To już pewne. W poniedziałek 14 września 2026 roku, po 99 tygodniach nieprzerwanego liderowania Aryny Sabalenki, prowadzenie w singlowym rankingu WTA obejmie Elena Rybakina. Urodzona w Moskwie reprezentantka Kazachstanu po raz pierwszy w karierze zostanie rakietą numer 1 kobiecego tenisa. Półfinałową rywalką Rybakiny będzie Amerykanka Coco Gauff, która po emocjonującym, pełnym zwrotów akcji meczu pokonała w trzech setach 2:6, 7:6 (7), 6:2 rosyjską tenisistkę Mirrę Andriejewą.
Aby już w środę 9 września zapewnić sobie pierwsze miejsce w światowym rankingu, Rybakina musiała pokonać w ćwierćfinale US Open 2026 Chinkę Zheng Qinwen, złotą medalistkę igrzysk olimpijskich w Paryżu w 2024 roku.

Łatwo nie było. Reprezentantka Kazachstanu, jakby usztywniona stawką pojedynku, nie rozegrała najlepszego meczu, ale potrafiła odwrócić jego losy. Zwyciężyła 3:6, 6:1, 6:4 i po raz pierwszy w karierze awansowała do półfinału US Open.
Środowy ćwierćfinał Rybakiny z Zheng trwał dwie godziny i 14 minut. W pierwszych siedmiu gemach seta otwarcia nie było ani jednego break-pointa. Wszystko, co najważniejsze, wydarzyło się w końcowej fazie partii. W ósmym gemie dość niespodziewanie przełamanie zdobyła aktualna mistrzyni olimpijska, obejmując prowadzenie 5:3. Dopiero wtedy na korcie rozpoczęła się niezwykła walka.
Broniąca się przed przegraniem seta Rybakina w dziewiątym gemie szybko objęła prowadzenie 40:15 i wypracowała dwa break-pointy, ale żadnego z nich nie wykorzystała. Cztery kolejne punkty zdobyła Zheng i sama doczekała się piłki setowej.
Chinka nie zamknęła jednak partii przy pierwszej okazji. Rybakina miała następnie kolejne szanse na przełamanie, Zheng następne setbole, a niezwykle długi gem trwał niemal kwadrans. Dopiero przy trzeciej piłce setowej i po 20 punktach rozegranych w gemie złota medalistka olimpijska z Paryża zakończyła pierwszą partię zwycięstwem 6:3.
Drugi set był już zupełnie inny. Rybakina przełamała rywalkę już w drugim gemie i całkowicie przejęła kontrolę nad wydarzeniami na korcie. Reprezentantka Kazachstanu wygrała tę partię zdecydowanie 6:1. Zheng w całym secie zanotowała zaledwie jedno uderzenie wygrywające.
W meczu zrobiło się 1:1 i o awansie do półfinału musiał zdecydować trzeci set.
Po bardzo słabej drugiej partii Zheng wróciła do gry. Żadna z tenisistek nie zamierzała odpuszczać. Rybakina znajdowała się przy tym w nieco trudniejszej sytuacji, ponieważ serwowała po rywalce i tak długo, jak nie dochodziło do przełamania, musiała gonić wynik. Sytuacja mogła zmienić się w piątym gemie, w którym Rybakina wypracowała break-pointa. Zheng wybrnęła jednak z opresji i utrzymała podanie.
Jeszcze poważniejsze zagrożenie pojawiło się przy prowadzeniu Chinki 4:3. Zheng miała wówczas break-pointa – w praktyce była to niemal mała piłka meczowa. Gdyby pogromczyni Igi Świątek wykorzystała tę okazję, prowadziłaby 5:3 i za chwilę serwowałaby po zwycięstwo oraz awans do półfinału. Rybakina w najtrudniejszym momencie zachowała jednak spokój, obroniła break-pointa i utrzymała serwis.
Kluczowy dla losów spotkania okazał się dziewiąty gem decydującego seta. Reprezentantka Kazachstanu od stanu 40:0 nie wykorzystała wprawdzie trzech kolejnych break-pointów, ale nie zrezygnowała. Zheng w kapitalnym stylu broniła się przed przełamaniem, lecz przy następnej okazji dla rywalki popełniła podwójny błąd serwisowy. Rybakina przełamała i objęła prowadzenie 5:4.
Do osiągnięcia wielkiego celu brakowało jej już tylko jednego gema. Serwując po zwycięstwo, nie zmarnowała szansy. Pewnie utrzymała podanie, kończąc spotkanie efektownymi akcjami opartymi na swoim największym atucie – serwisie.
W ten sposób Elena Rybakina nie tylko po raz pierwszy w karierze znalazła się w półfinale US Open, ale również zapewniła sobie awans na pierwsze miejsce światowego rankingu.
Urodzona w Moskwie 27-letnia Rybakina, od 2018 roku reprezentująca Kazachstan, w poniedziałek zostanie 30. liderką w historii singlowego rankingu WTA. Pierwsze oficjalne zestawienie opublikowano 3 listopada 1975 roku, a jego liderką była wówczas Chris Evert. Rybakina zostanie zarazem pierwszym w historii przedstawicielem Kazachstanu – zarówno wśród kobiet, jak i mężczyzn – który dotrze na szczyt światowego rankingu tenisowego. Rybakina po raz pierwszy zostanie numerem 1 na świecie.
O tym, z jaką przewagą nowa rakieta numer 1 kobiecego tenisa rozpocznie pierwszy tydzień swojego panowania, przekonamy się po zakończeniu US Open 2026.
Turniej kobiet zakończy się w sobotę 12 września. Rybakina, już pewna pozycji liderki rankingu WTA, w swoim pierwszym półfinale US Open powalczy o możliwość zdobycia trzeciego w karierze tytułu wielkoszlemowego. Na razie ma w dorobku dwa takie trofea – triumfowała w Wimbledonie w 2022 roku oraz w Australian Open 2026.
Dla Aryny Sabalenki oznacza to zakończenie niezwykle długiego okresu na szczycie. Białorusinka pozostanie na razie z dorobkiem 107 tygodni spędzonych na pierwszym miejscu rankingu WTA w całej karierze, z czego 99 kolejnych tygodni przypada na okres rozpoczęty 21 października 2024 roku.
Krzysztof Maciejewski






