United Cup. Iga Świątek wygrała w mistrzynią olimpijską

Iga Świątek jak dotychczas świetnie prezentuje się w turnieju United Cup. Fot. United Cup

Od zwycięstwa Igi Świątek z Belindą Bencić, rozpoczęło się w poniedziałek spotkanie Polska – Szwajcaria, decydujące o tym, która z drużyn będzie najlepsza w grupie B i awansuje do II fazy odbywającej się w Australii pierwszej edycji międzynarodowych rozgrywek drużynowych United Cuup. Liderka rankingu WTA tenisistek pokonała aktualną mistrzynię olimpijską z Tokio w grze pojedynczej 6:3, 7:6 (3).

Mecz od początku był wyrównany, a obie zawodniczki prezentowały interesujący tenis, godny ścisłej czołówki światowej. Nieznaczną przewagę Iga Świątek udokumentowała w gemie czwartym uzyskując break, po którym objęła prowadzenie 3:1. Tenisistka szwajcarska nie zamierzała jednak rezygnować i w gemie siódmym odpowiedziała re-breakiem. W tym ważnym momencie klasę pokazała tenisistka z Raszyna, która od razu, po najdłuższym gemie seta otwarcia, odzyskała przewagę breaka, by w kolejnym gemie, przy własnym podaniu, zamknąć seta zwycięstwem 6:3 po 42 minutach rywalizacji.

Druga odsłona meczu długo miała przebieg bardzo podobny, przy czym przewaga Polki była nieco wyraźniejsza. Iga Świątek nie wykorzystała wprawdzie break-pointa w gemie rozpoczynającym druga partie meczu, lecz już w następnym gemie serwisowym rywalki zdobyła tak potrzebne przełamanie. Liderka rankingu prowadziła jeszcze 5:3, a wygrywając 5:4 serwowała po zwycięstwo w meczu. Niestety wówczas Iga Świątek straciła podanie o rywalizacja w secie rozpoczęła się jakby od początku. Więcej przełamań już nie było, więc o wyniku seta rozstrzygał tie-break. W nim więcej opanowania wykazała Iga Świątek wygrywając 7-3, co zapewniło jej zwycięstwo w secie II 7:6 (3) i zarazem w całym trwającym dwie godziny i trzy minuty meczu 6:3, 7:6 (3).

Niełatwy mecz Igi Świątek z Belindą Bencić trwał 2 godziny i 3 minuty. Fot. United Cup
Niełatwy mecz Igi Świątek z Belindą Bencić trwał 2 godziny i 3 minuty. Fot. United Cup

Wygraną w niełatwym starciu z wymagająca rywalką Iga Świątek zawdzięcza przede wszystkim dobrze funkcjonującemu forhendowi, bo to po tych zagranicach zyskiwała przewagę sytuacyjną na korcie.

Po raz kolejny liderka rankingu WTA pokazała też siłę mentalną, co pozwoliło opanować sytuację, gdy straciła prowadzenie w secie I oraz gdy po przegranych trzech genach z rzędu przegrywała 5:6.

Był to trzeci mecz obu tenisistek. W sezonie 2021 najpierw lepsza okazała się Iga Świątek pokonując Belindę Bencić 6:2, 6:2 w finale turnieju WTA 400 Adelaide International. Następnie – już po świetnych dla Bencić Igrzyskach Olimpijskich w Tokio (złoto w grze pojedynczej, srebro w grze podwójnej w parze z Viktoriją Golubić) – Szwajcarka wyeliminowała Polkę z wielkoszlemowego US Open 2021 wygrywając 7:6 (12), 6:3.

W poniedziałek w Brisbane faworytką była Iga Świątek i nie zawiodła. Dzięki zwycięstwu liderki światowego rankingu, która w poniedziałek 2 stycznia 2023 rozpoczęła 40 tydzień w roli „rakiety” nr 1 kobiecego tenisa na świecie, w spotkaniu Polska – Szwajcaria Biało-Czerwoni objęli prowadzenie 1:0.

Krzysztof Maciejewski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Magda LInette pewnie awansowała do ćwierćfinału turnieju w Normandii. Fot. Rouen de Open/WTA

Open de Rouen. Magda Linette w ćwierćfinale!

Magda Linette (60. WTA) zagra w ćwierćfinale gry pojedynczej halowego turnieju WTA 250 w Rouen we francuskiej Normandii. Awans do najlepszej ósemki imprezy tenisistka AZS Poznań zapewniła sobie w środę

Rafael Nadal: Nigdy się nie poddawaj!

Od kilkunastu lat żyje z nieustannym bólem. Bierze leki, zastrzyki, a później znów rozpoczyna walkę na korcie. Wchodzi w tryb walki i adrenalina robi swoje. Choć czasami jest bliski porażki, to nigdy