Argentina Open 2023. Rosną następczynie Gabrieli Sabatini

Argentyńskie tenisistki - Maria Carle i Julia Riera. Grafika/Nikodem Nokiel/Fot. Argentina Open 2023

Kibice w Argentynie tęsknią za sukcesami, które na przełomie lat 80. i 90. ubiegłego wieku odnosiła na światowych kortach Gabriela Sabatini. Po zakończonym w niedzielę challengerze IEB+Argentina Open w Buenos Aires sympatycy tenisa z tego drugiego co do wielkości kraju Ameryki Południowej, mogą bardziej optymistycznie spoglądać w przyszłość. Wygrała wprawdzie (6:3, 6:2) Brazylijka Laura Pigossi (29 lat, 109. WTA), ale w finale wystąpiła reprezentantka gospodarzy Maria Carle (23 lata, WTA 175.).

Brazylijka Laura Pigossi wygrała turniej w Buenos Aires. Fot. Argentina Open 2023
Brazylijka Laura Pigossi wygrała turniej w Buenos Aires. Fot. Argentina Open 2023

W drabince głównej turnieju znalazło się aż 7 tenisistek reprezentujących Argentynę, który od niedawna jest rządzony przez znanego z niekonwencjonalnych zachowań prezydenta – Javiera Milei. Trzy z nich dostały się do zawodów za sprawą otrzymanej przez organizatorów „dzikiej karty”. Dwie – Julia Riera (21 lat, WTA 163.) oraz Maria Carle były w turnieju rozstawione, i to właśnie one, w Buenos Aires, odegrały kluczową rolę.

Zarówno Riera, jak i Carle, awansowały do półfinału rozgrywek, w wyniku czego zmierzyły się w wewnątrz argentyńskim pojedynku. Górą była w nim Maria, która pokonała rodaczkę 2:6, 6:3, 6:1. Ten ciekawy skład półfinału zawodów intrygował, podobnie jak drabinka, która potwierdzała, że w Buenos Aires, Argentynki radzą sobie kapitalnie.

Gdy cofniemy się o kilka dni, naszym oczom ukaże się statystyka mówiąca o tym, że w drugiej rundzie zameldowało się aż 5 z 7 tenisistek reprezentujących „kraj srebra’’. Jest to solidny rezultat jeśli weźmiemy pod uwagę, że dwie z nich: Julieta Estable (WTA 538.) oraz Luisina Giovannini (WTA 755.), w Buenos Aires, zagrały dzięki wcześniej wspomnianej „dzikiej karcie”. Co prawda obie, tu bez niespodzianek, odpadły z rozgrywek w 1/8 finału, ale z pewnością odbywające się na przełomie listopada i grudnia zawody, obie panie mogą zaliczyć do udanych. Podobnie jak Solana Sierra (WTA 209.). 19-latka z zawodami pożegnała się na etapie ćwierćfinału, przegrywając z doświadczoną – Laurą Pigossi, będącą, jak się później okazało – triumfatorką tegorocznej edycji turnieju.

Solana Sierra. Fot. Argentina Open 2023
Solana Sierra. Fot. Argentina Open 2023

Niemniej, świetny występ Argentynek z pewnością jest najjaśniejszym punktem tegorocznej edycji IEB+ Argentina Open. Kto wie, czy któraś z tenisistek, mierzących się w ostatnich dniach na południowoamerykańskich kortach, nie rozwinie się na tyle mocno, że przywróci dawne zainteresowaniem kobiecym tenisem w tym regionie, w przeszłości wywołane kolejnymi turniejami wygrywanymi przez Gabrielę Sabatini. Ten scenariusz, biorąc pod uwagę sporą liczbę młodych, utalentowanych zawodniczek z Argentyny, atakujących światową czołówkę z okolic 100.-200. miejsca w rankingu WTA, wydaje się całkiem możliwy do zrealizowania.

Nikodem Nokiel

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości