Powoli wkracza w decydującą fazę prestiżowy turniej tenisowy ATP 1000 Rolex Monte Carlo Masters 2025. W czwartek 10 kwietnia 2025 poznaliśmy komplet ćwierćfinalistów gry pojedynczej oraz – z wyjątkiem jednej pary – gry podwójnej 118 edycji imprezy na ziemnych kortach w Monte Carlo.
W ćwierćfinale gry pojedynczej zgodnie z przewidywaniami zameldował się rozstawiony z numerem drugim, trzeci w rankingu ATP Hiszpan Carlos Alcaraz, który bardzo pewnie pokonał 6:3, 6:1 kwalifikanta z Niemiec Daniela Altmaiera i wciąż zachowuje szanse, żeby po turnieju w Monte Carlo zostać wiceliderem rankingu ATP tenisistów.
CARLOS ALCARAZ DEFYING LOGIC #RolexMonteCarloMasters pic.twitter.com/GtfWqTaBpG
— Rolex Monte-Carlo Masters (@ROLEXMCMASTERS) April 10, 2025
Sukcesu z roku 2023 na pewno nie powtórzy tym razem najwyżej obecnie klasyfikowany w światowym rankingu tenisista rosyjski, rozstawiony z „siódemką” Andriej Rublow (9.ATP), który wyraźnie w dwóch setach przegrał 2:6, 3:6 z Francuzem Arthurem Filsem (14.ATP), najwyżej klasyfikowanym obecnie w światowym rankingu tenisistą francuskim. Właśnie Arthur Fils będzie w piątek ćwierćfinałowym rywalem Carlosa Alcaraza.
Sporą niespodziankę przyniósł mecz Jack Draper – Alejandro Davidovich Fokina, w którym zajmujący w rankingu ATP 42 pozycję Hiszpan pokonał rozstawionego z numerem „piątym”, szóstego w rankingu światowym Brytyjczyka w trzech setach 6:3, 6:7 (6), 6:4 po długiej, trwającej dwie godziny i 48 minut tenisowej batalii. Jack Draper, triumfator niedawnego turnieju ATP 1000 BNP Paribas Open 2025 w Indian Wells, w tie-breaku drugiego seta obronił piłkę meczową, następnie wygrywając drugą partię meczu i przedłużając jeszcze rywalizację, ale w rozstrzygającym secie trzecim uległ niżej notowanemu przeciwnikowi 4:6 i nieoczekiwanie pożegnał się z turniejem.
W piątkowym ćwierćfinale przeciwnikiem Alejandro Davidovicha Fokiny będzie Australijczyk Alexei Popyrin (27. ATP), który również sprawił w czwartek niespodziankę, po zwycięstwie 6:4, 3:6, 7:5 eliminując rozstawionego z numerem „czwartym” Norwega Caspera Ruuda (7. ATP), finalistę Rolex Monte Carlo Mastrers 2024. Ten mecz trwał dwie godziny i 58 minut i był najdłuższym rozegranym dotychczas meczem podczas 118 edycji imprezy.
Mecz był bardzo wyrównany, a szala zwycięstwa przechylała się raz w jedną, raz w druga stronę. Set otwarcia zapisał na swoim koncie niżej klasyfikowany w rankingu ATP Australijczyk, który wprawdzie z większym trudem wygrywał własne gemy serwisowe (przykładowo gem drugi dopiero po obronie pięciu break-pointów), ale tylko on zdobył w pierwszej partii meczu break, zwyciężając po godzinie i czterech minutach 6:4.
Już wówczas zapachniało w Monte Carlo niespodzianką, ale jednak w drugiej odsłonie meczu lepszy był już Casper Ruud, który w secie drugim przełamał serwis przeciwnika już w gemie drugim i wygracowaną wówczas przewagę utrzymał do końca. Alexei Popyrin miał co prawda szanse na odrobienie strat (trzy break-pointy w gemie trzecim oraz trzy w gemie dziewiątym), ale ich nie wykorzystał, więc drugi set wygrał 6:3 tenisista urodzony w Oslo, a o zwycięstwie w meczu i awansie do ćwierćfinału decydował set trzeci.
