Amanda Anisimova pokonała w półfinale Wimbledonu jedną z faworytek, Arynę Sabalenkę 6:4, 4:6, 6:4. Teraz, w sobotę 12 lipca, w wielkim finale Wimbledonu będzie rywalką Igi Świątek, z którą zna się, i którą podziwia!
Anisimova jest tenisistką wyjątkową – utalentowaną, szybko stającą na nogi po niepowodzeniach. O Idze Świątek – swojej równolatce – mówi, że była dla niej inspiracją pod względem osiągnięć i etyki postępowania.
Prawie 24-czteroletnia amerykańska tenisistka pochodzenia rosyjskiego (jej matka Olga jest Rosjanką) urodziła się 31 sierpnia 2001 r. we Freehold, w stanie Nowy Jork, USA, skąd w wieku trzech lat przeprowadziła się do Miami. Amanda zainteresowała się tenisem, obserwując treningi swojej siostry, a do tego – podziwiając Serenę Williams i Marię Szarapową. Zrobiło się o niej głośno, gdy w 2017 roku wygrała US Open w grze pojedynczej juniorek. W 2019 roku już dotarła do półfinału Roland Garros w rywalizacji seniorek. Jednocześnie musiała zmierzyć się z ciosem od losu, jakim była śmierć ojca. Pozostał jej tenis, który – jak stwierdziła – jest jedyną rzeczą, która jej pomaga, i która ją uszczęśliwia, co z kolei uszczęśliwiałoby jej ojca.

Ale mimo to Amanda Anisimova, nazywana następną Marią Szarapową, musiała odstawić na ponad pół roku rakietę i kort. Trzy lata temu uznała bowiem, że wypalenie zawodowe i kłopoty psychiczne nie pozostawiają jej innego wyjścia, jak zrobienie sobie przerwy od tenisa. „Już od lata 2022 mam problem z moim zdrowiem psychicznym i wypaleniem. To powoduje, że gra w turniejach stała się dla mnie nie do zniesienia” – pisała otwarcie. Choć wspominała, że było jej ciężko to zrobić – to udało jej się. W podjęciu decyzji pomogła jej sytuacja z maja 2023 roku, gdy w Internecie zamieściła swoje zdjęcie, wykonane w formie selfie w lustrze i przeczytała po tym krzywdzące słowa krytyki. Hejter napisał o nim, że widzi wąskie ramiona i duży biust, a w sumie – najbardziej nieatletyczne ciało na świecie. Tenisistka miała dość – wtedy ogłosiła, że bierze urlop od tenisa na czas nieokreślony, zwolniła tempo życia, sięgnęła po pędzel i sztalugi, a nawet podjęła studia. Zmieniła też nieco wygląd – m.in. przefarbowała włosy na ciemniejszy kolor. I odpoczywała siedem miesięcy.
Anisimova wróciła na kort w styczniu 2024. W pierwszej rundzie Australian Open wygrała 6:3, 6:4 z Ludmiłą Samsonową, zawodniczką z pierwszej dwudziestki w turniejach wielkoszlemowych, co było jej pierwszym zwycięstwem w turnieju głównym od czasu Wimbledonu w 2022 roku. Po meczu mówiła, że to niesamowite uczucie, że czuje się wypoczęta, a treningi sprawiają jej radość.
Dziś zajmuje 12. miejsce w rankingu WTA. W kolejnym notowaniu rankingu WTA na pewno awansuje do pierwszej dziesiątki.
Ostatni raz Świątek z Anisimową grały 9 lat temu!
— Madziol (@madziol127) July 10, 2025
Fed Cup Junior 2016:
Iga Świątek 🇵🇱 – Amanda Anisimova 🇺🇸 6:4 6:2
Czkamy na sobotni finał 🏆 pic.twitter.com/3tALjeITn2
O meczu z Igą Świątek mówi, że spodziewa się znakomitego sportowego wydarzenia, tenisa na wysokim poziomie. Już wcześniej – jeszcze w ramach Fed Cup juniorów – miała możliwość gry z naszą zawodniczką i wówczas Iga zwyciężyła. Amanda Anisimova oglądała mecze Igi Świątek i zwróciła uwagę na to, jak na korcie porusza się jej rywalka. W sobotę 12 lipca Iga będzie chciała sięgnąć po pierwszy tytuł w sezonie i szóste wielkoszlemowe trofeum, podczas gdy Amanda tak daleko w Wielkim Szlemie jeszcze nie dotarła.
czytaj też: Amanda Anisimova: Zmagam się z wypaleniem
Grzegorz Okoński


