Canadian Open 2024. Zwycięski powrót Huberta Hurkacza

Hubert Hurkacz. Fot. @ATPTourt

Najlepszy polski tenisista Hubert Hurkacz (6. ATP) po kilku dniach oczekiwania doczekał się wreszcie pierwszego meczu podczas prestiżowego turnieju ATP 1000 National Bank Open presented by Rogers w Montrealu w Kanadzie (nawierzchnia twarda, pula nagród 2,8 mln dolarów). W sobotę rozstawiony w imprezie z numerem czwartym Hubert Hurkacz, który w Montrealu wraca na korty po kontuzji, w drugiej rundzie (1/16 finału) imprezy Canadian Open 2024 (w pierwszej rundzie Polak miał wolny los) zmierzył się z niżej notowanym, ale niebezpiecznym tenisistą australijskim Thanasi Kokkinakisem (81. ATP) i po odwróceniu przebiegu rywalizacji i  zwycięskim tie-breaku decydującego trzeciego seta, wygrał 4:6, 6:3, 7:6 (6). Łatwo nie było, ale powrót Polaka na korty okazał się zwycięski.

Sobotni mecz Polaka z Australijczykiem od początku był bardzo wyrównany. Pierwsze trzy szanse na break, jedną w gemie trzecim, dwie w gemie siódmym, wypracował Thanasi Kokkinakis, ale Hubi wybrnął z tych opresji. W końcówce seta otwarcia Australijczyk dopiął jednak swego i  przechylił szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Kluczowy dla wyniku pierwszego seta okazał się gem dziewiąty, w którym Hubert Hurkacz nie utrzymał serwisu, co pozwoliło Australijczykowi objąć prowadzenie 5:4. Za moment Thanasi Kokkinakis stanął przed szansą zamknięcia seta przy własnym serwisie i szansy nie zmarnował, wygrywając trwający 41. minut set otwarcia 6:4, po wykorzystaniu drugiej piłki setowej. Australijczyk zwyciężył w tej odsłonie meczu zasłużenie, Hubert Hurkacz nie miał w niej ani jednej okazji na zdobycie breaka.

W drugim secie lepszy okazał się już Polak. Tym razem Thanasi Kokkinakis nie miał już żadnej szansy na przełamanie serwisu Hubiego, natomiast Hubert Hurkacz uzyskał break w gemie szóstym na 4:2 i wypracowanej przewagi już nie roztrwonił.

Drugą partię meczu Hubert Hurkacz wygrał po 37 minutach 6:3, więc o zwycięstwie w meczu decydował set trzeci.

Rozstrzygająca partia bardziej przypominała set otwarcia, gdyż już w gemie drugim Polak utrzymał serwis po obronie dwóch break-pointów, a w gemie czwartym jednego.

Hubert Hurkacz miał dużą szansę przybliżyć się znacznie do zwycięstwa w gemie siódmym trzeciego seta, ale teraz to on nie wykorzystał dwóch break-pointów.

Ostatecznie w decydującym secie nie mieliśmy przełamań serwisu przeciwnika i o zwycięstwie w meczu i awansie do 1/8 finału gry pojedynczej mężczyzn Canadian Open 2024 przesądził tie-break.

W decydującej rozgrywce aż do wyniku 4:4 obaj tenisiści zdobywali punkty zgodnie z regułą własnego serwisu. W tym momencie mini-przełamanie zdobył Hubert Hurkacz i znalazł się bardzo blisko wygrania meczu – objął bowiem w tie-breaku prowadzenie 5:4, a że miał następnie do dyspozycji serwis – gdyby obie wymiany rozpoczynane własnym podaniem przyniosły mu punkty – zwycięstwo Polaka w sobotnim meczu stałoby się faktem.

