Linda Klimovicova: To moje życie i moja podróż

– Iga jest świetna. Jest wielka! - mówi Linda Klimovicova. Na zdjęciu Linda i Iga w trakcie sesji autografowej w Arenie Gorzów. Fot. Andrzej Szkocki

Zmiana narodowych barw przez Lindę Klimovicovą rok temu zatrzęsła tenisowymi relacjami polsko-czeskimi. – To moje życie i moja podróż – przekonuje Linda Klimovicova, pochodząca z Ołomuńca utalentowana tenisistka. Linda udanie zadebiutowała w biało-czerwonych barwach 14 listopada 2025 roku w Arenie Gorzów podczas meczu z Nową Zelandią w turnieju kwalifikacyjnym Billie Jean King Cup.

Akt nadania polskiego obywatelstwa Lindzie Klimovicovej przez Prezydenta RP nosi datę 23 września 2024. Jeszcze trochę trwało, zanim na tenisowych portalach ITF i WTA przy nazwisku 21-letniej dziś zawodniczki rodem z Ołomuńca pojawiła się biało-czerwona flaga, ale późną jesienią „transfer” nabrał mocy. W ten sposób polski tenis zyskał kolejną tenisistkę w Top 200 rankingu i aktualnie szóstą w krajowej hierarchii – po Idze Świątek, Magdalenie Fręch, Magdzie Linette, Katarzynie Kawie i Mai Chwalińskiej.

– Kasia, Maja i Linda reprezentują nasz klub, to chyba ewenement na skalę światową – mówi z dumą w głosie prezes BKT Advantage Bielsko-Biała, Piotr Szczypka, jeden z głównych autorów międzynarodowego „transferu”.

Linda Klimovicova i Piotr Szczypka po nadaniu obywatelstwa. Fot. BKT Advantage Bielsko-Biała
Linda Klimovicova i Piotr Szczypka po nadaniu obywatelstwa. Fot. BKT Advantage Bielsko-Biała

Ten transfer jesienią ub. roku zatrząsł dobrymi tenisowymi relacjami polsko-czeskimi. Nasi sąsiedzi byli kompletnie zaskoczeni, że z dnia na dzień stracili jedną z bardziej obiecujących tenisistek. W czeskich mediach i internecie pojawiły się głosy o „zdradzie”, pytania z przekąsem o polskich przodków, itp., ale pojawiały się też opinie, że w naszym kraju po prostu łatwiej będzie się Klimovicovej przebić.

Czesi chcą w przyszłości uniknąć podobnych przypadków. Prezes tamtejszej tenisowej federacji, Jakub Kotrba, zapowiedział, że gracze, którzy będą liczyć na wsparcie państwa poprzez swoje kluby i związek, będą mieć obowiązek reprezentowania kraju. Jeśli zdecydują się zmienić obywatelstwo, będą musieli zapłacić za poprzednie szkolenie w Czechach.

(…)

Linda wychowała się wszak na sukcesach czeskiej narodowej bohaterki Petry Kvitovej, dwukrotnej (w latach 2011 i 2014) mistrzyni Wimbledonu, która podczas ostatniego US Open zakończyła karierę. – Kiedy byłam młodsza, oglądałam Wimbledon w telewizji, zwycięstwa Kvitovej, chciałam być jak ona. Zobaczyłam ją z bliska podczas czeskiej ligi, miałam 16 lat, ale byłam zbyt nieśmiała, żeby do niej podejść, to legenda, miałam wobec niej wielki szacunek. Ale wiem, że jest bardzo uprzejmą, wrażliwą osobą – opowiada Klimovicova.

Na kort zaprowadził ją tata, gdy miała 6 lat, ale jest pierwszą tenisistką w rodzinie. – Pamiętam, że kiedy uderzyłam piłkę pierwszy raz, od razu się w tym zakochałam, to było jak miłość od pierwszego wejrzenia – wzrusza się Linda. – Teraz czuję, że to jest moja misja w życiu – dodaje z uśmiechem.

(…)

– Gra dla Polski, to będzie dla mnie wielki honor i zaszczyt. Jestem bardzo podekscytowana taką perspektywą! – przekonuje Linda.

Dodaje, że podziwia Igę Świątek, zwłaszcza jej siłę mentalną. – Iga jest świetna. Jest wielka! Też kiedyś korzystałam z pomocy psychologa, nauczył mnie wielu technik koncentracji podczas meczu i treningu, wcześniej miałam duże problemy z tym, teraz już wiem, jak sobie z tym radzić, jestem spokojniejsza na korcie. Do dziś dużo medytuję – wyznaje reprezentantka Polski.

Linda Klimovicova udanie zadebiutowała w biało-czerwonych barwach 14 listopada 2025 roku w Arenie Gorzów podczas meczu z Nową Zelandią w turnieju kwalifikacyjnym Billie Jean King Cup. Fot. Michał Jędrzejewski

(…)

W kontakcie Linda jest bardzo miłą, pogodną i bezpośrednią dziewczyną, która prywatnie lubi chodzić po sklepach i do kawiarni z przyjaciółmi. I nie boi się mówić o swoich sportowych celach.

– Moje marzenia? Być numerem jeden i wygrać Wimbledon. To najpiękniejszy turniej na świecie. To moja motywacja, dla której codziennie gram w tenisa. Na razie chciałabym do końca roku awansować w okolice Top 100 rankingu, więc muszę zrobić duży postęp – przyznaje.

– Wierzymy, że z tak ogromnym potencjałem i zaangażowaniem, Linda będzie stanowić ważny filar polskiego tenisa przez wiele lat – przekonuje Piotr Szczypka.

Cały materiał przeczytasz w jesiennym, papierowym wydaniu „TENIS MAGAZYNU”
Szukaj: TUTAJ

Tomasz Mucha | „Sport”

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Beskidzki Klub Tenisowy Advantage Bielsko-Biała zdobył czwarty z rzędu tytuł Drużynowego Mistrza Polski! Fot. Olga Pietrzak

Beskidzki Klub Tenisowy Advantage Bielsko-Biała zdobył czwarty z rzędu tytuł Drużynowego Mistrza Polski! W finale obrońcy tytułu pokonali zespół COME-ON Tennis Wrocław 4:2. Brązowe …

14 kwietnia 1912 roku zatonął Titanic. Fot. www.depositphotos.com

Była zimna, spokojna, bezksiężycowa noc 14 kwietnia 1912 roku. Bezkresne wody Atlantyku delikatnie opływały olbrzymi kadłub Titanica. Nagle pasażerów obudził potężny wstrząs …

Rafał Maserak znakomicie czuje się nie tylko na tenecznym parkiecie, aleteż na korcie do padla. Fot. CUPRA PADLOWE 2025/Agencja Sportfolio/Marcin Soto

Tajlandia, jedna z rajskich wysepek. Piękne okoliczności przyrody, a co robi, przebywający na wakacjach Rafał Maserak? Szuka kortu do padla. Popularny tancerz odnalazł nową pasję i równo w rok …

Znany już nazwiska wszystkich wyróżnionych przez ATP za osiągnięcia w kończącym się sezonie i roku kalendarzowym 2025.. W czwartek 11 grudnia  dowiedzieliśmy się, kto został wyróżniony w kategorii  …