Piątek 21 lutego 2025 był dniem półfinałów gry pojedynczej drugiej w sezonie 2025 imprezy rangi WTA 1000 – Dubai Duty Free Tennis Championships 2025. W meczu o tytuł zmierzą się pogromczyni Igi Świątek w ćwierćfinale, 17-letnia rosyjska tenisistka Mirra Andriejewa oraz 22-letnia Dunka Clara Tauson, która w drodze do finału wyeliminowała m. in. liderkę światowego rankingu tenisistek, Białorusinkę Arynę Sabalenkę.

Nastolatka w finale tysięcznika
W pierwszym półfinale między rozstawioną z numerem szóstym reprezentująca Kazachstan Elena Rybakiną, a pogromczynią Igi Świątek w ćwierćfinale, rosyjską tenisistka Mirrą Andriejewą, zakończonym zwycięstwem Rosjanki 6:4, 4:6, 6:3, w secie otwarcia wszystko co najciekawsze zdarzyło się od gema piątego. Pierwsza break zdobyła 17-letnia młodsza z sióstr Andriejewych i chociaż wyżej notowana z rywalizujących tenisistek natychmiast odpowiedziała re-breakiem, w kolejnym gemie doszło do trzeciego z rzędu przełamania i tej przewagi Mirra Andriejewa już nie roztrwoniła. Elena Rybakina także w gemie ósmym mogła doprowadzić do wyrównania, ale nie wykorzystała dwóch break-pointów.
Druga odsłona meczu była bardzo wyrównana, przez 11 gemów zawodniczki utrzymywały podanie i tylko w gemie drugim dwa break-pointy zmarnowała tenisistka kazachska. Wszystko wskazywało, że do rozstrzygnięcia seta niezbędny będzie tie-break, ale przegrywająca 4:5 młodsza zawodniczek dała się zaskoczyć, co przełożyło się na wygrana w secie Eleny Rybakiny 6:4.
w zaistniałej sytuacji do wyłonienia finalistki potrzebny był set trzeci. Po trzech gemach pewnie wygranych przez tenisistki serwujące, pierwsza break w rozstrzygającej partii zdobyła z pewnością bardziej rutynowana reprezentantka Kazachstanu obejmując z przewagą breaka prowadzenie 3:1 lecz strata podania nie tylko nie podłamała nastolatki, ale teraz to Mirra Andriejewa przejęła inicjatywę i po wygraniu pięciu genów z rzędu, w tym piątego, siódmego oraz dziewiątego przy serwisie rywalki – przechyliła szalę zwycięstwa na swoją stronę.
Po bardzo interesującym stojącym na wysokim poziomie meczu, Mirra Andriejewa , turniejowa „dwunastka”, pokonała po dwóch godzinach i 16 minutach tenisowych zmagań turniejową „szóstkę” Elenę Rybakiną 6:4, 4:6, 6:3 meldując się w finale singla prestiżowego turnieju rangi WTA 1000 – Dubai Duty Free Tennis Championships 2025.
Mirra Andriejewa stanie zatem przed szansą zdobycia swojego drugiego w karierze tytułu mistrzowskiego w grze pojedynczej w imprezie głównego cyklu WTA tour, pierwszego w turnieju rangi WTA 1000 (wcześniej w sezonie 2024 zwyciężyła w WTA 250 w Jassy). Obie tenisistki zmierzyły się ze sobą po raz trzeci, a dotychczasowy bilans był remisowy (1:1).
Tauson wygrała, ale Muchova zagrała świetny mecz
Przeciwniczką Mirry Andriejewej w finale będzie inna rewelacja turnieju w ZEA duńska tenisistka Clara Tauson (38. WTA), która pokonała w piątek 6:4, 6:7 (4), 6:3 Czeszkę Karolinę Muchova (17. WTA), turniejową „czternastkę”.