W rozstrzygającej odsłonie meczu wydawało się, że górą będzie Casper Ruud, gdyż to on, choć w gemie drugim utrzymał serwis po obronie dwóch break-pointów, pierwszy zdobył break, obejmując prowadzenie 4:3, po czym pewnie wygrał własny gem serwisowy i przy prowadzeniu 5:3 potrzebował już tylko jednego wygranego gema, by zameldować się w ćwierćfinale.
W kolejnym gemie przy serwisie Australijczyka Norweg miał nawet dwie nie następujące bezpośrednio po sobie piłki meczowe, lecz Aleksiej Popyrin wybrnął wówczas z opresji, a co więcej, rozstrzygnął na swoją korzyść także trzy następne gemy, w tym dwa przy serwisie Caspera Ruuda ( na 5:5 i 7:5) i to on zapewnił sobie awans. Serwując po zwycięstwo, Casper Ruud przy prowadzeniu 5:4 od 0:30 zdołał doprowadzić do remisu 30:30, następnie przy 30:40 obronił break-pointa, ale przy następnym nie dał już rady, z kolei serwując, by doprowadzić do decydującego tie-breaka trzeciej partii, prowadził jeszcze 30:15, ale trzy kolejne wymiany padły łupem Australijczyka.
Interesująco było także w ćwierćfinałowych meczach w górnej połówce turniejowej drabinki.
W konfrontacji dwóch tenisistów włoskich wyżej notowany w rankingu ATP Lorenzo Musetti (16. ATP), rozstawiony z numerem „13”, pokonał w 1,5 godziny w dwóch setach 6:3, 6:3 Matteo Berrettiniego (34. ATP), pogromcę Alexandra Zvereva, turniejowej „jedynki”, wicelidera światowego rankingu tenisistów.
Matteo Berrettini, finalista Wimbledonu 2021 w grze pojedynczej, walczył, ale od początku czwartkowego meczu ustępował wyżej klasyfikowanemu w rankingu ATP rodakowi. Set otwarcia Lorenzo Musetti wygrał bardzo pewnie, przełamując serwis przeciwnika w gemie drugim i do końca bez problemów utrzymał przewagę, sam zaś ani przez moment nie będąc w tej odsłonie meczu zagrożony.
W dłuższym, bardziej wyrównanym secie drugim Matteo Berrettini mocniej postawił się rodakowi, ale również nie był w stanie wypracować choćby jednego break-pointa. Tym razem Lorenzo Musetti zdobył dwa breaki, przełamując podanie Berrettiniego na początek oraz na koniec seta. Break w gemie dziewiątym drugiej partii oznaczał koniec rywalizacji. Przegrywając 3:4 Matteo Berrettini przed gemem serwisowym rywala skorzystał z przerwy medycznej, ale po powrocie do gry nie wygrał już żadnego gema i odpadł z turnieju.
W meczu o awans do półfinału Lorenzo Musetti zmierzy się z rozstawionym z numerem szóstym Grekiem Stefanosem Tsitsipsem (8. ATP). Broniący tytułu, urodzony w Atenach tenisista grecki, w czwartek potrzebował tylko godziny i ośmiu minut, by po zwycięstwie 6:1, 6:1 wyeliminować portugalskiego tenisistę Nuno Borgesa (43. ATP).
W 1/4 finału gry pojedynczej Rolex Monte Carlo Masters 2025 mamy dwóch tenisistów australijskich i żadnego tenisisty rosyjskiego, a stało się tak, ponieważ rozstawiony z numerem ósmym Alex de Minaur (10. ATP) bez kłopotów pokonał w 73 minuty rozstawionego z „dziewiątką” byłego lidera światowego rankingu tenisistów Daniiła Miedwiediewa (11. ATP) 6:2, 6:2. W każdym z setów Miedwiediew był wprawdzie w stanie natychmiast odpowiedzieć na stratę serwisu w gemach rozpoczynających sety, ale w obu w trzecich gemach ponownie nie utrzymał podania i już odpowiedzieć nie dał rady. Aż siedem breaków dla rywala to było stanowczo za dużo, by Daniił Miedwiediew mógł nawiązać wyrównaną rywalizację z dobrze dysponowanym Australijczykiem.
