Maks Kaśnikowski (Tenis Kozerki) udanie zaprezentował się w challengerze ATP 75 w fińskim Tampere, gdzie dotarł do półfinału w singlu. Dzięki temu odnotuje spory awans w rankingu tenisistów i zbliży się w nim, do TOP 200. Natomiast Filip Pieczonka (SKT Sopot) z zagranicznym partnerem wystąpił w półfinale większej imprezy ATP Challenger Tour, rangi ATP 125 w szwajcarskim Zug, gdzie w ćwierćfinale pokonał Szymona Walkowa (Redeco Wrocław).

ATP 75 w Tampere
Maks Kaśnikowski (Tenis Kozerki) osiągnął półfinał w challengerze rangi ATP 75 na kortach ziemnych w Tampere. Tradycyjnie już w tym turnieju wystąpiła spora grupa polskich tenisistów, w tym aż sześciu w grze podwójnej.
Kaśnikowski przyjechał do Finlandii jako 252. Zawodnik w rankingu ATP. Dzięki udanemu występowi w najbliższy poniedziałek awansuje w klasyfikacji aż o 22 pozycje, czyli na 230. miejsce na świecie.
23-letni Polak w pierwszej rundzie łatwo uporał się z jednym ze zwycięzców kwalifikacji Niemcem Louisem Wesselsem 6:2, 6:1, a następnie również pewnie z posiadaczem dzikiej karty Finem Eero Vasą 6:3, 6:2. Dopiero w piątkowym ćwierćfinale stracił pierwszego seta w imprezie, ale okazał się lepszy od sklasyfikowanego trzy lokaty wyżej Czecha Hynka Bartona 5:7, 6:4, 7:5.
W sobotnim półfinale na jego drodze stanął 126. tenisista na świecie Fin Otto Virtanen, rozstawiony w drabince z numerem drugim. Maks uległ znacznie wyżej notowanemu rywalowi w ciągu 59 minut 2:6, 2:6.
Dwaj Polacy wystartowali w Tampere w eliminacjach singla składających się z dwóch rund. Do decydującej fazy kwalifikacji dotarł Marcel Zieliński (ZTT Złotoryja). Aktualny mistrz Polski z kortów otwartych wygrał w nich z Francuzem Mattem Ponchetem 7:6 (7-4), 7:6 (7-3), ale potem uległ Argentyńczykowi Genaro Alberto Oliviero 2:6, 2:6.
Za to Alan Ważny (Czarni Rzeszów/Młode Talenty BNP Paribas) przegrał w pierwszym meczu z Brazylijczykiem Igorem Marcondesem 5:7, 6:4, 0:6. W przyszłym tygodniu Alan zagra w turnieju ITF M25 w Koszalinie.
Jeszcze więcej polskich tenisistów wystąpiło w grze podwójnej, a czterej – w tym jeden polski debel – osiągnęli 1/4 finału. Mowa o parze Karol Drzewiecki (WKS Grunwald Poznań) i Piotr Matuszewski (Calisia Tenis Pro Kalisz), którzy pokonali Eleftheriosa Neosa z Cypru i Piotra Pawlaka (WKT Mera Warszawa) 6:4, 6:2, zanim musieli uznać wyższość Francuza Matta Poncheta i Duńczyka Oskara Brostroma-Poulsena 6:7 (5-7), 4:6.
Alan Ważny (Czarni Rzeszów/Młode Talenty BNP Paribas) i Fin Oskari Paldanius wystartowali w imprezie z dziką kartą przyznaną przez organizatorów. Ubiegłoroczni mistrzowie dwóch juniorskich turniejów wielkoszlemowych (Roland Garros i Wimbledonu) okazali się lepsi od Atharvy Sharmy z Indii i Australijczyka Jasona Taylora 6:4, 6:0, ale w ćwierćfinale nie sprostali rozstawionym z numerem trzecim Holendrom Jarno Jansowi i Nielsowi Viskerowi 4:6, 4:6.
Również Szymon Kielan (KS Górnik Bytom) zakończył w 1/4 finału wspólny występ z Austriakiem Maximilianem Neuchristem w Tampere. Po zwycięstwie nad Irlandczykiem Charlesem Barrym i Bułgarem Anthonym Genowem 6:4, 6:4, ponieśli porażkę z duetem numer jeden w drabince, czyli Finem Patrikiem Niklasem-Salminenem i Czechem Michaelem Vrbenskim 4:6, 6:3, 9-11.

ATP 125 w Zug
Filip Pieczonka (SKT Sopot) osiągnął półfinał gry podwójnej w challengerze ATP 125 na kortach ziemnych w szwajcarskiej miejscowości Zug. Rundę wcześniej wyeliminował rodaka Szymona Walkowa (Redeco Wrocław).
Pieczonka wystąpił w Zug u boku Joshuy Parisa i byli najwyżej rozstawieni w imprezie. W piątkowym półfinale polsko-brytyjski duet uległ Czechom Andrew Paulsonowi i Davidowi Poljakowi 6:7 (3-7), 4:6.
Dzień wcześniej doszło do pojedynku dwóch Polaków, bowiem w ćwierćfinale na ich drodze stanęła para Szymon Walków i Hiszpan Sergio Martos-Gornes, którą pokonali 6:4, 6:3. Szymon w lipcu zdobył w Gdyni tytuł deblowego mistrza kraju razem z Piotrem Matuszewskim (Calisia Tenis Pro Kalisz).
Obydwie pary z Polakami w składach mogły pożegnać się z turniejem już w pierwszej rundzie, w której stanęły w obliczu obrony piłek meczowych. Pieczonka i Paris, zanim ograli Hiszpana Maksa Alcalę-Gurrima i Włocha Raula Brancaccio 6:4, 3:6, 12-10, wyszli w super tie-breaku ze stanu 9-10, zdobywając trzy ostatnie punkty.
Natomiast Walków i Martos-Gornes pokonali Rumunów Alexandru Jecana i Bogdana Pavla 3:6, 6:4, 14-12, chociaż przegrywali już 3:6, 1:3 ze stratą przełamania. A w super tie-breaku odwrócili wynik 1-5, 4-7, po czym obronili dwa meczbole przy 9-10 i 11-12. Tu również trzy ostatnie wymiany rozstrzygnęli na swoją korzyść.






