Broniąca tytułu, Iga Świątek jest jak na razie nie do zatrzymania podczas rozgrywanego na twardych kortach w Indian Wells (USA, stan Kalifornia) prestiżowego turnieju BNP Paribas Open 2025. Polka jest już w półfinale gry pojedynczej kobiet, po pokonaniu w dwóch setach 6:3, 6:3 Chinki Zheng Qinwen. Mecz zwłaszcza dla Polki będący rewanżem za przegrany z Chinką półfinał Igrzysk Olimpijskich Paryż 2024, był popisem Igi Świątek i trwał godziną i 38 minut.
Świetny początek
Iga Świątek świetnie rozpoczęła czwartkowy mecz. W pierwszym gemie broniąca tytułu Polka przegrywając tylko jedną wymianę pewnie utrzymała serwis, a co jeszcze ważniejsze, za kilka minut, przy podaniu rywalki szybko wypracowała dwa break-pointy (15:40) i wykorzystując już pierwszy z nich zdobyła break obejmując w secie otwarcia prowadzenie 2:0. Musiał podobać się sposób, w jaki wiceliderka rankingu WTA przechodziła z defensywy do ataku.
Moment przestoju przydarzył się tenisistce z Raszyna w pierwszej partii meczu dopiero w gemie ósmym, kiedy Iga Świątek, chwilę po zdobyciu drugiego przełamania serwisu Chinki, niespodziewanie przegrała własny gem serwisowy prowadząc już w pierwszej odsłonie meczu 5:1 z przewagą dwóch breaków i serwując po zwycięstwo w secie.
Zheng Qinwen zdołała jeszcze poprawić wynik na 3:5, ale na więcej Iga Świątek już przeciwniczce nie pozwoliła i serwując po raz drugi po zwycięstwo w secie otwarcia – zamknęła trwającą trzy kwadranse pierwszą partię meczu pewną wygraną 6:3.
czytaj też: Zheng Qinwen. Niechińska droga do złota

Dominacja Igi
W drugiej odsłonie czwartkowego meczu dominacja Igi Świątek była jeszcze wyraźniejsza. Tym razem, Polka już w pierwszym gemie zdobyła break, w gemie trzecim uczyniła to ponownie wychodząc na prowadzenie 3:0 i tak naprawdę ani przez chwilę niezagrożona, do końca kontrolując wydarzenia na korcie, bez problemów utrzymała korzystny rezultat wygrywając drugi set ćwierćfinału 6:3 i po po pokonaniu Zheng Qinwen w dwóch setach 6:3, 6:3 zameldowała się w półfinale gry pojedynczej kobiet turnieju BNP Paribas Open 2025.
W drugiej partii czwartkowego meczu zacięte były tylko gemy pierwszy oraz szósty. W drugim przypadku, Iga Świątek utrzymała podanie dopiero po obronie trzech break-pointów podwyższając prowadzenie na 5:1 i już tylko jednego wygranego gema potrzebowała do zwycięstwa i awansu. Chinka próbowała jeszcze odwrócić przebieg zmagań, tak jak w secie otwarcia poprawiła wynik z 1:5 na 3:5 w gemie ósmym zdobywając break, ale zwycięskiej serii nie była już w stanie kontynuować, przegrywając dziewiąty gem meczu przy własnym serwisie na sucho i odpadając z turnieju.
Mecz trwał godzinę i 38 minut. Wynik nawet nie do końca oddaje przewagę Igi Świątek.
W całym meczu, Iga Świątek wypracowała pięć break-pointów i i wszystkie wykorzystała!. To była podstawa jej zwycięstwa, ponieważ sama trzy break-pointy obronila, podanie tracąc dwukrotnie, w obu setach w momencie, kiedy wysoko prowadziła.
Tenisistki rozegrały 113 akcji, z których Iga Świątek wygrała 66 (58 procent), natomiast Zheng Qinwen 47 (42 procent).
Polka zaserwowała w czwartek jednego asa popełniając dwa podwójne błędy serwisowe, Chinka miała trzy asy oraz popełniła trzy podwójne błędy serwisowe.
Siódma wygrana Polki z Chinką

Obie tenisistki zmierzyły się po raz ósmy. Dotychczasowy bilans wynosił 6:1 dla Polki. Iga Świątek z Zheng Qinwen przegrała wcześniej tylko raz, ale była to porażka bardzo bolesna, poniesiona w półfinale Igrzysk Olimpijskich Paryż 2024. Po tym zwycięstwie Chinka poszła za ciosem sięgając w Paryżu po złoto, po finałowym zwycięstwie z Chorwatką Donną Vekić; Polce pozostała rywalizacja o medal brązowy, który zdobyła pokonując Słowaczkę Annę Karolinę Schmiedlovą.
Na możliwość rewanżu Iga Świątek musiała czekać dość długo, ponad siedem miesięcy, gdyż tamten mecz na Court Philippe Chatrier w Paryżu, centralnym obiekcie kompleksu Stade Roland Garros rozegrany został 1 sierpnia 2024. Rewanż okazał się udany, Iga Świątek pokonała Zheng Qinwen po raz siódmy, więc tenisistka z Raszyna, która w sezonie 2025 nie wygrała jeszcze żadnego turnieju, w Indian Wells broni tytułu, walczy o trzeci w karierze triumf w BNP Paribas Open, czego dotychczas nie dokonała żadna tenisistka, o 23 w karierze tytuł mistrzowski w grze pojedynczej turnieju głównego cyklu WTA Tour, 11 w imprezie rangi WTA 1000 – wciąż zachowuje szanse na zrealizowanie tych celów
Dodajmy, że był to 10 z rzędu mecz wygrany w Indian Wells przez Igę Świątek bez straty seta. W trwającej obecnie edycji BNP Paribas Open tenisistka z Raszyna przegrała w czterech meczach tylko `12 gemów (w trzech pierwszych po dwa). Qinwen Zheng, choć Polce nie zagroziła, może mieć jedynie tę satysfakcję, że w meczu z wiceliderka rankingu WTA zdołała wygrać sześć gemów.
Krzysztof Maciejewski