Ćwierćfinałowym rywalem Alexa de Minaura będzie Bułgar Grigor Dimitrow (18. ATP), który po zwycięstwie w trzech setach 6:3, 3:6, 6:2 wyeliminował Alejandro Tabilo z Chile (32. ATP), pogromcę słynnego tenisisty serbskiego Novaka Djokovicia (5. ATP), rozstawionego w Monte Carlo z „trójką”.
Mecz Bułgara z Chilijczykiem był interesujący. Alejandro Tabilo, który wcześniej pokonał w Monte Carlo między innymi Novaka Djokovicia, w secie otwarcia zdołał wprawdzie błyskawicznie odrobić stratę serwisu w gemie czwartym na 1:3, doprowadzając do remisu 3:3, ale od tego momentu przegrał trzy gemy z rzędu, w tym gem ósmy przy własnym podaniu, i set po zwycięstwie 6:3 zapisał na swoim koncie Grigor Dimitrow.
W secie drugim dominował Chilijczyk, który prowadził już 5:0 i chociaż trzy następne gemy padły łupem Bułgara, na więcej Alejandro Tabilo już przeciwnikowi nie pozwolił, po pewnym utrzymaniu serwisu w gemie dziewiątym, wygrywając drugą partię meczu 6:3.
W rozstrzygającej partii górą był ponownie Grigor Dimitrow i to on po pokonaniu w trzech setach Alejandro Tabilo 6:3, 3:6, 6:2 jako ostatni zameldował się w ćwierćfinale gry pojedynczej prestiżowej imprezy w Monte Carlo. W decydującej odsłonie meczu Bułgar nie był ani przez moment zagrożony. Na początek trzeciego seta Grigor Dimitrow wygrał własny gem serwisowy na sucho, po czym zdobył break i wypracowanej przewagi już nie roztrwonił. Co prawda w gemie czwartym Bułgar nie wykorzystał dwóch break-pointów, a w gemie szóstym jednego break-pointa, ale nie przeszkodziło mu to w odniesieniu zwycięstwa. Alejandro walczył do końca. Broniąc się przed porażką przy prowadzeniu Grigora Dimitrowa w decydującym secie 5:2, obronił cztery piłki meczowe i dopiero przy piątym meczbolu nie dał już rady przedłużyć zmagań. Ten mecz trwał niemal dwie godziny – dokładnie godzinę i 58 minut.
Dodać jeszcze możemy, że już dotychczasowe rozstrzygnięcia w Monte Carlo oznaczają, że nieobecny w turnieju w Księstwie Monaco najlepszy obecnie polski tenisista Hubert Hurkacz (obecnie 26. ATP) już na pewno w rankingu ATP, który zostanie ogłoszony w poniedziałek 14 kwietnia 2025, zaliczy kolejny spadek i w najlepszym przypadku będzie klasyfikowany na 28 pozycji.
Tak grano w grze podwójnej
W najciekawszym, przynajmniej teoretycznie, czwartkowym meczu deblowym triumfatorzy Wimbledonu 2024 i Australian Open 2025, fińsko-brytyjski duet Harri Heliovaara/Henry Patten nadspodziewanie gładko uporał się ze znaną parą brytyjską Joe Salisbury/Neal Skupski, wygrywając w dwóch setach 6:3, 6:3.