Pierwszą ze wspomnianych dwóch akcji Polak rzeczywiście wygrał, wypracowując dwie piłki meczowe, ale pierwszej z nich przy własnym serwisie nie wykorzystał, a serwis przechodził teraz w ręce Australijczyka. Thanasi Kokkinakis własnym serwisem obronił również drugą piłkę meczową dla Hubiego i szanse na wygraną w spotkaniu całkowicie się wyrównały. W tym momencie serwujący Australijczyk stracił punkt, co oznaczało kolejnego, trzeciego już meczbola dla Polaka, ponownie przy jego serwisie. Teraz Hubert Hurkacz szansy już nie zmarnował, wygrywając tie-break decydującego seta 8:6, cały rozstrzygający set trzeci 7:6 (6) i po tym, jak zwyciężył w sobotnim pojedynku 4:6, 6:3, 7;6, zameldował się w trzeciej rundzie – 1/8 finału – turnieju w Montrealu. Mecz trwał 2,5 godziny.

W całym spotkaniu Hubert Hurkacz zaserwował 14 asów, popełniając pięć podwójnych błędów serwisowych. Thanasi Kokkinakis miał na koncie 15 asów oraz popełnił trzy podwójne błędy serwisowe.

Australijczyk wypracował też więcej, aż siedem break-pointów, ale wykorzystał zaledwie jeden. To było kluczem do zwycięstwa Hubiego, który miał w meczu cztery  okazje na przełamanie serwisu rywala i jedną z nich wykorzystał, a w rozstrzygającym tiie-breaku decydującego trzeciego seta okazał się nieco skuteczniejszy.

Hubert Hurkacz zagral 43 winnery ,popełniając 21 niewymuszonych błędów, Thanasi Kokkinakis miał na koncie 29 winnerów oraz 17 niewymuszonych błędów.

Tenisiści rozegrali ogółem 194 akcje, z których zwycięzca meczu  Hubert Hurkacz wygrał 99 (51 procent), natomiast pokonany Thanasi Kokkinakis 94 (49 procent).

W meczu o awans do ćwierćfinału przeciwnikiem Huberta Hurkacza będzie

Francuz Arthur Rinderknech (65. ATP), który w sobotę sprawił małą niespodziankę, wygrywając  6:3, 6:2 z wyżej notowanym w światowym rankingu Włochem Flavio Cobollim (33. ATP). 

Dodajmy jeszcze, że w sobotnie popołudnie swoich przeciwników w półfinale gry podwójnej turnieju poznali Hugo Nys i Jan Zieliński. O awans do finału rozstawiona z numerem 14 para monakijsko-polska zmierzy się w niedzielę ze świetnym duetem amerykańsko-brytyjskim Rajeev Ram/Joe Salisbury. Planowany początek meczu o godzinie 16 naszego czasu. Rozstawieni w Montrealu z numerem trzecim triumfatorzy trzech ostatnich wielkoszlemowych turniejów US Open w sobotę pokonali w ćwierćfinale 6:4, 6:4 parę tenisistów rosyjskich Daniił Miedwiediew/Roman Safiullin.

Krzysztof Maciejewski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

W Shenzhen rozpoczął się we wtorek, 22 września 2026 roku, finałowy turniej Billie Jean King Cup 2026 – najważniejszych drużynowych międzynarodowych rozgrywek w kobiecym tenisie …

Dość nietypowo, bo w środku tygodnia, rozpoczną się tym razem dwie imprezy głównego cyklu ATP Tour – ATP 250 Chengdu Open oraz ATP 250 Lynk …

Rozstawiona z numerem siódmym w drabince Magda Linette (AZS Poznań) zafundowała w poniedziałek swoim fanom prawdziwy thriller na otwarcie turnieju rangi WTA 250 na twardych kortach w Seulu. …

Maja Chwalińska (25. WTA, BKT Advantage Bielsko-Biała), druga obecnie polska tenisistka w rankingu singlowym WTA, udanie rozpoczęła w poniedziałek 21 września udział w rozgrywanym na twardej …