Maja Chwalińska (21. WTA) ze zmiennym szczęściem rywalizuje w turnieju WTA 500 Abierto GNP Seguros 2026, rozgrywanym na twardych kortach w Monterrey. W czwartek 27 sierpnia 2026 roku nad ranem czasu polskiego rozstawiona z numerem trzecim Polka, finalistka wielkoszlemowego Roland Garros 2026 w grze pojedynczej kobiet, odpadła w 1/8 finału meksykańskiej imprezy. Chwalińska przegrała w trzech setach 6:3, 2:6, 2:6 z niżej notowaną w światowym rankingu Amerykanką Alycią Parks (89. WTA).
Był to pierwszy singlowy mecz Mai Chwalińskiej w Monterrey. Jako jedna z czterech najwyżej rozstawionych tenisistek Polka w pierwszej rundzie, czyli 1/16 finału, miała wolny los.

Dobry początek Polki
Maja Chwalińska (BKT Advantage Bielsko-Biała) świetnie rozpoczęła mecz z Alycią Parks. Już w gemie otwierającym spotkanie przełamała serwis Amerykanki i wypracowanej na początku przewagi nie roztrwoniła. Pierwszego seta wygrała 6:3.
Polka ani przez moment nie była w pierwszej odsłonie meczu poważnie zagrożona. W dziewiątym gemie, przy prowadzeniu 5:3, ponownie przełamała serwis Parks, zamykając seta zasłużoną wygraną 6:3. Pierwsza partia trwała 24 minuty.
Niestety, jak się później okazało, był to miły początek złego końca dla Mai Chwalińskiej. Choć każdy z dwóch kolejnych setów był dłuższy od pierwszego — drugi trwał 37 minut, a trzeci 39 minut — Polka oba przegrała 2:6. Po porażce 6:3, 2:6, 2:6 odpadła z turnieju w grze pojedynczej.
Parks przejęła kontrolę nad meczem
W drugim secie Chwalińska dwukrotnie straciła serwis, nie utrzymując podania w pierwszym i siódmym gemie. W trzeciej partii Amerykanka również dwukrotnie przełamała serwis Polki — tym razem w trzecim i piątym gemie.
Wyżej notowana w światowym rankingu Maja Chwalińska przegrała zasłużenie. W drugim i trzecim secie ani razu poważnie nie zagroziła rywalce i nie wypracowała w nich żadnego break-pointa.
Tenisistki rywalizowały na korcie niespełna dwie godziny — dokładnie godzinę i 50 minut.
Tym samym druga obecnie polska tenisistka w singlowym rankingu WTA straciła szansę na poprawę swojej pozycji rankingowej i debiut w TOP 20 zestawienia.
Chwalińska pozostaje w grze podwójnej
Maja Chwalińska nie zakończyła jednak jeszcze udziału w turnieju WTA 500 Abierto GNP Seguros 2026. Polka wciąż pozostaje w rywalizacji w grze podwójnej.

W deblu Chwalińska, występująca w Monterrey w parze z Austriaczką Sinją Kraus, awansowała do ćwierćfinału. W 1/8 finału duet Chwalińska/Kraus w nocy z wtorku na środę, 25/26 sierpnia, czasu polskiego pokonał w trzech setach 1:6, 6:3, 10-8 parę Magali Kempen/Aleksandra Panova (Belgia/Rosja).
Kempen i Panova były finalistkami gry podwójnej kobiet turnieju rangi WTA 1000 w Cincinnati. W ćwierćfinale Chwalińska i Kraus zmierzą się z duetem Shuko Aoyama/Liang En-shuo (Japonia/Chińskie Tajpej).
Piter i Tjen odpadły w ćwierćfinale
Nie ma już natomiast w turnieju debla w Monterrey polsko-indonezyjskiej pary Katarzyna Piter/Junice Tjen.
Polka i Indonezyjka w nocy ze środy na czwartek, z 26 na 27 sierpnia 2026 roku czasu polskiego, przegrały w trzech setach 6:7 (6), 6:1, 8-10 ćwierćfinał, w którym zmierzyły się z australijsko-chińskim duetem Maya Joint/Xu Yifan. Mecz trwał godzinę i 37 minut.
W rozstrzygającym trzecim secie, rozgrywanym w formule super tie-breaka, Piter i Tjen prowadziły z przewagą mini-breaka 6:4. Nie utrzymały jednak przewagi. Decydujący punkt straciły przy pierwszej piłce meczowej wypracowanej przez rywalki, choć przy stanie 8:9 miały jeszcze do dyspozycji własny serwis.
Warto przypomnieć, że w pierwszej rundzie Katarzyna Piter i Junice Tjen, po zwycięstwie 6:2, 6:7 (5), 10-7, wyeliminowały rozstawiony z numerem drugim chiński duet Jiang Xinyu/Zhang Shuai.
Krzysztof Maciejewski






