Karol Fiedor: Tenis dodaje adrenaliny

Znakomity architekt, pasjonat motoryzacji, miłośnik win i wielki sympatyk tenisa. Po dłuższej przerwie Karol Fiedor, założyciel biura projektowego CDF Architekci, wrócił na korty w doskonałym stylu.

– Przyplątała się kontuzja, zaniedbałem swoje ciało. Zareagowałem. Zacząłem biegać, trenować. Mężczyzna potrzebuje wyzwań, nutki adrenaliny – to daje tenis. A poza tym musiałem się wziąć za siebie. Są efekty, zaczynam starty – cieszy się Karol Fiedor, który w środowisku tenisistów amatorów cieszy się dużą sympatią.

Miłość do „białego sportu” zawdzięcza dziadkowi Bolesławowi von Wierzeyewskiemu, który go wychowywał. Od niego otrzymał pierwsze rakiety, wpierw drewnianą, używaną marki Alianz, a następnie nowego Poloneza. W latach 80. w Poznaniu kort to był obiekt deficytowy. Wpierw wraz z kolegami odbijali na asfaltowym korcie na os. Warszawskim, który należał do firmy Trasko Projekt.

– Później, wraz z całą ferajną zaczęliśmy jeździć na drugi koniec miasta na Olimpię. Korty na Golęcinie to było mistrzostwo świata, ale dostać się tam takim ejbrom jak my było bardzo trudno – wspomina Karol Fiedor. I dodaje, że czekali do godzin popołudniowych, aż przejdzie dozorca, przeskakiwali przez płot i przez godzinę grali w tenisa.

– Strażnik starał się nas dogonić. Gdy dowiedział się o tym dyrektor obiektu udostępnił nam bezpłatnie kort – zaznacza poznański architekt, który jak sam mówi jest samoukiem, a wielki sentyment ma do pierwszego tenisowego sprzętu, który otrzymał od dziadka – aluminiowej rakiety Polonez.

Przed i w trakcie studiów sportu w życiu Karola Fiedora było nieco mniej: – Ciekawsze były wtedy dla mnie spotkania towarzyskie i relacje damsko-męskie – wspomina z uśmiechem. Wrócił jednak do tenisa, bo ta dyscyplina nie tylko poprawia kondycję, ale sprzyja również nawiązywaniu nowych kontaktów i znajomości.

– Często grywałem na Olimpii i w Centrum Tenisowym Arena. Od dłuższego czasu najwięcej chwil na korcie spędzam jednak na Kortowie, gdzie m.in. rozgrywane są mistrzostwa Polski architektów. Dodatkowo można tam spotkać wiele tenisowych osobowości – Fibak, Szymanik, Kubot – mówi K. Fiedor. I na zakończenie dodaje, że grą w tenisa zaraził także trzech swoich synów.

Karol Fiedor to ceniony poznański architekt, założyciel biura projektowego CDF Architekci. Po studiach zatrudniony był w poznańskiej pracowni Studio ADS, później pracował m.in. w Hiszpanii, Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Rosji. Za projekt kompleksu biurowego UBIQ Business Park w Poznaniu, zrealizowany w 2015 r., pracownia Karola Fiedora otrzymała nagrodę w kategorii: obiekt specjalny – obiekt zrealizowany na obszarze objętym ochroną konserwatorską w konkursie o Nagrodę Roku SARP 2015.

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Organizatorzy i partnerzy 31. edycji Enea Poznań Open podczas środowej konferencji. Fot. Klaudia_Berda

To już pewne. Dzięki „dzikim kartom” w turnieju głównym tegorocznego Challengera ATP 31. Enea Poznań Open 2026 w turnieju głównym w grze pojedynczej zobaczymy co najmniej trzech …

- Fenomenalny wynik Mai Chwalińskiej w Paryżu spowodował, że do tenisa garną się tysiące nowych adeptów. Szkoda zmarnować taką okazję – podkreśla senator Władysław Komarnicki. Fot. Archiwum prywatne W. Komarnickci

Od siedmiu miesięcy urzędnicy Ministerstwa Sportu i Turystyki nie mogą lub nie chcą rozstrzygnąć konkursów na budowę tenisowej infrastruktury w Polsce. A stawka jest ogromna, bo chodzi o 86 milionów złotych …

Niesamowicie zapowiada się obsada RokitkiPark Open, turnieju ITF W50, który 23 czerwca rozpocznie się na kortach ziemnych Gdańskiej Akademii Tenisowej. Na dwa tygodnie przed trzecią już …

Maja Chwalińska (BKT Advantage Bielsko-Biała) wróciła do kraju po występie w pierwszym w karierze wielkoszlemowym finale na kortach ziemnych im. Rolanda Garrosa. Lot z Paryża miał sygnał wywoławczy „Lot …