrzymując podanie.
Podopieczna trenera Andrzeja Kobierskiego była blisko, by zdobyć tak potrzebne przełamanie serwisu rywalki w gemie dziewiątym, lecz nie wykorzystała dwóch break-pointów.
Wiele wskazywało, że do rozstrzygnięcia seta niezbędny będzie tie-break, ale w genie 12., przy prowadzeniu Niemki 6:5, broniąca się przed porażką w secie pierwszym Magdalena Fręch nie utrzymała podania i trwający 58 minut set otwarcia zapisała na swoim koncie Ella Seidel wygrywając 7:6.
Urodzona w Łodzi tenisistka KS Górnik Bytom w gemie 12. od wyniku 15:40 doprowadziła wprawdzie do remisu 40:40 broniąc dwie piłki setowe, ale następnie, przy własnej przewadze, zmarnowała okazję zamknięcia gema, a trzeciej piłki setowej dla Elli Seidel obronić już nie zdołała dała rady i w meczu prowadzenie w setach 1:0 objęła Ella Seidel.
Druga odsłona pojedynku była również bardzo zacięta i wyrównana, przy czym teraz na korcie od początku działo się jeszcze więcej.
Stojąca prze koniecznością wygrania drugiej partii meczu Polka już w gemie rozpoczynającym set miała duże szanse na break, lecz nie wykorzystała żadnego z czterech, w tym dwóch pierwszych następujących bezpośrednio po sobie break-pointów.
W czterech następnych gemach również mieliśmy break-pointy, szanse miały obie zawodniczki, ale skuteczniejsza okazała się tenisistka niemiecka. Ella Seidel zdobyła break na 2:0 i chociaż Magdalena Fręch natychmiast odpowiedziała re-breakiem, w gemie czwartym Polka ponownie straciła podanie, a po tym jak w gemie piątym Niemka utrzymała serwis broniąc wcześniej break-point – wygrywała już w secie drugim 4:1 z przewagą breaka.
Znana z nieustępliwości Magdalena Fręch walczyła, ale nie dała rady. Przegrywając 2:5 Polka wygranym własnym gemem serwisowym poprawiła wprawdzie wynik w secie drugim na 3:5, po czym w gemie dziewiątym zdobyła niezbędny w jej położeniu break i odrobiła straty lecz w gemie 10, mając do dyspozycji serwis, by doprowadzić w secie do remisu i przedłużyć rywalizację z możliwością odwrócenia losów meczu – raz jeszcze nie utrzymała podania, a to oznaczało dla Magdaleny Fręch pożegnanie z China Open 2025 już po pierwszej rundzie.
Ella Seidel pokonała ostatecznie Magdalenę Fręch 7;5, 6:4 po trwającym godzinę i 50 minut pojedynku 7:5, 6:4 i to ona zmierzy się w drugiej rundzie z Ukrainką Martą Kostjuk.
Porażka Magdaleny Fręch – choć Ella Seidel to tenisistka czyniąca systematyczne postępy prezentująca ostatnio wysoką formę – to jednak niespodzianka. O przegranej Polki zadecydowały słaba dyspozycja serwisowa (aż osiem break-pointów dla Niemki, z czego cztery wykorzystane) oraz słaba skuteczność przy break-pointach na swoją korzyść (Polka wykorzystała tylko dwie z dziewięciu wypracowanych okazji na przełamanie serwisu przeciwniczki).
Magdalena Fręch wypadnie z TOP 50 rankingu WTA
Dla Magdaleny Fręch, trzeciej (do niedawna drugiej) polskiej tenisistki w rankingu WTA, odpadnięcie z China Open 2025 na tak wczesnym etapie zmagań oznacza, że w notowaniu rankingu WTA po turnieju w Pekinie, wypadnie z TOP 50 światowego rankingu tenisistek w grze pojedynczej.
Krzysztof Maciejewski

