Tomasz Berkieta (WKT Mera Warszawa) zakończył udane trzytygodniowe starty w Tunezji występem w półfinale turnieju ITF M15 na twardych kortach w Monastyrze. Wskutek problemów z kostką nie dokończył meczu w tej fazie. W niedzielę w tunezyjskim kurorcie o drugi z rzędu tytuł w imprezie rangi ITF W15 powalczy Weronika Falkowska (KS Górnik Bytom).
Tomasz Berkieta przed tygodniem zdobył trzeci deblowy tytuł w karierze, ale pierwszy w imprezie rangi ITF M25 (w czerwcu 2025 r. wygrał ITF M15 w Mesynie, również w singlu, a lipcu triumfował w ITF M15 Kozerki Tour), a w grze pojedynczej dotarł do ćwierćfinału. Za to dwa tygodnie temu osiągnął w Monastyrze finał w grze pojedynczej.
Natomiast w sobotę Tomek, rozstawiony w drabince z numerem drugim, wystąpił w półfinale kolejnego turnieju ITF M15, kreczując po przegraniu pierwszego seta 1:6 w pojedynku z Włochem Daniele Rapagnettą.
– W drugim turnieju w Monastyrze trochę „podkręciłem” kostkę. Ale uznałem, że uda mi się zagrać w trzecim bez przerywania zaplanowanego cyklu trzech turniejów w Tunezji. Niestety, lepiej nie było, ale w trzech pierwszych meczach udawało mi się unikać ryzyka i miałem przewagę. Jednak w dzisiejszym półfinale Daniele grał mi praktycznie same skróty, a noga mnie bolała, więc uznałem, że nie ma sensu dalej ryzykować – wyjaśnił „TENIS MAGAZYNOWI” powody swojej decyzji Tomek Berkieta.
W tym tygodniu 19-letni polski tenisista pokonał na otwarcie Włocha Lorenzo Angelinimą 6:2, 6:1 i Brytyjczyka Williama Nolana 6:1, 7:6 (7-4). Wreszcie w ćwierćfinale okazał się lepszy od Chorwata Josipa Simundzy 6:4, 6:2.
Dobre wyniki uzyskiwane w Monastyrze pozwolą Berkiecie poprawić najlepszy singlowy ranking w dotychczasowej karierze. W poniedziałek, w najnowszym notowaniu, powinien znaleźć się na najwyższej jak dotychczas 517. pozycji na świecie, awansując z 525. lokaty, dotychczasowej „życiówki”.
Podobnie będzie w grze podwójnej, w której powinien się znaleźć w okolicach 626. miejsca, a wcześniej najwyżej znalazł się na 646.
ITF W15 w Monastyrze
W tunezyjskim kurorcie dobrze spisuje się też Weronika Falkowska (KS Górnik Bytom), która przed tygodniem triumfowała tam w grze pojedynczej w ITF W15. Czy powtórzy ten wynik, przekonamy się już w niedzielę, bowiem wieczorem awansowała w Monastyrze do finału.
W niedzielę Weronika zagra z Bułgarką Iwą Iwanową o swój drugi w tym sezonie tytuł, a dziesiąty w karierze.
Sobotni półfinał z udziałem Polki był dość trudnym pojedynkiem dla obydwu jego uczestniczek, bowiem od początku do jego zakończenia minęło prawie pięć i pół godziny. Grę kilkakrotnie przerywały intensywne opady deszczu, zmuszając tenisistki do zejścia z kortu i udania się do szatni. Ostatecznie jednak Falkowska pokonała 6:2, 4:6, 6:4 Greczynkę Sapo Sakellaridi.
Jest to czwarty wygrany mecz w drabince przez Weronikę, rozstawioną z numerem siódmym w imprezie. Wcześniej pokonała 6:1, 6:0 Francuzkę Lenę Thomas-Iglesias, a następnie 4:6, 6:2, 6:4 Bułgarkę Joanę Konstantinową, aż wreszcie w ćwierćfinale zwyciężyła Ukrainkę Darię Jesypczuk 6:4, 6:2.
T.D.



