Francuz o polskich korzeniach – Gilles Cervara – jest nowym trenerem Huberta Hurkacza. Ich pierwszym wspólnym turniejem będzie Mutua Madrid Open, który od jutra zaczyna się w stolicy Hiszpanii. Współpraca Hubiego z Ivanem Lendlem pozostaje bez zmian. To info potwierdzone przez Team HH.
Pod koniec 2024 roku na łamach „Tenis Magazynu” rozmawiałem z ówczesnym szkoleniowcem Daniiła Miedwiediewa i zapytałem go: – Gilles załóżmy hipotetycznie, że Hubert Hurkacz pyta cię, czy zostałbyś jego trenerem. Jaka byłaby twoja odpowiedź?
– Po pierwsze, muszę powiedzieć, że mam polskie korzenie, bo moja babcia od strony mamy była Polką – powiedział „Tenis Magazynowi” Gilles Cervara. – Natomiast odnośnie Huberta Hurkacza, to spotkałem go po raz pierwszy już w 2012 roku w Zabrzu, podczas turnieju ITF U16. Hubi był wówczas rozstawiony z numerem drugim, a mój podopieczny grał z nim jako lucky loser (szczęśliwy przegrany z eliminacji – przyp. red.) i po szalonym meczu pokonał Hurkacza. Będę miał ten pojedynek na zawsze w pamięci, ze względu na zachowanie młodego Hubiego, który choć przegrał z rywalem, który był jeszcze w młodzieżowym tenisie „nikim” – bo mój zawodnik nie miał wtedy nawet żadnego rankingu – to z klasą przyjął tę porażkę. Naprawdę do tej pory to pamiętam i tym bardziej doceniam postawę Huberta na korcie i poza nim. Wracając do pytania – czy zostałbym trenerem Huberta? Trudno powiedzieć, bo jednak jestem wciąż trenerem Daniiła Miedwiediewa. Co więcej lubię swoją pracę, lubię wyzwania i to co wspólnie osiągamy. Lubię też pomagać zawodnikom w rozwoju, aby osiągali swój maksymalny potencjał, a co za tym idzie, aby odnosili sukcesy. To jest moja praca. Więc wierz mi, trudno odpowiedzieć jednoznacznie na tak postawione pytanie – mówił wówczas Gilles Cervara – wybrany przez ATP Trenerem Roku 2019.

Pytany dalej o Hurkacza, tak mówił Cervara na łamach „TENIS MAGAZYNU”: – Czuję, że Hurkacz ma w sobie duży potencjał, aby zwyciężyć w turnieju wielkoszlemowym oraz święcić triumfy w innych dużych turniejach. Czuję także, że Hubi ma jeszcze duży margines poprawy swojej gry, aby osiągnąć ten potencjał. Dodam też, że czuję jego taką… nazwijmy to „niewidzialną moc”. A przede wszystkim wierzę, że każdy zawodnik może osiągnąć swój potencjał – mówił Francuz.
Kim jest Gillles Cervara?
Gillesa Cervary to historia o wielkim uporze i wytrwałości. O tym, że nigdy nie jest za późno na odnalezienie swojej pasji w życiu i realizacji, nawet nazbyt ambitnych marzeń. Trudno w to uwierzyć, ale urodzony w 1981 roku w Cannes Francuz, o polskich korzeniach, po raz pierwszy wziął rakietę do ręki dopiero w wieku 15 lat. Starał się jako zawodnik, ale nie był w stanie nadrobić straconego czasu. Jako młody trener niczym się nie wyróżniał. Takich jak on było tysiące. Czekał cierpliwie na okazję do wykorzystania swojego potencjału.
W jego przypadku definicja szczęścia, to moment, w którym przygotowanie spotkało się z szansą. Ale nawet wtedy, kiedy niedoświadczony trener, który nigdy nie pracował w tourze, spotkał na swojej drodze młodego i wysokiego Rosjanina, z surowym talentem oraz nieobliczalnym temperamentem, nikt nie przypuszczał, że obaj zdobędą tenisowy szczyt. Daniił Miedwiediew pod wieloma względami okazał się nieoszlifowanym diamentem, który potrzebował głosu odpowiedniego przewodnika, by rozpocząć mozolną wędrówkę na ów szczyt. Cervara, który pracował w Elite Tennis Center w Cannes, poznał 18-letniego Miedwiediewa w 2014 roku, ale nie od razu został jego trenerem. Trzy lata później Rosjanin był 65. na świecie i wątpił, że kiedykolwiek wejdzie do czołowej trzydziestki rankingu ATP. I wówczas, w połowie 2017 roku poprosił nieznanego 36-letniego Francuza, który został zauważony na kilku imprezach rangi Futures, aby został jego trenerem.

Zaiskrzyło. Pozytywnie. Miedwiediew zakończył rok 2018 na 16. miejscu na świecie. Rok później zagrał w finale US Open przeciwko Rafaelowi Nadalowi oraz wszedł do TOP 5 rankingu ATP. Cervara został uhonorowany przez swoich kolegów jako najlepszy trener ATP. W 2021 roku Miedwiediew triumfował w US Open, pokonując Novaka Djokovicia, a w lutym 2022 roku zapisał się po wieki w annałach tenisa, jako nowy lider światowego rankingu.
Trenerski styl Gillesa Cervara i trener idealny
Mówi o sobie: – Jestem trenerem holistycznym w taki sposób, że jestem świadomy wielu wymiarów wydajności i jako trener staram się wykorzystać je wszystkie. Myślę, że dla zawodnika dobrze jest mieć trenera, który jest w stanie zrozumieć część fizyczną, część mentalną i część psychologiczną. To pomaga mi w moim coachingu, który prowadzę z przekonaniem i refleksją. Pytany o trenera idealnego odpowiada: Idealny trener to taki, który jest w stanie sprawić, że zawodnik poprawi się zarówno jako tenisista i jako człowiek. Idealny trener to taki, z którym zawodnicy czują się dobrze i doskonalą się. Więc powiedziałbym, że taki trener istnieje wszędzie, ale to nigdy nie trwa wiecznie, ponieważ i ludzie, i inne rzeczy zawsze się zmieniają – odpowiada Francuz.

Filmowe pasje nowego trenera Hubera Hurkacza
45-letni Gilles Cervara pochodzi z Cannes – miasta słynącego nie tyle z tenisa, co prestiżowego i znanego na całym świecie festiwalu filmowego. – Interesuję się filmem a jest jeden, który obejrzałem ponad tysiąc razy – to „Heat” (polski tytuł „Gorączka” – dop. red.) z 1995 roku w reżyserii Michaela Manna, z wspaniałymi kreacjami Roberta De Niro, Ala Pacino i Vala Kilmera. Uwielbiam też film „Men of honor” (polski tytuł „Siła i honor” – dop. red.), w którym występuje także Robert De Niro i Cuba Gooding Jr. oraz Charlize Theron. To moja ulubiona aktorka. Natomiast jeśli chodzi o aktorów, to jak można się domyśleć, że uwielbiam Roberta De Niro, ale także Leonardo Di Caprio oraz Josha Brolina. Jeśli o inne zainteresowania to lubię boks, hokej (Gilles Cervara kolekcjonuje czapki drużyn NHL – dop. red.) i wspinaczkę. Ale też dużo czytam i lubię bardzo dużo myśleć – mówi franuski szkoleniowiec.
Paweł Pluta
Cały wywiad z Gillesem Carvarą:


