WTA 500 Merida Open Akron. Magda Linette i Magdalena Fręch ze zwycięstwami

W drugiej rundzie turnieju w Meridzie zameldowały się Magda Linette i Magdalena Fręch. Fot. WTA/T. Barański

W meksykańskiej miejscowości Merida trwa rozgrywany na kortach twardych turniej WTA 500 Merida Open Akron 2026.  Pierwszą rundę gry pojedynczej imprezy mają już za sobą obie występujące w zawodach polskie tenisistki: rozstawiona z numerem ósmym Magda Linette (47. WTA) oaz Magdalena Fręch (57. WTA). Obie zameldowały się w 1/8 finału. Magda Linette, druga obecnie polska tenisistka w rankingu światowym w grze pojedynczej,  w dwóch setach pokonała 7:6 (3), 6:3 Niemkę o polskich korzeniach Tatjanę Marię. Z kolei Magdalena Fręch, trzecia obecnie polska tenisistka zwyciężyła w dwóch setach 6:4, 7:6 (7) reprezentantkę Uzbekistanu Mariję Timofiejewą (155. WTA). Do drugiej rundy gry podwójnej awansowała natomiast polsko-indonezyjska para deblowa Katarzyna Piter/Janice Tjen wygrywając 7:6 (8), 6:3 z duetem brytyjsko-chińskim Madelaine Brooks/Feng Shuo.

Fot. WTA 500 Merida Open Akron/WTA Tour/Grafika Tenis Magazyn
Fot. WTA 500 Merida Open Akron/WTA Tour/Grafika Tenis Magazyn

Magda Linette – Tatjana Maria 7:6 (3), 6:3

Mecz Magdy Linette (47. WTA) z nieco niżej notowaną w światowym rankingu Tatjaną Marią (55. WTA),  rozgrywany był w trudnych warunkach, a zawodniczkom grę mocno utrudniał silny, zmienny wiatr.

Pojedynek lepiej rozpoczęła Magda Linette, która w gemie rozpoczynającym zmagania utrzymała serwis na sucho, a gdyby w drugim gemie wykorzystała któryś z trzech, w tym dwóch pierwszych następujących bezpośrednio po sobie break-pointów, mogła prowadzić z przewagą breaka 2:0.  Tatjana Maria wybrnęła jednak z wówczas z opresji utrzymując ostatecznie podanie, a po dwóch następnych gemach, to Niemka o polskich korzeniach wygrywała z breakiem na koncie 3:1. Tatjana Maria nie zdołała jednak pójść za ciosem i po kolejnych dwóch gemach mieliśmy w pierwszej partii meczu remis 3:3.  W dalszej fazie seta szala zwycięstwa już do końca przechylała się raz w jedną raz w drugą stronę. Niemka prowadziła po beaku 4:3, kilkanaście minut później było zgodnie z regułą własnego serwisu 5:4 dla Polki, a następnie  6:5 z przewagą breaka dla tenisistki niemieckiej. Tatjana Marja serwowała więc po zwycięstwo w secie, ale wówczas na korcie stało się coś dziwnego, zupełnie nieoczekiwanego. Po wygraniu pierwszej wymiany w gemie 12, Magda Linette prawdopodobnie ukąszona przez osę, pszczołę lub jakiegoś innego owada zaczęła zwijać się z bólu. Oczywiście nastąpiła interwencja medyczna, a tenisistka AZS Poznań wróciła do gry  z opatrunkiem na palcu.  Sytuacja Magdy Liunette na pewno  nie była komfortowa, ale poznanianka  zdołała jednak odpowiedzieć re-breakiem doprowadzając w secie otwarcia do rozstrzygającego tie-breaka. Decydująca rozgrywka tak jak cały set też miała zmienny przebieg. Polka roztrwoniła w niej prowadzenie 3:0 i mieliśmy w tie-breaku remis 3:3, ale cztery następne wymiany, w  tym na 4:3 oraz 6:3 przy serwisie przeciwniczki, padły łupem Magdy Linette, która wygrała tie-break 7:3 i po równo godzinie zapisała set otwarcia na swoim koncie wygrywając tie-break 7:3 i cały pierwszy set 7:6 (3).

Druga odsłona meczu nie była już tak zmienna i emocjonująca, trwała 36 minut. Kluczowe dla losów drugiego seta i całego meczu przełamanie serwisu rywalki  zdobyła w gemie piątym Magda Linette wychodząc w secie na prowadzenie 3:2 i wypracowanej przewagi już nie roztrwoniła.

Magda Linette  własne gemy serwisowe na 4:2 oraz 5:3 wygrała bardzo pewnie, a w gemie dziewiątym, gdy Tatjana Maria serwowała broniąc się przed porażką i odpadnięciem z turnieju, poznanianka zdobyła jeszcze jeden break zwyciężając w drugiej partii wtorkowego meczu 6:3 i  zasłużenie zameldowała się w drugiej rundzie turnieju WTA 500 Merida Open Akron, pokonując w godzinę i 36 minut Tatjanę Marię 7:6 (3), 6:3.


Magdzie Linette za wtorkowy występ należą się duże brawa. Polka pokonała niewygodną, wymagająca przeciwniczkę, m.in. półfinalistkę Wimbledonu 2022 w grze pojedynczej kobiet,  wykazując się dużą cierpliwością w grze, przetrwała też niespodziewane problemy związane z użądleniem.

Następną przeciwniczką Magdy Linette, w meczu o awans do ćwierćfinału, będzie reprezentantka Andory, kwalifikantka Victoria Jimenez Kasintseva (122. WTA), która w pierwszej rundzie już w poniedziałek sprawiła sporą niespodziankę, po zwycięstwie  6:2, 1:6, 6:4 eliminując klasyfikowana w rankingu WTA o 45. pozycji wyżej reprezentantkę Kazachstanu Julię Putincewą (77. WTA). Organizatorzy poinformowali już, że mecz zostanie rozegrany w środę 25 lutego 2026. Planowany początek o godzinie 21 czasu polskiego.

Magdalena Fręch – Marija Tomofiejewa 6:4, 7:6 (7)

Pierwszą przeciwniczką urodzonej w Łodzi Magdaleny Fręch (57. WTA), trzeciej obecnie polskiej tenisistki w singlowy rankingu światowym tenisistek była urodzona w Moskwie, od 2026 roku reprezentująca Uzbekistan zawodniczka z kwalifikacji, Marija Tomofiejewa (155. WTA), która do turnieju głównego przebiła się przez dwustopniowe kwalifikacje, pokonując najpierw 6:4, 6:1 Argentynkę Martinę Capurro Taborrę (371. WTA), a następnie w finale kwalifikacji, raczej niespodziewanie, zwyciężając 6:3, 6:3   bardziej znaną Argentynkę Marię Lourdes Carle (157. WTA).

Magdalena Fręch była zdecydowaną faworytką meczu rozegranego  w nocy z wtorku na środę 24/25 lutego2026 obowiązującego  w Polsce czasu środkowoeuropejskiego zimowego i rzeczywiście  wygrała w dwóch setach 6:4, 7:6 (6). ale zaprezentowała bardzo słabą formę i tak naprawdę to  jakimś cudem wyszarpała to zwycięstwo po trwającej dwie godziny i 16 minut tenisowej batalii. Nie będzie  przesady nawet w stwierdzeniu, że ten mecz, a zwłaszcza set drugi bardziej przegrała Marija Timofiejewa niż wygrała Magdalena Fręch.

Rzeczywiście dobry był w wykonaniu Magdaleny Fręch w tym meczu tylko  początek, konkretnie niespełna kwadrans. W tym czasie podopieczna trenera Andrzeja Kobierskiego już w drugim gemie pojedynku przełamała serwis  22-letniej rywalki i po niespełna kwadransie wygrywała w secie otwarcia 3:0. Zapachniało w tym momencie zdecydowaną wygraną 28-letniej  Polki, ale na tym dobra gra tenisistki KS Górnik Bytom się zakończyła. Magdalena Fręch niespodziewanie mocno spuściła z tonu podczas gdy przeciwniczka poprawiła grę i po czterech następnych gemach mieliśmy wynik 4:3 dla Mariji Tomofiejewej. Polka na szczęście w porę opanowała trochę  sytuację na korcie i chociaż poszczególne gemy były wyrównane to wystarczyło, by Magdalena Fręch wygrałą teraz trzy gemy z rzędu, w tym na 4:4 oraz 6:4 przy podaniu przeciwniczki, dzięki czemu zwyciężyła w trwającym 45 minut secie otwarcia 6:4.

Druga odsłona meczu była już w wykonaniu Magdaleny Fręch słaba i Marija Timofiejewa zapewne długo będzie się zastanawiała, jak to się stało, że tej słabości Polki nie wykorzystała.

W ogóle set drugi miał dziwny przebieg, z 12 rozegranych gemów, aź osiem padło łupem tenisistek odbierających serwis przeciwniczki.

Polka ze stratą serwisu na koncie przegrywała 0:1 i chociaż mogła nawet prowadzić 3:1, przegrywała 2:3, 3:4, a po tym jak wreszcie reprezentantka Uzbekistanu przerwała serię breaków, to Marija Timofiejewa prowadziła w drugiej partii 5:3. Co prawda Magdalena Fręch po obronie piłki setowej przy własnym serwisie w gemie dziewiątym, poprawiła wynik w secie drugim na 4:5, ale kiedy w kolejnym gemie serwująca po zwycięstwo w drugiej odsłonie pojedynku reprezentantka Uzbekistanu szybko objęła prowadzenie 40:0, a Polka popełniała błąd za błędem,  wydawało się, że  rozstrzygający set trzeci, w którym  niekoniecznie faworytką byłaby tak dysponowana  Magdalena Fręch, jest nieunikniony. Marija Tomofiejewa  jakby wystraszyła się jednak możliwości doprowadzenia w meczu do remisu 1:1 w setach, co Polka wykorzystała odpowiadając w ostatniej chwili re-breakiem rywalizacja trwałą więc dalej. W dziesiątym gemie drugiego seta serwująca po zamknięcie partii reprezentantka Uzbekistanu zmarnowała  najpierw od wyniku 40:0 trzy z rzędu piłki setowe, a za moment także czwartego setbola.

Podopieczna trenera Andrzeja Kobierskiego broniąc w sumie pięć piłek setowych  przedłużyła seta, ale za moment znowu szala zwycięstwa przechyliła się na stronę  Mariji Timofiejewej, która  po przełamaniu serwisu Magdaleny Fręch znowu prowadziła z przewagą breaka  i po raz drugo serwowała by zamknąć set wygraną.  Tenisistka z Uzbekistanu i tej okazji wygrania seta jednak nie wykorzystała i o wyniku drugiej odsłony pojedynku decydował tie break, w którym górę wzięły ostatecznie większe tenisowe umiejętności Magdaleny Fręch.

W tie-breaku drugiej partii wciąż lepiej radziły sobie tenisistki odbierające serwis, stąd na czternaście rozegranych akcji mieliśmy aż dziewięć mini-breaków. Marija Tomofiejewa raz jeszcze byłą bardzo blisko zwycięstwa w drugim secie gdyż prowadziła 5:4 i dwie następne wymiany rozpoczynała swoim podaniem. Obie te akcje na swoją korzyść rozstrzygnęła jednak Magdalena Fręch, która obejmując prowadzenie w tie-breaku 7:6 wypracowała piłkę meczową na dodatek przy własnym podaniu. Polka  tego meczbola nie wykorzystała, ale w następnej akcji zaczynanej własnym serwisem zdobyła punkt na wagę drugiej piłki meczowej i chociaż serwis miała teraz do dyspozycji reprezentantka Uzbekistanu – nie wytrzymała presji. Tie-break drugiego seta wygrała zatem 9:7 Magdalena Fręch, która  dzięki temu zwyciężyła w trwającym godzinę i 27 minut  secie drugim 7:6 (7) i po pokonaniu Mariji Timofiejewej  w dwóch setach 6:4, 7:6 (7) zapewniła sobie awans do 1/8 finału gry pojedynczej turnieju w Meridzie.

Magdalena Fręch pokonała Mariję Timofiejewą i awansowała do drugiej rundy turnieju w Meridzie. Fot. WTA 500 Merida Open Akron/WTA Tour
Magdalena Fręch pokonała Mariję Timofiejewą i awansowała do drugiej rundy turnieju w Meridzie. Fot. WTA 500 Merida Open Akron/WTA Tour

Magdalenę Fręch pochwalić można jedynie za to, że mimo tak słabej dyspozycji zdołała przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Teraz o tak słabym meczu trzecia polska tenisistka  musi  jak najszybciej zapomnieć i w następnym meczu zaprezentować się już zdecydowanie lepiej.

W meczu z Mariją Timofiejewą Magdalena Fręch wyszarpała zwycięstwo, a tak naprawdę, gdyby zaprezentowała 70-80 procenrt możliwości – zwyciężyłaby zdecydowanie.

Aura okazała się dla Magdaleny Fręch i Mariji Timofiejewej w miarę łaskawa i ten mecz odbywał się już w znacznie korzystniejszych warunkach niż chociażby rywalizacja Magdy Linette z Tatjaną Marią. Silny wiatr mocno  utrudniający grę Magdy Linette z Tatjaną Marią później praktycznie ustał.

Magdalena Fręch i Marija Timofiejewa zmierzyły się ze sobą po raz drugi i po raz drugi  lepsza okazałą się Polka.