Oh that's getting added to the highlight reel 😲@karomuchova7 | #DDFTennis pic.twitter.com/6euilUoSpD
— wta (@WTA) February 21, 2025
Ten mecz lepiej rozpoczęła niżej notowana 22-letnia Dunka zdobywając break już w pierwszym gemie pojedynku. Faworytka, która był Karolina Muchova zdołała wprawdzie w gemie ósmym odpowiedzieć re-breakiem doprowadzając w secie otwarcia do remisu 4:4, ale dwa następne gemy na sucho wygrała pogromczyni liderki rankingu WTA Aryny Sabalenki Clara Tauson zwyciężając w trwającej 48 minut pierwszej partii spotkania 6:4.
W drugiej odsłonie meczu nie doszło do breaków, a obie tenisistki wypracowały tylko po jednym break-poincie: Karolina Muchova w gemie czwartym, a Clara Tauson w gemie 11. Nic dziwnego, że o wyniku decydował tie-break. W rozstrzygającej rozgrywce skuteczniejsza okazała się Karoloina Muchova, która co prawda od wyniku 4:2 przegrała dwie następne akcje i zrobiło się w tie breaku 4:4, ale od tego momentu trzy wymiany, w tym dwie ostatnie rozstrzygnęła na swoją korzyść zwyciężając w secie drugim 7;6 (4), czym doprowadziła do seta trzeciego.
Decydująca partia pojedynku była bardzo wyrównana, a szanse na przechylenie szali zwycięstwa na swoja stronę miała każda z zawodniczek.
Szczególnie Czeszka miała czego żałować, gdyż nie wykorzystała dwóch break-pointów w gemie pierwszym oraz trzech break-pointów w gemie piątym, a kiedy dopięła swego w gemie trzecim, za moment nie utrzymała podania. Dunka okazała się skuteczniejsza i dlatego to ona zameldowała się w finale. Clara Tauson zmarnowała wprawdzie break-point w gemie drugim, ale po stracie serwi8su natychmiast odpowiedziała re breakiem,by w gemie ósmym zdobyć kluczowe przełamanie serwisu przeciwniczki. Tenisistka urodzona w Hellerup, po tym breaku podwyższyła prowadzenie na 5:3 i za parę minut, przy własnym serwisie, zamknęła póółfinałową rywalizacje, wygrywając po dwóch godzinach i 54 minutach 6;4, 6:7 (4), 6:3.
Clara Tauson dotychczas ma na koncie w grze pojedynczej trzy wygrane turnieje WTA 250, 1 challenger WTA oraz 11 turniejów ITF. W Dubaju zagra o pierwszy tytuł w imprezie rangi WTA 1000.
Karolina Muchova ma na razie w dorobku wygraną tylko jedną imprezę WTA 250 – w 2019 w Seulu po pokonaniu w finale Magdy Linette.
W piątek podczas turnieju WTA 1000 Dubai Duty Free Tennis Championships 2025, rozegrano również półfinałowe mecze w grze podwójnej. Padły następujące rozstrzygnięcia:
Katerina Siniakova/Taylor Townsend (Czechy/USA, 1) – Kristina Mladenović/Zhang Shuai (Francja/Chiny) 7:5, 7:5
Hsieh Su-wei/Jelena Ostapenko (Chińskie Tajpej/Łotwa, 3) – Yifan Xu/Yang Zhaoxuan (Chiny) 6:4, 4:6, 10-2
Aryna Sabalenka pozostanie liderką rankingu WTA
Na koniec przypominamy, że bez względu na ostateczne rozstrzygnięcia pewne jest, że 24 lutego na czele rankingu WTA tenisistek pozostanie Aryna Sabalenka, która rozpocznie 27. w karierze tydzień jako rakieta nr 1 kobiecego tenisa na świecie i wiceliderkę Igę Świątek wyprzedzać będzie o 1091 punktów.
Magdalena Fręch, która nie obroniła w Dubaju punktów rankingowych za 1/8 finału WTA 1000 Dubai Duty Free Tennis Championships 2024, wypadnie z TOP 30 rankingu i zajmować będzie prawdopodobnie 31 pozycję. Magda Linette, która tak jak Magdalena Fręch odpadła teraz w Dubaju w pierwszej rundzie, ale nie broniła punktów rankingowych, najprawdopodobniej pozostanie na 37. miejscu.
Krzysztof Maciejewski


