US Open 2026. Bardzo dobra gra nie wystarczyła na Bena Sheltona. Hubert Hurkacz wyeliminowany w Nowym Jorku

Mimo porażki Hubert Hurkacz zaprezentował się w tym meczu z bardzo dobrej strony.

Hubert Hurkacz na drugiej rundzie – 1/32 finału gry pojedynczej – zakończył udział w wielkoszlemowym turnieju tenisowym US Open 2026, rozgrywanym na twardych kortach w Nowym Jorku. W nocy o awans do trzeciej rundy na twardych kortach w Nowym Jorku powalczy Kamil Majchrzak (WKT Mera Warszawa).

W meczu o awans do trzeciej rundy – 1/16 finału singla mężczyzn – Hubert Hurkacz zmierzył się w środę, 2 września 2026 roku, z Amerykaninem Benem Sheltonem (9. ATP), rozstawionym w turnieju z numerem ósmym i obecnie najwyżej sklasyfikowanym w światowym rankingu amerykańskim tenisistą. Mimo bardzo dobrego występu Polak przegrał po pasjonującym, trwającym ponad trzy godziny pojedynku, w czterech setach 3:6, 7:5, 6:7 (3), 5:7.

Dzisiaj w nocy planujemy w Bukowej Ostoi Nakielno (koło Wałcza) kibicować Kamilowi Majchrzakowi walczącemu o trzecią rundę w US Open: https://bukowa-ostoja-nakielno.pl/

Z przebiegu gry wcale nie musiało jednak tak być. Wyrównane spotkanie mogło zakończyć się zwycięstwem Huberta, ale ostatecznie nieznacznie lepszy okazał się występujący przed własną publicznością faworyt gospodarzy. Na pierwszy w karierze awans do 1/16 finału US Open Hubert Hurkacz musi więc jeszcze poczekać.

Kilka słabszych minut zdecydowało o losach pierwszego seta

Hubert Hurkacz rozpoczął środowy mecz bardzo obiecująco. Polak grał naprawdę dobrze i mądrze, nie ustępując faworyzowanemu Amerykaninowi.

Po 20 minutach, przy prowadzeniu Sheltona 3:2, tenisiści zostali poinformowani, że przez kilka następnych minut, bez przerywania pojedynku, nad kortem zostanie zasunięty dach. Być może ta sytuacja nieco rozkojarzyła Huberta, który w szóstym gemie zagrał słabiej. Polak popełnił między innymi dwa podwójne błędy serwisowe i w konsekwencji stracił podanie.

Do końca seta na Arthur Ashe Stadium, centralnym korcie US Open, nie wydarzyło się już nic istotnego. Ben Shelton bardzo pewnie wygrał dwa kolejne gemy przy własnym serwisie, dzięki czemu po 32 minutach zapisał pierwszą partię na swoim koncie, zwyciężając 6:3.

Kilka minut słabszej gry okazało się dla Huberta brzemienne w skutkach. Po stracie podania Polak nie zdołał już odwrócić losów seta.

Kapitalna reakcja Hurkacza w drugiej partii

Druga odsłona meczu była jeszcze ciekawsza i trwała 54 minuty. Przez sześć pierwszych gemów obaj tenisiści pewnie utrzymywali swoje podania, dlatego wynik musiał rozstrzygnąć się w gemie, w którym jako drugi serwował Ben Shelton.

W siódmym gemie Hubi nie utrzymał serwisu, tracąc decydujący punkt po kolejnym podwójnym błędzie serwisowym. Szala zwycięstwa ponownie przechyliła się więc na stronę Amerykanina.

Hubert Hurkacz w trudnej sytuacji zareagował jednak kapitalnie. Od tego momentu podopieczny francuskiego trenera Gillesa Guevary jeszcze poprawił swoją grę. Polak zaczął grać świetnie, co bardzo szybko przełożyło się na wynik.

Hubert natychmiast odpowiedział przełamaniem powrotnym. Przy prowadzeniu 5:4 nie wykorzystał wprawdzie w gemie serwisowym przeciwnika dwóch piłek setowych, ale w kolejnym gemie serwisowym Amerykanina dopiął swego. Dzięki przełamaniu zamknął seta zwycięstwem 7:5 i doprowadził w meczu do remisu 1:1 w setach.

Podkreślić trzeba, że postawą od stanu 3:4 Hubi w pełni zasłużył na wygranie drugiej partii.

Tie-break dla Sheltona

W trzeciej partii nieco spadł poziom gry Huberta. Już w trzecim gemie Polak miał problemy z utrzymaniem podania i musiał bronić break-pointa. Ostatecznie zdołał jednak wyjść z opresji.

W dalszej fazie seta utrzymywała się nieznaczna przewaga Bena Sheltona, który zwłaszcza przy własnym serwisie nie dawał Hubiemu większych szans. W całej partii Amerykanin przegrał zaledwie cztery akcje przy swoim podaniu, w tym jedną po podwójnym błędzie serwisowym.