W drugiej rundzie rywalką Magdaleny Fręch będzie  rozstawiona z numerem siódmym Hiszpanka  Jessica Bouzas Maneiro (48. WTA), która w pierwszej rundzie tuż  przed meczem Polki z reprezentantką Uzbekistanu, pokonała w dwóch setach 6:3, 6:1, wracającą do rywalizacji na kortach po ponad półrocznej przerwie spowodowanej kontuzją Brytyjkę Heather Watson. Ten mecz dopiero w czwartek 26 lutego 2026.

Przypomnijmy jeszcze, że w grze pojedynczej turniejową jedynką jest Jasmine Paolini (7. WTA), włoszka o polskich korzeniach, „dwójką” broniąca tytułu Amerykanka Emma Navarro (20. WTA), „trójką”  Amerykanka Ann Li (39. WTA), a „czwórką” Czeszka Marie Bouzkowa (34. WTA). Wymienione najwyżej rozstawione tenisistki  udział w turnieju rozpoczną od drugiej rundy.

Katarzyna Piter/Janice Tjen – Madelaine Brooks/Feng Shuo 7:6 (8), 6:3

Od zwycięstwa udział w imprezie WTA 500 Merida Open Akron 2026 rozpoczęła także polsko-indonezyjska para deblowa Katarzyna Piter/Janice  Tjen , która w 1/8 finałi pokonała w godzinę i 27 minut 7:6 (8), 6:3 brytyjsko-chińską parę Madelaine Brooks/Feng Shuo meldując się w ćwierćfinale.

Bardzo wyrównany, zacięty był set otwarcia. Katarzyna Piter i Janice Tjen cterokrotnie  traciły serwis za każdym rfazem idpowiadając re-breakiem, a w rozstrzygającym tie-breaku przechyliły szalę zwycięstwa na swoją stronę. Tie break też był pełen zwrotów sytuacji na korcie  Poloka i Indonezyjka prowadziły na początku 3:0.  następnie 4:2 oraz 5:3, ale nie utrzymały przewagi jako pierwsze obroniły piłkę setową w dalszej  fazie zmagań  nie wykorzystując dwóch, by wreszcie przy trzeciej piłce setowej zamknąć partię zwycięstwem.

W drugiej partii meczu Polce i Indonezyjce poszło już łatwiej. Wprawdzie na stratę podania w gemie pierwszym Brytyjka i Chinka natychmiast odpowiedziały re-breakiem, ale następne dwa przełamania zdobyte  przez Katarzynę Piter i Janice Tjen na 2:1.  5:2 oraz 6:3 przesądziły sprawę. Brytyjka i Chinka zdołały jeszcze przedłużyć zmagania po breaku poprawiając wynik drugoeho seta z 2:5 na 3:5, ale po paru minutach raz jeszcze  nie utrzymały serwisu po porażce 6:7 (8), 3:6 odpadając z turnieju.

W ćwierćfinale Katarzyna Piter i Janice Tjen zmierzą się z duetem czesko-amerykańskim Marie Bouzkova/Ann Li. Mecz najprawdopodobniej  zostanie rozegrany w czwartek 26 lutego 2026.

Jak na razie Katarzyna Piter, najlepsza obecnie polska deblistka, zachowuje szanse na obronę tytułu zdobytego w Meridzie w sezonie 2025 w parze z Egipcjanką Mayar Sherif.

Krzysztof Maciejewski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

16-letnia Antonina Snochowska (Pro Tenis Toruń) odniosła w niedzielę największe zwycięstwo w juniorskiej karierze. Stypendystka programu Młode Talenty BNP Paribas triumfowała w Rzymie w deblu w prestiżowym …

Jannik Sinner wygrywając turniej w Rzymie, sięgnął po szósty z rzędu triumf w turnieju rangi ATP Masters 1000

Zakończył się rozgrywany przez blisko dwa tygodnie na ziemnych kortach Foro Italico w Rzymie ważny turniej tenisowy Internazionali BNL d’Italia 2026 o randze imprezy WTA 1000 …

Drużyna Młodych Talentów BNP Paribas, w składzie: Barbara Kostecka (UKT Winner Kraków), Aleksandra Zapława (Gdańska Akademia Tenisowa) i Mikołaj Arent (Come-On Tennis Club Wrocław) …

sukces Eliny Switoliny był w pełni zasłużony

Ukrainka Elina Switolina została w sobotni wieczór 16 maja 2026 triumfatorką rozgrywanego na ziemnych kortach na historycznym Foro Italico w Rzymie prestiżowego turnieju tenisowego Internazionaki BNL …