Roland Garros 2025. Magdalena Fręch pokonała Ons Jabeur!

Był to trzeci mecz Magdaleny Fręch z Ons Jabeur. Polka pokonała Tunezyjkę po raz pierwszy. Fot. Roland Garros 2025

Dwie Polki, broniąca tytułu Iga Świątek (5.WTA), rozstawiona z numerem piątym oraz Magdalena Fręch (26. WTA) rozstawiona z numerem 26, wystąpią w drugiej rundzie – 1/32 finału – gry pojedynczej kobiet rozgrywanego na ziemnych kortach Stade Roland Garros w Paryżu wielkoszlemowego turnieju tenisowego Roland Garros 2025. Magdalena Fręch pokonała w godzinę i 48 minut w dwóch setach 7:6 (4), 6:0 Tunezyjkę Ons Jabeur. To wartościowy sukces Polki, bo wprawdzie Ons Jabeur  po problemach zdrowotnych dopiero stara się wrócić do dobrej dyspozycji i obecnie zajmuje w rankingu światowym 36 lokatę, o 10 pozycji niżej niż urodzona w Łodzi tenisistka Górnika Bytom i LOTTO PZT TEAM, ale jeszcze trzy lata temu była wiceliderką rankingu WTA tenisistek, trzykrotną finalistką turniejów wielkoszlemowych w grze pojedynczej kobiet.

Mecz, który zaczął się sporo później niż planowano, gdyż wcześniej na korcie Simonne Mathieu przez prawie cztery godziny rywalizowali Daniił Miedwiediew i Cameron Norrie, od początku był bardzo interesujący. Polka po tym, jak w pierwszym gemie utrzymała podanie bez straty punktu, już w pierwszym gemie serwisowym Tunezyjki miała dwie nienastępujące bezpośrednio po sobie okazje na break, ale Ons Jabeur ostatecznie w tym niesamowicie długim gemie, na który złożyły się aż 24 wymiany, utrzymała jednak serwis, a za moment to ona nie wykorzystała w gemie trzecim break-pointa.

Magdalena Fręch zmarnowała jeszcze trzy break-pointy w gemie czwartym, po czym nastąpiła seria trzech gemów wygranych przez tenisistki odbierające serwis. Na pierwszą stratę podania Polka natychmiast odpowiedziała re-breakiem, ale za moment ponownie nie utrzymała serwisu i mieliśmy w secie otwarcia prowadzenie Ons Jabeur 4:3 z przewagą breaka. Także teraz Magdalena Fręch mogła natychmiast odpowiedzieć re-breakiem, ale od prowadzenia w gemie ósmym 40:0. przegrała pięć wymian z rzędu i Tunezyjka prowadząc 5:3 potrzebowała już tylko jednego wygranego gema, by zapisać set otwarcia na swoim koncie.

Ons Jabeur mogła zakończyć pierwszy set meczu już w gemie dziewiątym, lecz znana z nieustępliwości i walki do końca Magdalena Fręch po obronie piłki setowej utrzymała podanie, przedłużając zmagania w secie otwarcia, a co równie ważne, w gemie 10 odrobiła stratę breaka i przy remisie 5:5 set zaczął się jakby od początku.

Ostatecznie do rozstrzygnięcia seta otwarcia niezbędny był tie-break. Podopieczna trenera Andrzeja Kobierskiego dwukrotnie (na 0:1 i na 2:3) jako pierwsza traciła punkt przy własnym serwisie, chwilę później przegrywała 0:2, ale szybko odrabiała straty wyrównując na 2:2, a nieco później na 3:3. Już zgodnie z regułą własnego serwisu Magdalena Fręch przegrywała jeszcze 3:4, ale od tego momentu zdobyła cztery punkty z rzędu, najpierw dwa przy własnym podaniu, a następnie dwa przy serwisie Tunezyjki, dzięki czemu zwyciężyła w tie-breaku pierwszej partii 7:4, wygrywając pełen zwrotów sytuacji na korcie set otwarcia po godzinie i 18 minutach 7:6 (4).

Druga odsłona meczu potoczyła się już zdecydowanie po myśli Polki. Magdalena Fręch na początek na sucho przełamała serwis Ons Jabeur, a po trzech rozegranych gemach, po tym, jak w długim gemie trzecim wykorzystała wreszcie czwarty z wypracowanych break-pointów – wygrywała już 3:0 z przewagą dwóch breaków na koncie.

Była wiceliderka rankingu WTA, finalistka trzech turniejów wielkoszlemowych, po drugiej stracie serwisu w drugiej partii – już się w tym meczu nie „podniosła”. Pewnie czująca się na korcie Magdalena Fręch wygrała również trzy następne gemy, zwyciężając 6:0 i po pokonaniu Ons Jabeur 7:6 (4), 6:0 zameldowała się w drugiej rundzie gry pojedynczej kobiet wielkoszlemowego Roland Garros 2025. Druga partia meczu trwała tylko pół godziny, a całe spotkanie godzinę i 48 minut.

Był to trzeci mecz Magdaleny Fręch z Ons Jabeur. Polka pokonała Tunezyjkę po raz pierwszy, już poprawiając swój wynik z Roland Garros 2024, wówczas odpadła bowiem w pierwszej rundzie po porażce 5:7, 1:6 z Darią Kasastkiną.

W meczu o awans do 1/16 finału Magdalena Fręch zmierzy się w czwartek 29 maja z 25-letnią  Czeszką Marketą Vondrousovą (96.WTA), wracającą do międzynarodowej rywalizacji po problemach zdrowotnych mistrzynią Wimbledonu 2023 w grze pojedynczej kobiet, która we wtorek, w pierwszej rundzie Roland Garros 2025, pokonała w dwóch setach 6:4, 6:4 rosyjską tenisistkę, kwalifikantkę Oksanę Selekhmetovą (147. WTA).

Krzysztof Maciejewski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Polki ponownie poprowadzi Celt, który popisał z Polskim Związkiem Tenisowym nowy, dwuletni kontrakt.

Zwycięstwo naszej drużyny w United Cup było pięknym otwarciem tenisowej zimy, ale to dopiero początek sportowych emocji – także na krajowych kortach. Kibiców czeka m.in. kobiecy W75 Winter Polish …

Jan Zieliński po triumfie z reprezentacją Polski w United Cup 2026 sprawdza się przed Australian Open w imprezie ATP 250 Adelaide International. Fot. Maks Zaniewski

Jan Zieliński, najwyżej klasyfikowany w rankingu ATP polski deblista, po triumfie z reprezentacją Polski w United Cup 2026, w ostatnim tygodniu przed wielkoszlemowym Australian Open 2026 uczestniczy w Australii …

O porażce Polki przesądziła fatalna dyspozycja serwisowa.

W Melbourne trwają trzystopniowe kwalifikacje pierwszego w sezonie 2026 wielkoszlemowego turnieju tenisowego Australian Open 2026. Do rywalizacji o awans do turnieju głównego przystąpiły trzy reprezentantki Polski: Linda …

Magdalena Fręch udanie rozpoczęła występ w turnieju WTA 250 w Hobart na Tasmanii. Fot. Tomasz Barański

Trzecia obecnie polska tenisistka w rankingu WTA Magdalena Fręch (57. WTA) udanie rozpoczęła występ w turnieju WTA 250 w Hobart na Tasmanii, w bardzo dobrym stylu pokonując …