Mimo to imponujący opanowaniem Hubert Hurkacz konsekwentnie utrzymywał swoje podanie, dlatego o wyniku trzeciego seta musiał zdecydować tie-break.

Rozstrzygająca rozgrywka nie ułożyła się niestety po myśli urodzonego we Wrocławiu polskiego tenisisty. Hubi już na otwarcie tie-breaka stracił punkt przy własnym serwisie, a po kolejnym mini-breaku przegrywał już 1:4. Strat nie zdołał odrobić.

Polak zdobył wprawdzie punkt przy podaniu przeciwnika, zmniejszając stratę do 2:4, lecz w dwóch następnych wymianach popełnił błędy. Chociaż obronił jedną piłkę setową przy własnym podaniu, za moment, już przy swoim serwisie, Ben Shelton nie pozostawił Hubertowi Hurkaczowi złudzeń.

Amerykanin wygrał tie-break 7:3, a tym samym całego, długiego trzeciego seta 7:6 (3).

Wielka walka w czwartej partii

Przed czwartą partią, po ponad dwóch godzinach zmagań, obaj tenisiści udali się do szatni. Po powrocie zawodników na kort od początku trwała niesamowita walka, a praktycznie każdy gem był trudny dla serwującego.

Swoje szanse, konkretnie break-pointy, mieli w tej odsłonie pojedynku zarówno Polak, jak i Amerykanin. Ostatecznie nieco skuteczniejszy okazał się jednak wyżej notowany w światowym rankingu Ben Shelton.

Hubert Hurkacz żałować mógł zwłaszcza dziewiątego gema czwartej partii. Polak miał w nim dwie okazje na przełamanie, ale nie wykorzystał dwóch następujących po sobie break-pointów, które mogły dać mu prowadzenie 5:4.

Ben Shelton wybrnął jednak z opresji i utrzymał podanie. W dwunastym gemie to Amerykanin zadał decydujący cios.

Serwujący, by doprowadzić w czwartym secie do tie-breaka, Hubert Hurkacz nie wytrzymał presji. Polak od stanu 0:30 doprowadził jeszcze w ostatnim, jak się okazało, gemie meczu do remisu 30:30. Kolejną wymianę jednak przegrał, co oznaczało piłkę meczową dla Amerykanina.

Niestety Hubert Hurkacz przy piłce meczowej wyrzucił z forhendu piłkę poza kort. Po porażce z Benem Sheltonem 3:6, 7:5, 6:7 (3), 5:7 pożegnał się z US Open 2026.

Po raz siódmy zatrzymany w drugiej rundzie

Dodajmy, że Hubert Hurkacz po raz siódmy w karierze zagrał w środę w 1/32 finału gry pojedynczej mężczyzn wielkoszlemowego US Open i po raz siódmy na drugiej rundzie zakończył udział w tej wielkoszlemowej imprezie.

Podkreślić trzeba, że mecz stał na bardzo wysokim poziomie. W pojedynku zapowiadanym jako starcie dwóch zawodników świetnie serwujących mieliśmy również wiele długich i efektownych wymian.

Mimo porażki Hubert Hurkacz zaprezentował się w tym meczu z bardzo dobrej strony i naprawdę niewiele zabrakło, aby wyeliminował zawodnika z TOP 10 światowego rankingu tenisistów.

Tym razem bardzo dobra gra Hubiego nie wystarczyła. Hubert Hurkacz pokazał jednak, że jego miejsce nie jest na 47. pozycji w singlowym rankingu ATP, z którą rozpoczynał nowojorski turniej, lecz znacznie wyżej.

Na razie wszystko wskazuje na to, że zwycięstwo w pierwszej rundzie z Damirem Džumhurem z Bośni i Hercegowiny powinno umocnić Hubiego w TOP 50 najbliższego notowania singlowego rankingu ATP tenisistów, które zostanie ogłoszone 14 września 2026 roku, już z uwzględnieniem rozstrzygnięć US Open 2026.

Krzysztof Maciejewski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Magdalena Fręch (KS Górnik Bytom) uległa 5:7, 3:6 rozstawionej z numerem 14. Amerykance Ivie Jovic w rozgrywanym przez dwa dni pierwszym jej meczu w US Open …

Pięciu Polaków i pięć Polek awansowało do drugiej rundy turniejów LOTTO PZT Polish Tour w Szczawnie-Zdroju oraz Kozerkach. Szansę zdobywania doświadczenia i rankingowych punktów w kraju wykorzystują nie tylko ci doświadczeni, …

BKT Advantage Bielsko-Biała wspólnie z Fundacją LOTTO im. Haliny Konopackiej zorganizuje w dniach 11-13 września Wielki Finał Tenisowej Talentiady – Drogą Mai Chwalińskiej. Udział w zawodach …

Trwa ostatni w sezonie 2026 wielkoszlemowy turniej tenisowy – US Open, rozgrywany na twardych kortach w Nowym Jorku. Wtorek, 1 września, miał być ostatnim dniem …