Jan Zieliński, najlepszy obecnie polski deblista, jest jedynym przedstawicielem polskiego tenisa, który pozostał w rywalizacji podczas rozgrywanego na twardych kortach w Melbourne wielkoszlemowego turnieju tenisowego Australian Open 2026. Brytyjsko-polska para deblowa Luke Johnson/Jan Zieliński jest już w półfinale gry podwójnej mężczyzn, po tym jak sprawiła w środę 28 stycznia 2026 (w Polsce w nocy z wtorku na środę) sporą niespodziankę, po zwycięstwie 7:6 (5), 6:2 eliminując rozstawioną z numerem czwartym parę salwadorsko-chorwacką Marcelo Arevalo/Mate Pavić.

Intersujący i o co najważniejszy zwycięski mecz
Mecz od początku był bardzo interesujący, a para Luke Johnson/Jan Zieliński od pierwszej wymiany pokazywała, że nie zamierza ustępować faworytom, od razu przejmując inicjatywę na korcie. W efekcie, duet brytyjsko-polski już w drugim gemie meczu przełamał podanie rywali, a po trzech rozegranych gemach prowadził w secie otwarcia 3:0. Nie mieliśmy jednak w pierwszej partii pojedynku pewnego zwycięstwa pary Luke Johnson/Jan Zieliński, bowiem po trzech następnych gemach mieliśmy już w pierwszym secie remis 3:3 i sytuacja w walce o półfinał wróciła do punktu wyjścia.
Przez sześć następnych gemów oba duety bardzo pewnie utrzymywały serwis i nic dziwnego, że o wyniku seta otwarcia decydował tie-break.
Rozstrzygającą rozgrywkę, podobnie jaj całą pierwszą partię meczu, lepiej rozpoczęli Luke Johnson i Jan Zieliński, którzy po mini-breaku wyszli na prowadzenie 2:0 lecz przewagi nie utrzymali i bardzo szybko mieliśmy już w tie-breaku remis 2:2. W dalszej fazie tie-breaka żadna z par nie byłą w stanie wypracować przewagi, a wszystko przebiegało zgodnie z regułą własnego serwisu. Przy remisie 5:5 było pewne, że ten z duetów, który wygrał następną akcję wypracuje sobie piłkę setową. W tym momencie kluczowe mini przełamanie serwisu przeciwników zdobyli Luke Johnson i Jan Zieliński obejmując w tie-breaku prowadzenie 6:5 i wielkiej szansy już nie zmarnowali, za chwilę mając do dyspozycji serwis zamykając trwający 50 minut set otwarcia wygraną. W tie-breaku pierwszego seta Luke Johnson i Jan Zieliński zwyciężyli 7:5, a w całym secie 7:6 (5).
Brytyjsko-polski duet wygrywając set otwarcia zrobił znaczący pierwszy krok w kierunku półfinału, a w secie drugim dominował już na korcie. W drugiej odsłonie meczu Brytyjczyk i Polak wyszli na prowadzenie 2:1 po breaku w gemie trzecim i już ani przez moment niezagrożeni do końca utrzymali zwycięski rezultat, swoją przewagę dokumentując jeszcze jednym breakiem na 5:2. Serwując przy prowadzeniu w secie drugim 5:2 po zwycięstwo i awans do półfinału, para brytyjsko-polska nie pozostawiła wyżej notowanym przeciwnikom złudzeń, zamykając ćwierćfinałową rywalizację własnym gemem serwisowym wygranym na sucho.
Drugą odsłonę środowego ćwierćfinału Luke Johnson i Jan Zieliński wygrali po 26 minutach wysoko 6:2 i po pokonaniu pary Marcelo Arevalo/Mate Pavić 7:6 (5), 6:2 zameldowali się w półfinale gry podwójnej mężczyzn wielkoszlemowego Australian Open 2026.

Luke Johnson i Jan Zieliński odnieśli w pełni zasłużone zwycięstwo, a cały ćwierćfinał trwał godzinę i 16 minut.
Australijczycy kolejnymi rywalami
W półfinale duet Luke Johnson/Jan Zieliński zmierzy się z parą australijską Jason Kubler/Marc Polmans, która w jedynym ćwierćfinale rozegranym już we wtorek, zwyciężyła w dwóch setach rozstawiony z numerem 12. duet francuski Safio Doumbia/Fabien Reboul 6:4, 7:6 (3). Ten ćwierćfinał w nocy ze środy na czwartek 28/29 stycznia czasu polskiego.
Druga para półfinałowa: Christian Harrison/Neal Skupski (USA/Wielka Brytania, 6) – Marcel Granollers/Horacio Zeballos (Hiszpania/Argentyna, 3). W ćwierćfinale duet Christian Harrison/ Neal Skupski zwyciężył 6:2, 6:3 parę czeską Petr Nouza/Patrik Rikl, z kolei para Marcel Granollers/Horacio Zeballos pokonała 6:3, 6:4 parę brazylijską Orlando Luz/Rafael Matos.
Finał gry podwójnej mężczyzn Australian Open 2026 odbędzie się w sobotę 31 stycznia 2026. Planowany początek mecz o godzinie 11 obowiązującego w Polsce czasu środkowoeuropejskiego zimowego, po finale gry pojedynczej kobiet.
Krzysztof Maciejewski