Bardzo zacięty, a w końcówce dramatyczny, był natomiast mecz, w którym monakijsko-francuska para Hugo Nys/Edouard Roger-Vasselin zmierzyła się z duetem niemieckim Kevin Krawietz/Tim Puetz. W rozstrzygającym secie trzecim, rozgrywanym w formule super tie-breaka do 10 zdobytych punktów, a w razie potrzeby, od wyniku 9:9, do dwóch punktów przewagi jednej z par – duet monakijsko-francuski przegrywał już wysoko 1:5, ale odrobił straty. Hugo Nys, jeszcze w poprzednim sezonie 2024 deblowy partner Jana Zielińskiego, i rutynowany 41-letni Edouard Roger-Vasselin w sumie obronili pięć piłek meczowych, w tym trzy przy serwisie rywali, ale ani razu nie zdołali wypracować piłki meczowej na swoją korzyść, dwukrotnie mając na to szansę przy własnym podaniu i ostatecznie zeszli z kortu pokonani – przy szóstej piłce meczowej tracąc decydujący punkt przy własnym serwisie. Jak na mecz deblowy pojedynek trwał bardzo długo, bo dwie godziny i dziewięć minut.
Mimo wszystko gospodarze mają jeszcze w turnieju swojego przedstawiciela, bowiem w ćwierćfinale debla jest inna para monakijsko-francuska Romain Arneodo/Manuel Guinard, która do ćwierćfinału awansowała w czwartek walkowerem – po tym, jak do meczu 1/8 finału debla nie przystąpił duet brytyjsko-czeski Jack Draper/Tomas Machac.
1/8 finału gry pojedynczej, czwartek 10 kwietnia 2025
Lorenzo Musetti (Włochy, 13) – Matteo Berrettini (Włochy) 6:3, 6:3
Stefanos Tsitsipas (Grecja, 6) – Nuno Borges (Portugalia) 6:1, 6:1
Grigor Dimitrow (Bułgaria, 15) – Alejandro Tabilo (Chile) 6;3, 3;6, 6:2
Alex de Minaur (Australia, 8) – Daniił Miedwidiew (9) 6:2, 6:2
–
Alejandro Davidovich Fokina (Hiszpania) – Jack Draper (Wielka Brytania, 5) 6:3, 6:7 (6), 6:4
Alexei Popyrin (Australia) – Casper Ruud (Norwegia, 4) 6:4, 3:6, 7:5
Arthur Fils (Francja, 12) – Andriej Rublow (7) 6:2, 6:3
Carlos Alcaraz (Hiszpania, 2) – Daniel Altmaier (Niemcy, Q) 6:3, 6;1
1/8 gry podwójnej, czwartek, 10 kwietnia
Harri Heliovaara/Henry Patten (Finlandia/Wielka Brytania, 2) – Joe Salisbury/Neal Skupski (Wielka Brytania) 6:3, 6:3
Kevin Krawietz/Tim Puetz (Niemcy) – Hugo Nys/Edouard Roger-Vasselin (Monaco/Francja) 6:3, 6:7 (4), 14-12
Romain Arneodo/Manuel Guinard (Monaco/Francja) – Jack Draper/Tomas Machac (Wielka Brytania/Czechy) walkower
ćwierćfinały gry pojedynczej, piątek 11 kwietnia 2025
Lorenzo Musettii (Włochy, 13) – Stefanos Tsitsdipas (Grecja, 6)
Grigor Dimitrow (Bułgaria, 15) – Alex de Minaur (Australia, 8)
–
Alejandro Davidovich Fokina (Hiszpania) – Alexei Popyrin (Australia)
Arthur Fils (Francja, 12) – Carlos Alcaraz (Hiszpania, 2)
ćwierćfinały gry podwójnej
Marcelo Arevalo/Mate Pavić (Salwador/Chorwacja, 1) – Alex de Minaur/Jan- Lennard Struff (Australia/Niemcy)
Kevin Krawietz/Tim Puetz (Niemcy, 4) – Julian Cash/Lloyd Glasspool (Wielka Brytania, 7)
Romain Arneodo/Manuel Guinard (Monaco/Francja) – Rohan Bopanna/Ben Shelton (Indie/USA)
Karen Chaczanow/Andriej Rublow//Rafael Matos/Joran Vliegen (tenisiści rosyjscy//Brazylia/Belgia) – Harry Heliovaara/Henry Patten (Finlandia/Wielka Brytania, 2)


