Kamil Majchrzak (WKT Mera Warszawa) przegrał 4:6, 6:7 (7-9) z Francuzem Benjaminem Bonzim w pierwszej rundzie turnieju ATP 250 na twardych kortach w amerykańskim Winston-Salem. Ta impreza z wydłużoną do sześciu rund drabinką (na 64 miejsca z wolnymi losami dla 16 rozstawionych graczy) daje tenisistom ostatnią możliwość sprawdzenia formy przed wielkoszlemowym US Open, który rozpocznie się za tydzień w Nowym Jorku.
Przed rokiem Majchrzak wygrał w Winston-Salem dwa mecze i dotarł do 1/8 finału. Poniedziałkowe niepowodzenie oznaczać będzie stratę 25 punktów do rankingu ATP, w którym obecnie zajmuje 72. lokatę.

Poniedziałkowy pojedynek Majchrzaka z Bonzim otworzył rywalizację na korcie numer 3 tuż po godzinie 14.00 czasu lokalnego. Nieco lepiej rozpoczął go 30-letni Polak, który najpierw utrzymał podanie do 15, a już w drugi gemie wypracował break pointa wychodząc na 40-30, ale go nie wykorzystał. Wreszcie w trzecim wygrał serwis na 2:1 nie tracąc przy tym nawet punktu.
W miarę upływu czasu zyskiwał coraz większą przewagę nad niżej notowanym rywalem, czego dowodem było przełamanie jego podania w czwartym gemie i kolejny własny gem zdobyty do zera. To oznaczało komfortowe prowadzenie Kamila 4:1.
Jednak od tego momentu Bonzi zaczął nieoczekiwanie lepiej grać, a po stronie Polaka pojawiły się oznaki zniecierpliwienia i idące z nim w parze drobne błędy. Skutkiem tego stanu rzeczy były dwa wygrane serwisy przez Benjamina do 30 oraz break do 15 wywalczony przy drugiej sposobności.
Zrobiło się 4:4 i wtedy tenisiści rozegrali najbardziej wyrównanego gema w pierwszej odsłonie meczu. Majchrzak obronił break pointa przy 30-40 i drugiego przy przewadze. Sam zmarnował aż trzy okazje do objęcia prowadzenia 5:4, zanim pozwolił się ponownie przełamać.
Chwilę później nie zdołał nawiązać większej walki z rywalem przy jego podaniu i przegrał tę partię 4:6 przy pierwszym setbolu.
Bonzi przedłużył zwycięską serię do siedmiu gemów, dzięki czemu w drugiej odsłonie meczu odskoczył na 2:0, dzięki przełamaniu wywalczonemu zaraz na otwarcie. Dalej gra toczyła się zgodnie z regułą własnego serwisu, więc Polak wychodził na 1:2, 2:3.
Od stanu 2:4 Kamil zdobył trzy kolejne gemy, dzięki dwóm serwisom wygranym do 15 przez przełamaniu przeciwnika przy pojedynczej okazji. Przy 5:4 i 40-30 miał do dyspozycji piłkę setową, ale Francuz wyszedł z opresji i wyrównał na 5:5.
Po obustronnie wygranych gemach do 15 zrobiło się 6:6 i konieczny okazał się tie-break W nim Polak od stanu 0-3 wygrał pięć następnych wymian, ale po nich przegrał trzy i przy 5-6 stanął w obliczu obrony pierwszego meczbola.
Zdobył dwa kolejne punkty przy swoim podaniu i wypracował drugiego setbola, ale wypuścił go z rąk. Była to pierwsza z trzech akcji wygranych przez Bonziego, który przy drugiej piłce meczowej zamknął trwające godzinę i 40 minut spotkanie.
W ten sposób Francuz po raz drugi okazał się lepszy od Kamila, podobnie jak w 2022 roku w pierwszej rundzie halowego turnieju ATP 250 na twardej nawierzchni w Marsylii, gdzie nie stracił seta. Zrewanżował się mu w ten sposób za porażkę w dwóch setach z 2021 roku w półfinale challengera ATP na trawie w Nottingham.
W nocy z poniedziałku na wtorek występ w Winston-Salem w deblu rozpoczął i zarazem zakończył Jan Zieliński (Tenis Kozerki) w parze z Luke’m Johnsonem. Polsko-brytyjski duet przegrał w pierwszej rundzie 6:4, 3:6, 7-10 z parą rozstawioną z numerem trzecim, złożoną z Austriaka Lucasa Miedlera i i Australijczyka Marca Polmansa.






